PARTNER PORTALU
  • BGK

Kujawsko-pomorscy samorządowcy: Nie walczymy o własne stołki, ale o Polskę zdecentralizowaną

  • JS    10 lutego 2017 - 21:37
Kujawsko-pomorscy samorządowcy: Nie walczymy o własne stołki, ale o Polskę zdecentralizowaną

Forum zakończyło przyjęte przez aklamację stanowisko, w którym samorządowcy z terenu Kujawsko-Pomorskiego wyrazili swoje zaniepokojenie propozycjami zmian funkcjonowania samorządów w Polsce. (fot. bydgoszcz.pl)

• Z udziałem ponad 80 przedstawicieli samorządów z terenu całego województwa kujawsko-pomorskiego, w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym, w piątek 10 lutego odbyło się forum poświęcone roli samorządów.

• Przyczynkiem do spotkania było kwestionowanie przez polityków partii rządzącej roli samorządu, a tym samym prawa mieszkańców do współdecydowania o losie swoich gmin.

• Mocno zabrzmiały słowa Marcina Skonieczki, wójta gminy Płużnica: „Nie dajmy się zastąpić Misiewiczami”.

• Gromkie brawa zebrał także prezydent Grudziądza Robert Malinowski, który swoją wypowiedź rozpoczął słowami: „Naczelny książę, książęta, członkowie grup mafijnych i skorumpowani”.




Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci i starostowie przyjęli zaproszenie na spotkanie wystosowane wspólnie przez prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego, prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy, burmistrza Kowala Eugeniusza Gołembiewskiego i wójta Osielska Wojciecha Sypniewskiego.

- Samorządom mieszkańcy zawdzięczają to, że Polska się zmienia – podkreślił włodarz Bydgoszczy. – To samorząd najwięcej inwestuje i zmienia kraj. Tymczasem zarzuca się nam różne patologie. „(…) w Polsce jest mnóstwo takich malutkich księstewek, dyktaturek, tyranii nawet, i one muszą zostać zlikwidowane w interesie Polaków” – że zacytuję wypowiedź prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Przyznaję, zawsze są osoby, które faktycznie nie nadają się, aby pewne funkcje sprawować. Jednak prawo do oceny mają mieszkańcy, którzy swoje zaufanie lub jego brak wyrażają przy urnach wyborczych. I to licznie. Dla porównania: w ostatnich wyborach samorządowych na nas, wójtów, burmistrzów i prezydentów z regionu, łącznie zagłosowało ponad 426 tys. mieszkańców. Mniej niż połowa z tej liczby oddała głosy w 2015 r. na Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych – dodał Rafał Bruski.

Prezydent Bydgoszczy odniósł się również do poziomu zaufania, jakim Polacy obdarzają rządzących na poziomie lokalnym. – Dane Centrum Badania Opinii Społecznej z lutego br. pokazują, że  jako samorządowcy zasłużyliśmy na ponad 60-procentowe zaufanie. Jednocześnie rządowi ufa 38 procent społeczeństwa, a jeszcze mniej, bo 30 proc. Polaków, wyraża zaufanie do parlamentarzystów – podkreślił prezydent Bruski.

– Zapowiadane zmiany w funkcjonowaniu samorządu terytorialnego są niezgodne z konstytucją, o czym głośno mówią m.in. profesorowie konstytucjonaliści. Dyskusja na ten temat trwa, w Warszawie przybrała bardzo dynamiczną formę. W żadnym europejskim kraju nie obowiązuje taki model samorządu, jaki proponuje PiS. Musimy o tym mówić głośno, bo dyskusja jest potrzebna. W dużej mierze dzięki samorządom zbudowana została Polska obywatelska. W Bydgoszczy staramy się wprowadzać wiele narzędzi tej obywatelskości. To m.in. Bydgoski Budżet Obywatelski, wszelkie społeczne ciała doradcze, powszechne konsultacje w wielu istotnych dla rozwoju miasta kwestiach. To co się nam obecnie proponuje, to zamach na tę obywatelskość – zaznaczył włodarz Bydgoszczy.

W imieniu kujawsko-pomorskich wójtów głos zabrał wójt Osielska Wojciech Sypniewski. – Mam satysfakcję, że obraz mojej gminy zmienił się diametralnie. To zasługa samorządu. Jeśli Polacy będą chcieli ograniczenia kadencji w samorządach, niech tak będzie, ale zgodnie z prawem. Obecnie rządzący w Polsce często używają słowa suweren. A nas kto wybrał? Krasnoludki? Musimy bronić samorządów, bo się sprawdziły – mówił wójt Osielska.

W dyskusji pojawił się również temat zapowiedzianemu przez PiS zakazowi startu w wyborach samorządowych lokalnym komitetom wyborczym. – To najlepszy model samorządności. Większość z nas nie należy do partii. Reprezentujemy po prostu mieszkańców, którym dajemy poczucie współdecydowania o losie naszych gmin – dodał Wojciech Sypniewski.







KOMENTARZE (1)

  • JOTKA, 2017-02-12 13:03:49

    Nie mieszkam w Kowalu. Kilka kilometrów dalej. Często bywam w miasteczku. Zaglądam na strony internetowe urzędu dalej. Po prostu fenomen pana burmistrza zachwyca. Pan Gołembiewski o mało co przegrałby wybory w poprzednich wyborach. Byłem zaskoczony. Wielu mieszkańców okolicznych gmin zazdrości Kowa...lowi takiego włodarza. Ale przecież jest wielu takich "rodzynków" w kujawsko- pomorskich gminach . Szkoda by było "wylać dziecko ...."  rozwiń