PARTNER PORTALU
  • BGK

Lubelskie: Sejmik odwołał wiceprzewodniczącego z PiS

  • PAP/JS    13 marca 2017 - 20:16
Lubelskie: Sejmik odwołał wiceprzewodniczącego z PiS
W 33-osobowym sejmiku woj. lubelskiego koalicja PO i PSL liczy 19 radnych, 13 radnych ma PiS, a jeden radny jest niezrzeszony (fot. pixabay)

Radny PiS Andrzej Pruszkowski został odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego sejmiku woj. lubelskiego.




• Przyczyną odwołania był jego wniosek o odrzucenie protokołu z sesji sejmiku poświęconej obronie samorządności, którą radni PiS zbojkotowali.

• Według Pruszkowskiego sesja nadzwyczajna została zwołana niepoprawnie, bo radni nie otrzymali wcześniej projektów, które miały być przedmiotem dyskusji

• Podczas głosowania tajnego za odwołaniem Pruszkowskiego zagłosowało 19 radnych, przeciw było 13.

• W 33-osobowym sejmiku woj. lubelskiego koalicja PO i PSL liczy 19 radnych, 13 radnych ma PiS, a jeden radny jest niezrzeszony.

Według Pruszkowskiego odwołanie go ze stanowiska to działanie polityczne. "To świadectwo pewnej nerwowości, jaka wkrada się w szeregi partii tracących społeczne zaufanie. PiS jest dzisiaj partią najsilniej popieraną nie tylko w regionie, ale i Polsce" - powiedział dziennikarzom Pruszkowski, który jest też przewodniczącym klubu PiS w sejmiku.

Podczas głosowania tajnego za odwołaniem Pruszkowskiego zagłosowało 19 radnych, przeciw było 13.

Wniosek o odwołanie Pruszkowskiego podpisało 15 radnych. W uzasadnieniu napisali oni, że Pruszkowski utracił ich zaufanie. Zarzucili mu, że swoim postępowaniem "w sposób jawny sprzeciwia się idei samorządu terytorialnego, w swoich publicznych wystąpieniach obraża działaczy samorządowych", "bezpodstawnie kwestionuje legalność działań sejmiku woj. lubelskiego podejmowanych w obronie polskiej samorządności".

Radni zareagowali w ten sposób na wcześniejszy wniosek Pruszkowskiego, zgłoszony do porządku obrad, polegający na wykreśleniu zapisu o przyjęciu protokołu sesji nadzwyczajnej sejmiku z 20 lutego. Na tej sesji radni przyjęli stanowisko w obronie polskiej samorządności, w którym sprzeciwiają się proponowanym przez PiS rozwiązaniom prawnym ograniczającym rolę samorządów lokalnych. Na obrady przybyło wtedy ok. 200 samorządowców z regionu, wielu z nich miało transparenty z napisami m.in.: "Politycy ręce precz od samorządów", "Bronimy niezależności samorządów", "Obywatele mają prawo decydować o wyborze wójta". Zaproszony na sesję były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień mówił o znaczeniu samorządu terytorialnego.

"Słowa radnego Pruszkowskiego, że ta sesja sejmiku jest nieważna, że nie można przyjąć protokołu, bardzo nas oburzyły" - powiedział jeden z wnioskodawców, przewodniczący klubu radnych PSL w sejmiku Marek Kos. Podkreślił, że radni mają pełne prawo do tego, aby zająć stanowisko w sprawie działań i zamierzeń rządu dotyczących samorządności. Przypomniał, że radni PiS na nadzwyczajną sesję nie przyszli i nie podjęli żadnej dyskusji w tej sprawie.

Według Pruszkowskiego sesja nadzwyczajna została zwołana niepoprawnie, bo radni nie otrzymali wcześniej projektów, które miały być przedmiotem dyskusji, a ponadto porządek obrad nie obejmował żadnej sprawy merytorycznej będącej zadaniem samorządu województwa. "Spośród 20 kompetencji sejmiku wymienionych przez prawo o samorządzie województwa żaden punkt z porządku obrad tych kwestii nie dotyczył" - powiedział.







×
KOMENTARZE (1)

  • Renata, 2017-03-20 13:29:39

    No i dobrze. "Misiewicz" Pruszkowski niech zajmie się specjalnie utworzonym dla niego stanowskiem członka Zarządu PGE Obrót gdzie dostał prawie 50 tysięcy zł na miesiąc. Chyba dlatego, że wie jak włożyć wtyczkę do gniazdka.