PARTNER PORTALU
  • BGK

Kraków: Jacek Majchrowski może być spokojny. Referendum ws. odwołania prezydenta nie będzie

  • PAP/AT    10 sierpnia 2016 - 14:09
Kraków: Jacek Majchrowski może być spokojny. Referendum ws. odwołania prezydenta nie będzie
Prezydent Krakowa dziękował mieszkańcom miasta, że "nie dali się zwieść" i zapewnił, że będzie realizował swoje obietnice wyborcze (Jacek Majchrowski, fot.krakow.pl/P.Krawczyk)

• Nie będzie referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego.
• Stowarzyszeniu Logiczna Alternatywa, które wystąpiło z tą inicjatywą, nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów.
• Majchrowski dziękował mieszkańcom, wg Łukasza Gibały otrzymał on żółtą kartkę.




Komisarz Wyborczy w Krakowie postanowił w środę (10 sierpnia) odrzucić wniosek o przeprowadzenie referendum, bo spośród 87 tys. 242 zebranych pod tym wnioskiem podpisów, aż 38 tys. 919 była nieprawidłowa. Najczęstsze błędy to: podpisy osób, które nie mogą głosować w Krakowie (21 tys. 288), błędny, nieistniejący, niepełny lub nieczytelny pesel (10 tys. 776) oraz wielokrotne podpisanie wniosku przez tą samą osobę (5 tys. 958 takich przypadków).

By referendum w Krakowie doszło do skutku, Łukasz Gibała i jego Logiczna Alternatywa musiałyby zebrać co najmniej 58 tys. 19 głosów. Tymczasem prawidłowo złożonych zostało 48 tys. 323 (zabrakło 9 tys. 696).

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski dziękował w środę mieszkańcom miasta, że "nie dali się zwieść" i zapewnił, że będzie realizował swoje obietnice wyborcze.

"Część osób podpisywało się będąc wprowadzanymi w błąd przez ankieterów stosujących różne metody" - mówił Majchrowski. Dodał, że liczba uzyskanych podpisów to "częściowo skutek szalbierstwa".

"Przede wszystkim serdecznie dziękuje wszystkim mieszkańcom, którzy nie ulegli presji pieniądza. Okazało się, że Krakowa nie można kupić za pieniądze. Kraków jest miastem, które myśli. Kraków jest miastem, które wie o tym, co to znaczy demokracja i wie o tym, że prezydentów rozlicza się po zakończeniu kadencji" - powiedział Jacek Majchrowski.

Czytaj też: Majchrowski zwalnia Tajstera. Wystraszył się referendum czy prokuratury?

Podkreślił, że większość zarzutów pod jego adresem jest nieprawdziwa i kierowana "nie do tego adresata", do którego powinny. "Bardzo dziękuję tym, którzy się podpisali zapewniając, że będę realizował swój program i to wszystko, co mówiłem będzie w 100 procentach zrobione. Dziękuję także tym mieszkańcom, którzy nie dali się zwieść i nie podpisali wniosku, za ich postawę" - mówił prezydent Krakowa.

Jego zdaniem tak dużo liczba błędnych podpisów to wynik tego, że młodzi ludzie, którzy je zbierali chcieli zarobić i robili wszystko, by było ich jak najwięcej.

Lider Logicznej Alternatywy, były poseł Łukasz Gibała, podczas spotkania z dziennikarzami mówił, że chciał pokazać prezydentowi Majchrowskiemu czerwoną kartkę, udało się - żółtą.

"Jacek Majchrowski zostaje na boisku, ale dostaje żółtą kartkę" - mówił Gibała. Dodał, że ponad 48 tys. prawidłowo zebranych podpisów to poważny kapitał - ludzi, którzy uważają, że Kraków mógłby być lepiej zarządzany i bardziej przyjazny dla mieszkańców. "Mam nadzieję, że prezydent potraktuje to ostrzeżenie poważnie i że dwa razy zastanowi się, zanim powoła kogoś takiego jak Jan Tajster na jakieś ważne stanowisko w mieście, zanim wyda kolejną zgodę na budowę w Krakowie betonowego getta czy zanim zgodzi się na zabudowę kolejnego korytarza przewietrzania miasta" - dodał.







×
KOMENTARZE (1)

  • SosnowiecBuS, 2016-08-10 15:24:33

    Jemu to trzeba dać bilet powrotny do sosnowca. a nie ostrzeżenie.