• PARTNERZY PORTALU

Łódź łączy pokolenia: Nowy program na problemy demograficzne

• W łódzkim magistracie powstaje program polityki demograficznej "Łódź łączy pokolenia".
• Poprawa materialnych warunków wychowywania dzieci jest korzystna dla sytuacji demograficznej.
• Szansą na poprawę złych wyników demograficznych pozostaje wpływanie na wskaźniki związane z przedwczesnymi zgonami.

Lepsza jakość życia i zdrowia mieszkańców to sposób na odwrócenie niekorzystnych trendów demograficznych w Łodzi - uważają eksperci. Odnawialność pokoleń w Łodzi wynosi 55 proc. Nie różni się od wskaźników krajowych, zatem trudno wpływać na nią lokalnie.

"Zastępowalność (odnawialność) pokoleń wynosi obecnie w Łodzi 55 proc. Dzietność kobiet utrzymuje się na poziomie 1 - 1,2. To bardzo mało, trzeba zauważyć jednak, że podobny poziom urodzeń występuje we wszystkich większych miastach Polski, a to oznacza, że to ogólny trend i lokalnie mamy niewielkie szanse poprawy tego wskaźnika" - wyjaśnił demograf dr Wojciech Michalski z Biura Strategii Miasta.

Czytaj też: Samorządowcy przewidują katastrofę demograficzną

W łódzkim magistracie powstaje program polityki demograficznej "Łódź łączy pokolenia". Jak poinformował na wtorkowej konferencji prasowej dyrektor Biura Strategii Miasta Tomasz Jakubiec, interdyscyplinarny zespół, w skład którego wchodzą demografowie, przedstawiciele Komisji Dialogu Społecznego oraz eksperci, pracuje nad dokumentem, określającym sposoby reakcji na negatywne zjawiska demograficzne w Łodzi.

Zdaniem demografa, poprawa materialnych warunków wychowywania dzieci zawsze jest korzystna dla sytuacji demograficznej, natomiast założenie, że jeden czynnik - np. wprowadzenie programu "500 plus" - będzie w stanie zwiększyć poziom urodzeń, jest błędne.

Czytaj też: Demografia. Jak zapobiegać wyludnianiu miast?

"W Łodzi udało nam się obliczyć urodzenia od 1950 r. Są one falowe i związane z układem wyżu demograficznego; nałożyliśmy na nie wszelkie działania demograficzne, np. ustawy penalizujące lub dopuszczające aborcję, urlopy wychowawcze, zasiłki. Z całą pewnością można powiedzieć, że nie mają one na poziom urodzeń żadnego długofalowego wpływu" - dodał.

Michalski uważa, że poziom urodzeń ma charakter cywilizacyjny; jeżeli w społeczeństwie istnieje poczucie, że dzieci stanowią autonomiczną wartość dla rodziny - to przyrost jest duży. Wartość posiadania dzieci spada, gdy dominują inne cele , np. samorealizacja, osiągnięcie sukcesu zawodowego, tzw. dobrego przeżycia. "To układ globalny, cywilizacyjny, z którym trudno sobie poradzić, zważywszy np. że obecnie człowiek wykształcony ma ok. 25 lat, czyli pierwszy okres rozrodczy w jego życiu zostaje wyeliminowany" - zaznaczył.

Szansą na poprawę złych wyników demograficznych w Łodzi pozostaje - zdaniem ekspertów - wpływanie na wskaźniki związane z przedwczesnymi zgonami łodzian.

"Poziom nadumieralności - rozumianej jako większa liczba zgonów w wieku 50-70 lat - jest w Łodzi najwyższy w kraju i znacznie wyższy niż w innych miastach. Tu kryje się możliwość poprawy sytuacji poprzez lepszą opiekę i zwiększenie ogólnej atrakcyjności miasta" - dodał Michalski, który uważa, że na wysoką nadumieralność łodzian wpływa istniejąca w mieście "tradycja zawodowa" - większość mieszkańców pracowała w systemie pracy trzyzmianowej, w zakładach włókienniczych, gdzie panowały złe warunki.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE