Los kopalni Krupiński to być albo nie być dla gminy Suszec

Mieszkańcy Suszca w powiecie pszczyńskim obawiają się, że likwidacja kopalni Krupiński pociągnie za sobą upadek firm z sektora usług oraz spowoduje wysyp patologii społecznych.


Los kopalni Krupiński to być albo nie być dla gminy Suszec
Szyb kopalni Krupiński w Suszcu. Fot. Mat pras. (Agnieszka Materna)
  • Wójt Marian Pawlas zaznacza, że dzięki kopalni Krupiński trafia do gminy rocznie około 8 mln zł.
  • Jego zdaniem kopalnia Krupiński może być rentowna po wdrożeniu nowych technologii i nowych zasad organizacyjnych. Dlatego należy ją reaktywować.
  • W opinii wójta kopalnia Krupiński może być rentowna po wdrożeniu nowych technologii i po wdrożeniu nowych zasad organizacyjnych. Stąd należy reaktywować tę kopalnię.

 Jak podawała Jastrzębska Spółka Węglowa, łączna suma strat kopalni Krupiński w ciągu minionych 10 lat przekroczyła 1 mld zł, a analizy ekspertów, na które powoływała się spółka, jednoznacznie wskazywały, że kopalnia jest trwale nierentowna. 

Inaczej na tę sprawę patrzyli związkowcy, wspierani przez część ekspertów i polityków, którzy wzywali zarząd JSW i resort energii do wycofania się z decyzji o przekazaniu Krupińskiego do SRK, a później apelowali o wstrzymanie jego likwidacji.

 - To była niezwykle trudna decyzja, ale utrzymanie tej kopalni do 2021 roku kosztowałoby spółkę od 300 do 520 mln zł. Ryzykowne złoża i duży deficyt są głównymi powodami przekazania Krupińskiego do SRK. Naszym priorytetem jest stabilny rozwój całej JSW, musimy skoncentrować się na kopalniach, które mają dobre rokowania na przyszłość, ale potrzebują dokapitalizowania. Staraliśmy się, by proces przekazywania przebiegał w sposób najbardziej bezbolesny dla załogi. Najważniejsze, że nikt nie stracił pracy - podkreślił Daniel Ozon, p.o. prezesa zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 

Ile kopalnia znaczy dla gminy?

Wójt Suszca Marian Pawlas zaznacza, że nie wyobraża sobie, by miała już ona nie wydobywać węgla.

 - Podatek od nieruchomości dla gminy Suszec to około 5 mln zł rocznie, a z tytułu opłaty eksploatacyjnej do gminy wpływa 1,5 mln zł rocznie. A zatem dzięki kopalni Krupiński trafia do gminy rocznie około 8 mln zł (przy budżecie w wysokości około 30 mln zł) - zaznacza Marian Pawlas.

- W Krupińskim pracowało około 2,5 tys. osób oraz 1,5 tys. osób z firm zewnętrznych. A wiadomo przecież, że jedno miejsce pracy w kopalni generuje dwa-trzy miejsca pracy w otoczeniu. Z naszej gminy około 800 osób pracowało w Krupińskim. Generalnie rzecz biorąc rynek wokół Jastrzębia-Zdroju stanowi monokultura górnicza. A Jastrzębie-Zdrój znajduje się w planie wicepremiera Mateusza Morawieckiego na liście miast zagrożonych wykluczeniem społecznym. Inwestorzy nie chcą się tu lokować ze względu na szkody górnicze. Zresztą ten problem nie dotyczy jedynie Polski. Przykładowo we Francji mnóstwo młodych osób wyjechało z pogórniczego regionu Nord-Pas de Calais - podkreśla Marian Pawlas i wskazuje, że likwidacja Krupińskiego będzie też oznaczać wysyp różnego rodzaju patologii społecznych.

Samo nasuwa się tu porównanie z Bytomiem, gdzie w ostatnich dwóch dekadach liczba mieszkańców spadła o prawie jedną czwartą, na co wpływ miała poprzednia restrukturyzacja górnictwa. Nie brak opinii, że Bytom jest przykładem błędów popełnionych w przeszłości.

W Suszcu obawiają się, że likwidacja kopalni zapoczątkuje upadek firm z sektora usług. Wytworzy się społeczna próżnia, jak choćby w Grodźcu (dzielnica Będzina), gdzie do dziś odczuwa się likwidację kopalni.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tak wygląda "rządzenie" w Polsce. Wójt widzi tylko wpływające pieniążki. A gdyby był łaskaw zauważyć "dziurę" po drugiej stronie? To nie pierwszy przypadek takiego (lekceważącego) podejścia Gmin (szczególnie górniczych) do gospodarowania finansami. Nowe budynki (pałace) Urzędó...w Gminy, baseny, ośrodki sportowe, etc. etc.. Płacz, gdy "toto" trzeba utrzymywać bez węglowych pieniędzy! Ale, jest najgorsza strona tej kopalniano-węglowej kooperatywy. Gminy - widząc pieniądze - zgadzają się na wszystko co się w kopalni dzieje, podpisując (opiniując pozytywnie) wszystkie "dostarczone" jej papiery. Jak wychodzą skutki eksploatacji... gminnym działaczom opadają szczęki. rozwiń

eugeniusz, 2017-09-09 10:57:47 odpowiedz

Do Pachoł miejski: A wójt sam się wybrał? Skoro zarządza gminą 10 lat, znaczy,że dostał od mieszkańców mandat na realizację takiej polityki.

Anna R., 2017-09-08 07:55:29 odpowiedz

Największą patologią tej Gminy jest władza, z Wójtem na czele, która pozwoliła kopalni na wydobycie bez ograniczeń i jedną czwartą Gminy przeznaczyła na hałdę, dając zgodę na wysiedlanie z tych terenów mieszkańców.W efekcie mamy niebezpieczną hałdę, szkody górnicze i tereny, na których nie wolno inw...estować, bo są one zarezerwowane na ewentualne potrzeby kopalni. Dlatego w Gminie brak perspektyw na rozwój i jedynym znaczącym płatnikiem podatku jest kopalnia. Dziesięć lat rządów tej władzy doprowadziło do całkowitego regresu i wyludniania się terenów objętych szkodami górniczymi, dlatego teraz taki płacz, że kopalnia zamknięta, co grozi bankructwem dla Gminy. Pomimo tego, nadal nie egzekwuje się naprawy szkód, zabezpieczenia hałdy, położonej na terenach Parku Krajobrazowego, który pozwalano karczować, pod jej potrzeby, brak jakichkolwiek działań, w celu ratowania Gminy, a wszelki działania Wójta sprowadzają się do "bycia" kopalni za wszelką cenę. rozwiń

mieszkaniec gminy, 2017-09-07 11:24:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE