PARTNER PORTALU
  • BGK

Łódź: zamknęli trzy sklepy z dopalaczami i od razu spadła liczba zatruć

  • PAP/MN    31 sierpnia 2016 - 15:15
Łódź: zamknęli trzy sklepy z dopalaczami i od razu spadła liczba zatruć
Walka z punktami sprzedającymi dopalacze rozpoczęła się w Łodzi kilka miesięcy temu (fot. youtube)

• W stosunku do poprzednich miesięcy o spadła w lipcu i sierpniu liczba osób z ostrym zatruciem dopalaczami przyjmowanych przez Oddział Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi.
• W maju z powodu ostrego zatrucia dopalaczami hospitalizowano 104 osoby, w czerwcu było ich 128. W lipcu statystyka spadła o 50 proc.
• To efekt likwidacji sześciu sklepów z dopalaczami - twierdzą eksperci.




"W maju z powodu ostrego zatrucia dopalaczami hospitalizowaliśmy 104 osoby, w czerwcu było ich 128. Po zamknięciu lokalnych sklepów z dopalaczami mieliśmy w lipcu tylko 62 pacjentów - to spadek o 50 proc. W sierpniu było ich 70. Ewidentnie widzimy skutki działań magistratu" - powiedziała podczas środowej konferencji kierownik Oddziału Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy prof. Anna Krakowiak.

Walka z punktami sprzedającymi dopalacze rozpoczęła się w Łodzi kilka miesięcy temu. Sklepy intensywnie kontrolowała Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w asyście policji; ich właściciele otrzymywali nakazy natychmiastowego zaprzestania działalności. Przed punktami sprzedaży prowadzono także długo trwające remonty chodnika - wstęp pieszych na remontowany odcinek był zabroniony, a osoby łamiące nakaz narażały się na 50 zł mandatu wymierzane przez pilnujące terenu patrole Straży Miejskiej.

Czytaj też: Łódź zatrudnia historyków i archiwistów. Ocalono 100 kamienic

Żadne z podjętych działań nie okazywało się w pełni skuteczne - do czasu, gdy w lipcu sekretarz miasta Barbara Mrozowska-Nieradko zapowiedziała, że magistrat będzie składać w sądzie pozwy przeciw właścicielom nieruchomości wynajmującym lokale na sklepy z dopalaczami.

Władze Łodzi przyjęły, że istnienie sklepów, w których można zakupić dopalacze, jest wysoce dolegliwe dla mieszkańców sąsiednich nieruchomości, gdyż osoby będące pod wpływem środków psychotropowych stanowią dla nich stałe zagrożenie. Za spadek wartości nieruchomości położonych w najbliższym sąsiedztwie lokali oferujących sprzedaż dopalaczy domagały się miliona złotych odszkodowania oraz 100 tys. złotych na cel społeczny na rzecz fundacji walczącej z uzależnieniami.

"We wszystkich przypadkach sklepów z dopalaczami, których istnienie zgłaszała nam policja - na skutek rozmów z właścicielami lokali lub wnoszonych do sądu pozwów - doszło do zamknięcia tych punktów. Wciąż pozostajemy zwarci i gotowi, mamy sprawdzone metody walki ze sprzedawcami dopalaczy i oczekujemy na sygnały o takiej działalności, jeśli tylko pojawi się ona na terenie miasta" - poinformował w środę pełnomocnik magistratu w walce z dopalaczami mec. Jarosław Stasiak.

Zdaniem prof. Krakowiak, osoby uzależnione na pewno będą szukały innych sposobów na zdobycie narkotyków - przede wszystkim przez internet. "Mam nadzieję, że poprzez likwidację sklepów utrudnimy dostęp do dopalaczy młodym ludziom, którzy sięgają po nie po raz pierwszy. Obraz osoby zatrutej dopalaczami jest obecnie inny niż 8 czy 10 lat temu, gdy te środki dopiero pojawiały się w Polsce. W naszym oddziale dominują już pacjenci uzależnieni od tego typu substancji psychoaktywnych. W ich zachowaniu dominują objawy psychiczne; leczone z powodu takich zaburzeń" - wyjaśniła.

Czytaj też: Oni tworzą politykę miejską UE. Poznań i Łódź przykładem

 

Jak dodała, klasyczne objawy zatrucia dopalaczami to agresja, pobudzenie, zaburzenia czynności pracy serca, podwyższone ciśnienie tętnicze - objawy te dotyczą przede wszystkim osób, które sporadycznie sięgają po narkotyki.

"Uzależnienie od dopalaczy polega na głębokiej degradacji fizycznej i społecznej; osoby uzależnione nie pracują, utrzymują się z żebractwa. To z reguły młodzi mężczyźni w wieku 20-35 lat. Mają zaburzenia osobowości, rozpoznane już choroby psychiczne. Po pobytach na toksykologii są wielokrotnie odsyłani do szpitali psychiatrycznych na detoksykację, jednak leczenia nie podejmują" - podkreśliła prof. Krakowiak.

Dopalacze to potoczne określenie mających działanie psychoaktywne substancji i ich mieszanek, nieznajdujących się na liście substancji kontrolowanych przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Z danych konsultanta krajowego w dziedzinie toksykologii klinicznej wynika, że w 2015 r. zgłoszono łącznie ok. 7,2 tys. podejrzeń zatruć dopalaczami, w tym prawdopodobnie 24 zgony mogące mieć związek z ich zażyciem.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.