PARTNER PORTALU
  • BGK

Krynica Morska: Spotkanie przedstawicieli rządu z mieszkańcami ws. przekopu

  • PAP/JS    25 listopada 2016 - 14:30
Krynica Morska: Spotkanie przedstawicieli rządu z mieszkańcami ws. przekopu

(fot. Krzysztof/Wikipedia/CC BY-SA 3.0)

• Ponad stu mieszkańców Krynicy Morskiej i okolicznych miejscowości uczestniczy w spotkaniu z przedstawicielami rządu na temat planów budowy na Mierzei Wiślanej przekopu.
• Wielu mieszkańców Krynicy jest przeciwnych inwestycji.




W Krynicy Morskiej z mieszkańcami tego miasta spotkali się m.in. minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, wojewoda pomorski Dariusz Drelich, wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki oraz dyrektorzy oddziałów GDDKiA w Olsztynie i w Gdańsku i reprezentanci Urzędu Morskiego w Gdyni.

Spotkanie odbywa się w sali biblioteki miejskiej, w której na jednej ze ścian umieszczono baner z napisem: "Krynica Morska NIE dla przekopu".

Burmistrz Krynicy Morskiej Krzysztof Swat mówił przed spotkaniem dziennikarzom, że zdecydowana większość mieszkańców jest przeciwna budowie przekopu łączącego Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. "Mieszkańcy mają obawy z jednej strony o zasadność inwestycji, a z drugiej o środowisko" - dodał. Wyjaśnił, że mieszkańcy obawiają się, że budowa przekopu spowoduje zachwianie naturalnego procesu odkładania się piasku na plażach i tym samym przyczyni się do ich zanikania. "Jak do tej pory nikt nas nie zapewnił, że tak nie będzie" - dodał. Podkreślił, że "nie ma tu żadnej polityki, mieszkańcy po prostu mają obawy". "Czekamy na jakieś propozycje ze strony rządu" - dodał.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk podkreślił, że celem spotkania jest przede wszystkim zorganizowanie szeroko pojętych konsultacji społecznych. Rozpoczynając wystąpienie podkreślił, że "nie jest to na pewno ostatnie spotkanie".

Czytaj też: Samorządowcy o przekopie Mierzei - elbląscy chwalą, Krynicy Morskiej zapowiadają protesty

Przypomniał, że inwestycja jest uznana jako jedna z najważniejszych w kraju, także ze względów geopolitycznych i bezpieczeństwa. Zaznaczył, że inwestycja jest "jedynym rozwiązaniem na rzecz gospodarczego aktywizowania tego obszaru także w zakresie współpracy międzynarodowej".

Podkreślił, że nie zapadły jeszcze żadne konkretne decyzje i dopiero nowy raport oddziaływania na środowisko pokaże ewentualne zagrożenia, jakie może spowodować inwestycja.

Gróbarczyk powiedział podczas spotkania, że prowadzone są negocjacje z sąsiadami zza wschodniej granicy, m.in. z Rosją, której przedstawiciele już na wstępie określili, że planowana inwestycja spowoduje całkowite zniszczenie ekosystemu, środowiska. "Będzie jedna wielka pustynia i katastrofa" - mówią. Podkreślił, że uważa to za ekoterroryzm.

W maju tego roku rząd przyjął uchwałę ws. budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną. Kanał żeglugowy ma połączyć Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Plany zakładają, że będzie miał 1,3 km długości i 5 metrów głębokości. Kanał ma umożliwić wpływanie do Morskiego Portu Elbląg jednostek o parametrach morskich, tj. zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości 20 m. Koszt programu oszacowano na 880 mln zł. Przekop ma być zrealizowany do 2022 r.

Możliwe są trzy lokalizacje przekopu przez Mierzeję Wiślaną: w Skowronkach, Nowym Świecie oraz Piaskach. Na podstawie przeprowadzonej prognozy oddziaływania skutków na środowisko wskazuje się jako najbardziej korzystny wariant przekop w Nowym Świecie.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (4)

  • Grzegorz, 2016-11-29 09:33:51

    Tylko jaki jest sens tego projektu? Porty trójmiejskie o rzut kamieniem. Nadal wymagają inwestycji. Czy ta inwestycja jest warta zachodu? Jeśli chodzi tylko o ambicje polityków i nieco turystyki, zdecydowanie nie.
  • stan, 2016-11-28 10:17:05

    Burmistrz Krynicy wiadomo po której stronie stoi. Powieszony baner i parę osób ma wystarczyć, aby przekopu nie było. PO próbuje wszystko torpedować.
  • Kazimierz Kowalski, 2016-11-25 18:30:47

    wszystko na NIE i już .Taka moda.Dobrze że wcześniej wybudowano kanały które są pod ochrona ekologów i historyków