PARTNER PORTALU
  • BGK

Lublin nie wpuszcza psów do parku. Sąd stoi po stronie miasta

  • PAP/JS    18 lipca 2017 - 20:35
Lublin nie wpuszcza psów do parku. Sąd stoi po stronie miasta
Sędzia zaznaczył, że obowiązek sprzątania po psach to jest "pewien model idealny", o którym jak na razie nie można powiedzieć, żeby się sprawdzał w praktyce pixabay.com

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę dwóch mieszkańców tego miasta na obowiązujący zakaz wprowadzania psów do miejskiego parku - Ogrodu Saskiego. Wyrok nie jest prawomocny.




• Skarżący mieszkańcy zapowiedzieli, że wystąpią o pisemne uzasadnienia wyroku i rozważą złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

• Według nich sąd użył argumentu, który nie powinien być brany pod uwagę: "Zabrania się wchodzenia do Ogrodu Saskiego ludziom z psami, ponieważ nie ma sposobu na to, żeby wyegzekwować obowiązek sprzątania po psach".

W ocenie sądu Rada Miasta Lublin miała prawo uchwalić taki zakaz, zawarty w regulaminie korzystania z Ogrodu Saskiego, który jest unikatowym, jedynym parkiem w mieście o charakterze zabytkowym.

Mieszkańcy Lublina - Andrzej Jaworski oraz Bartłomiej Bałaban, twórcy profilu na portalu społecznościowym "Lublin z psem" - domagali się usunięcia zakazu, który ich zdaniem narusza ich obywatelski interes prawny. Podkreślali w skardze, że zakaz ten jest unormowaniem zbędnym w sytuacji, gdy inna uchwała rady miasta zobowiązuje właścicieli psów do sprzątania po nich oraz trzymania zwierząt na uwięzi. Podnosili też, że Ogród Saski to przestrzeń publiczna, do której dostęp powinien mieć każdy.

Sędzia Jacek Czaja uzasadniając wyrok, podkreślił, że spór dotyczy norm korzystania z dobra wspólnego, którym jest w tym przypadku zabytkowy Ogród Saski o 180-letniej historii, jedyny taki w mieście park o wartości historycznej, o charakterze unikatowym.

Przypomniał, że rada miasta może stanowić akty prawa miejscowego w zakresie zasad korzystania z gminnych obiektów użyteczności publicznej. Sędzia podkreślił, że zakaz nie dotyczy właścicieli psów, tylko wprowadzania psów do parku i w związku z tym nie można stawiać tu zarzutu dyskryminacji. Dodał też, że korzystanie z Ogrodu jest tylko w nieznacznym zakresie ograniczone, a zakaz wprowadzania psów obejmuje tylko tę wydzieloną przestrzeń w mieście.

Sędzia zaznaczył, że obowiązek sprzątania po psach to jest "pewien model idealny", o którym jak na razie nie można powiedzieć, żeby się sprawdzał w praktyce, bo - jak podkreślił - problem z egzekwowaniem tego obowiązku jest ogólnoeuropejski.

W ocenie sędziego nieracjonalne jest oczekiwanie od władz miasta, że umożliwiając wchodzenie z psami do Ogrodu Saskiego, jednocześnie stworzyłyby taki system nadzoru, który wyeliminowałby sytuacje, w których właściciele psów uchylaliby się od obowiązku sprzątania nieczystości pozostawionych przez zwierzęta.

Czaja dodał, że w wielu miejscach w Europie ograniczenia dotyczące wprowadzania psów są dopuszczalne.

Skarżący mieszkańcy zapowiedzieli, że wystąpią o pisemne uzasadnienia wyroku i rozważą złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Według Andrzeja Jaworskiego sąd użył argumentu, który nie powinien być brany pod uwagę. "Zabrania się wchodzenia do Ogrodu Saskiego ludziom z psami, ponieważ nie ma sposobu na to, żeby wyegzekwować obowiązek sprzątania po psach" - powiedział.

Zdaniem Bartłomieja Bałabana taka argumentacja sądu prowadzi do założenia, że każdy, kto wejdzie do Ogrodu Saskiego z psem, nie posprząta po nim. "Sąd uważa, że łatwiej wprowadzić taki zakaz, czy jakąś restrykcję, niż regulować to w inny sposób, przemawiać do świadomości mieszkańców. Wszystkich (właścicieli psów) uważa się za winnych, (…) zasada domniemania winy raczej niż zasada domniemania niewinności" - powiedział.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • pies, 2017-07-20 10:41:05

    Do ANNA: Ma pani rację tak to wygląda czyżby jedynym rozwiązaniem były mandaty 500zl U nas dalej jest obciachem sprzątanie po psie
  • Sara, 2017-07-20 09:43:13

    Tarnów rozwiązał ten problem prawie w 90 %. Postawił w miejscowych parkach pojemniki z woreczkami z napisem "Q-pa".Co jakiś czas patroluje Straż Miejska. Parę mandatów dla nie sprzątających i tematu praktycznie nie ma. Da się zrobić,tylko trzeba chcieć.
  • Marek, 2017-07-19 12:32:23

    Do ANNA: A jeżeli właściciele np. BMW jeżdżą szybciej niż inni, to czy słusznym jest zabraniać wszystkim korzystać z wjazdu do miasta, z uwagi na "utartą" opinię o właścicielach BMW?