PARTNER PORTALU
  • BGK

Mandaty: Rekordowa kara za jazdę bez biletu

  • PAP/AT    17 marca 2017 - 08:17
Mandaty: Rekordowa kara za jazdę bez biletu
Ile są winni gapowicze za brak biletu? (fot.ztm.waw.pl)

Jakie są zaległości gapowiczów z powodu kar za jazdę bez ważnego biletu? Rekordowa kara wynosi ponad 58 tys. zł.




• Do rejestru dłużników BIG InfoMonitor wpisanych jest niemal 35 tysięcy gapowiczów, a ich dług przekracza 27 mln zł
• Mieszkanka województwa pomorskiego ma do zapłacenia ponad 58 tys. zł kary za jazdę bez biletu. To rekordzistka.
• Najwięcej nieuczciwych pasażerów mieszka w województwie mazowieckim.
• Największy średni dług przypada na województwa: kujawsko-pomorskie i zachodniopomorskie.

W sumie do rejestru dłużników BIG InfoMonitor wpisanych jest niemal 35 tysięcy gapowiczów, a ich dług przekracza 27 mln zł - poinformował BIG InfoMonitor.

Blisko 24 tys. zł kary musi z kolei zapłacić gapowiczka z kujawsko-pomorskiego, a ok. 22 tys. zł - mieszkanka zachodniopomorskiego - wynika z rejestru dłużników BIG InfoMonitor.

W rejestrze dłużników BIG InfoMonitor zaobserwowano poprawę sytuacji - liczba gapowiczów w ciągu roku obniżyła się z 38,3 tys. do 34,7 tys. osób. Długi gapowiczów z całej Polski warte są w BIG InfoMonitor 27,2 mln zł, średnio na jednego przypada 783 zł.
Coraz mniej osób jeździ na gapę

Także dane warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego (ZTM) wskazują, że w ubiegłym roku mimo większej liczby przejazdów, liczba osób, którym wystawiono kary za brak biletu, zmniejszyła się. Opłatę karną otrzymało 128 tys. osób - o jedną czwartą mniej niż rok wcześniej. Według statystyk stołecznego ZTM za 2015 r., kary zapłaciło wówczas 52 proc. gapowiczów.

Czytaj też: Jeden bilet na autobusy i pociągi?

Zaległości mieszkańców Warszawy z powodu kar za jazdę bez ważnego biletu przekroczyły 740 tys. zł.

Jak wynika z bazy BIG InfoMonitor, najwięcej nieuczciwych pasażerów mieszka w województwie mazowieckim. Tuż za Mazowszem plasują się województwa: wielkopolskie, śląskie i pomorskie. Największy średni dług przypada na województwa: kujawsko-pomorskie i zachodniopomorskie.

Największą grupę ryzykantów bez biletu stanowią osoby w wieku 35-44 lata, zdecydowanie przeważają też mężczyźni. Czterech na pięciu gapowiczów to właśnie panowie.
Mandat rekordowo wysoki

Jednak pierwsze miejsce w gronie dłużników-gapowiczów przypada kobiecie. Za swój dług w kwocie 58 tys. zł mogłaby kupić niezły samochód, od Opla, przez Suzuki, Citroena po Mazdę. A także, jeśli korzysta z komunikacji miejskiej, pełnopłatny bilet miesięczny (107 zł) w Gdańsku na ponad 542 miesiące, czyli ponad 45 lat - wskazał BIG InfoMonitor.

BIG InfoMonitor zaznaczył, że gapowicze, którzy w porę nie uregulują opłaty za brak biletu, trafiają do rejestru dłużników, co np. uniemożliwia wzięcie kredytu, czy podpisanie umowy na telefon czy internet. Muszą także zapłacić wysoką karę – zaznaczył, cytowany w komunikacie, wiceprezes BIG InfoMonitor Mariusz Hildebrand.

Do rejestru dłużników można być wpisanym już przy opóźnieniu przekraczającym 60 dni i kwocie co najmniej 200 zł.

W wielu miastach kara za brak biletu przewyższa tę wartość. Dla przykładu, w transporcie miejskim w stolicy „opłata dodatkowa”, jak nazywana jest tego typu kara, wynosi 38-krotność ceny normalnego biletu przesiadkowego, czyli 266 zł. W Krakowie jest to 240 zł, podobnie w Częstochowie, gdzie stanowi 80-krotność ceny biletu jednorazowego miejskiego normalnego. W Kolejach Śląskich opłata dodatkowa wynosi 190 zł, a w PKP InterCity – 650 zł, czyli równowartość 50-krotności najtańszego biletu.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • pyra, 2017-03-17 10:09:01

    W Poznaniu ZTM to nawet karze za wykupienie biletu. Bo to, że się go wykupi nie oznacza jeszcze, że można spokojnie korzystać z komunikacji publicznej. Trzeba jeszcze dokonać transferu na kartę PEKA co już nie jest takie oczywiste z uwagi na ogromną awaryjność tego systemu. Więc w Poznaniu można zos...tać skazanym przez sąd elektroniczny z pozwu ZTM za to, że człowiek chciał być uczciwy i bilet wykupił tylko awaryjny system go nie przetransferował na PEKĘ. Postępowanie sądowe odbywa się elektronicznie bez wiedzy zainteresowanego a o horrendalnie wysokiej karze - łącznie z wszystkimi opłatami wynosi to ponad 900 zł - dowiaduje się człowiek od komornika. No bardzo super sprawiedliwe postępowanie wobec uczciwego pasażera! Od razu człowiek szpera na samochód, byle tylko nie być narażonym na takie restrykcyjne traktowanie, niczym w najgorszych stalinowskich czasach! To już chyba lepiej by było tego biletu nie kupować i tak kara i tak kara a przynajmniej by się nie było niesłusznie oskarżonym o nieuczciwość.  rozwiń