PARTNER PORTALU
  • BGK

Kujawsko-pomorskie: Wojsko usuwa kolejne wiatrołomy

  • PAP/KDS    18 sierpnia 2017 - 11:33
Kujawsko-pomorskie: Wojsko usuwa kolejne wiatrołomy
W województwie kujawsko-pomorskim w usuwaniu skutków nawałnic pomaga wojsko (fot. mon.gov.pl)

W miejscowości Wąwelno w gminie Sośno, Wojskowa Grupa Zadaniowa pomaga uporać się ze skutkami nawałnicy, która przeszła przez woj. kujawsko-pomorskie. Prognozy pogody nie są optymistyczne. W przypadku kolejnego deszczu użycie ciężkiego sprzętu może być niemożliwe.




• W województwie kujawsko-pomorskim w usuwaniu skutków nawałnic pomaga wojsko. 

• - Pomagamy lokalnej społeczności, żeby mogła w końcu "żyć jak ludzie" i miała prąd - mówi dowódca Wojskowej Grupy Zadaniowej Bydgoszcz kpt. Sebastian Dyląg.

• Podczas gwałtownych burz w województwie kujawsko-pomorskim osiem osób zostało rannych, zostało zniszczonych ok. 2,5 tys. domów i 8 tys. ha lasów. 

- Pracujemy od godz. 8 rano. Jesteśmy "na kolejnym kierunku" i realizujemy swoje zadania. Cały czas jest to miejscowość Wąwelno oraz przyległe do niej tereny. Głównie usuwamy wiatrołomy, żeby możliwa była odbudowa sieci energetycznej. Pomagamy lokalnej społeczności, żeby mogła w końcu "żyć jak ludzie" i miała prąd - powiedział dowódca Wojskowej Grupy Zadaniowej Bydgoszcz kpt. Sebastian Dyląg.

Wyjaśnił, że wśród wiatrołomów są głównie sosny, ale zdarzają się również drzewa liściaste, z których usuwaniem jest najwięcej problemów. - Wymaga to od nas dużej ostrożności - wyjaśnił.

Dowództwo operacyjne rodzajów sił zbrojnych ma podjąć decyzję o możliwym skierowaniu grupy zadaniowej do innych miejscowości w kolejnych dniach.

- W Wąwelnie mamy jeszcze jednak sporo pracy. Na pewno będziemy ją wykonywali dziś do późnych godzin, jak również w sobotę - dodał kpt. Dyląg. 

Prognozy pogody nie są optymistyczne. Wynika z nich, że wieczorem nad regionem znów mogą przejść burze i może padać. - Prognoza pogody lubi się zmieniać. Nie ma ma potrzeby, żeby gdybać, co będzie, gdy zacznie padać. W takim przypadku mogą się jednak w tym terenie pojawić bagniste obszary, co będzie oznaczało konieczność zrezygnowania z ciężkiego sprzętu i korzystania jedynie z siły fizycznej żołnierzy - podkreślił dowódca grupy.

W czwartek przed południem w Głęboczku k. Nakła n. Notecią (kujawsko-pomorskie) rozpoczęła działalność Wojskowa Grupa Zadaniowa, która usuwa głównie wiatrołomy pod odbudowę linii średniego i niskiego napięcia. Tam nastąpiło oficjalne przekazanie sprzętu, który wykorzystywany jest obecnie do usuwania skutków ubiegłotygodniowej nawałnicy. Obsługują go żołnierze 2. Pułku Inżynieryjnego z Inowrocławia, a także z podległych batalionów w Nisku, Dęblinie i Głogowie. O ich zaangażowaniu w akcję zadecydował w środę minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Wojskowi mają do dyspozycji 20 pił spalinowych, 4 spycharko-ładowarki, cztery zestawy niskopodłogowe, 2 samochody ciężarowo-terenowe Jelcz 244 i samochód osobowo-terenowy Honker, a także samochód sanitarny Iveco. Na podstawie decyzji ministra obrony do pięciu powiatów - nakielskiego, sępoleńskiego, bydgoskiego, tucholskiego i żnińskiego skierowano 33 żołnierzy, dysponujących odpowiednimi pojazdami i sprzętem.

W wyniku nawałnicy w województwie kujawsko-pomorskim osiem osób zostało rannych, zostało zniszczonych ok. 2,5 tys. domów i 8 tys. ha lasów, 110 tys. odbiorców zostało pozbawionych prądu, a do dziś nie ma go ponad 2 tys. odbiorców. Najbardziej ucierpiały powiaty tucholski, sępoleński, nakielski, żniński, bydgoski, a częściowo też powiaty inowrocławski i radziejowski.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.