PARTNER PORTALU
  • BGK

Marszałek wielkopolski ostrzega: ośrodki adopcyjne w regionie są zagrożone

  • PAP/MIW    18 lipca 2016 - 14:37
Marszałek wielkopolski ostrzega: ośrodki adopcyjne w regionie są zagrożone
W latach 2012-15, dzięki ośrodkom adopcyjnym w Wielkopolsce, ponad 700 dzieci znalazło swoich rodziców. (fot. : pixabay.com).

• Marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak poinformował o możliwości zamknięcia ośrodków adopcyjnych w regionie.
• Do tej pory samorząd dostał zaledwie połowę rządowej dotacji na ich działalność.
• Nie wolno nam, nawet gdybyśmy chcieli, przeznaczyć naszych pieniędzy na pokrycie powstałej luki - podkreśla marszałek Marek Woźniak.




Marszałek Woźniak powiedział na konferencji prasowej, że w 2015 r. na procedury adopcyjne w regionie wydano 3,3 mln zł. W tym roku na ten cel samorząd otrzymał 1,8 mln zł. Nie wiadomo, czy i kiedy otrzyma resztę pieniędzy. Jak stwierdził, "sytuacja jest dramatyczna". Działalność ośrodków adopcyjnych jest zadaniem rządowym zleconym do realizacji samorządom województw.

- Dostaliśmy zaledwie połowę środków finansowych. Z korespondencji z wojewodą nie wynika zapewnienie o tym, że dostaniemy drugą transzę. Co więcej, podważa się efektywność naszych działań w tym zakresie. Nie wolno nam, nawet gdybyśmy chcieli, przeznaczyć naszych pieniędzy na pokrycie powstałej luki - powiedział marszałek Marek Woźniak.

Czytaj też: Adopcja ze wskazaniem: nowe przepisy nie zlikwidują problemów

- Już powinniśmy podjąć decyzję o zamknięciu ośrodków adopcyjnych w Wielkopolsce: pod koniec czerwca powinniśmy złożyć wypowiedzenia pracownikom, zaś od października powinniśmy zaprzestać działalności. Nie możemy się pogodzić z taką sytuacją - dodał. Marek Woźniak zapowiedział, że o decyzjach wojewody zawiadomi Rzecznika Praw Dziecka.

W Wielkopolsce działa sześć ośrodków adopcyjnych, w tym trzy niepubliczne. Według marszałka, jeżeli samorząd nie dostanie pieniędzy na ich działalność, w najbliższym czasie będzie musiała zapaść decyzja o wygaszaniu aktywności ośrodków niepublicznych i funkcjonujących poza Poznaniem. Wszystkie sprawy będzie musiał przejąć ośrodek w Poznaniu. Zdaniem marszałka będzie się to wiązało z licznymi niedogodnościami - głównie dla starających się o adopcję rodzin spoza stolicy Wielkopolski.

Jak podkreślono na konferencji, w tym roku wojewoda wielkopolski przeprowadził kontrolę działania ośrodków adopcyjnych w regionie. Kontrola ta nie wykazała uchybień, zaś pracę ośrodków oceniono pozytywnie.

- W jej ramach podkreślono jednoznacznie, że abyśmy dobrze realizowali zadania, powinniśmy dostać kwotę dotacji jednorazowo, bądź w dwóch transzach - z drugą kwotą wypłaconą jeszcze w pierwszym półroczu - powiedziała Marzenia Wodzińska z zarządu województwa wielkopolskiego.

Dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Aleksandra Kowalska powiedziała w poniedziałek, że ewentualne zamknięcie ośrodków wiązać się będzie ze zwolnieniem w regionie wykwalifikowanych specjalistów: psychologów, pedagogów.

- Dużo w nich zainwestowaliśmy po to, by mieć pewność, że pracujemy jak najlepiej. Tak dramatycznej sytuacji jeszcze nie mieliśmy, nie wyobrażamy sobie, by pozostawić dzieci w regionie bez wsparcia - powiedziała.

W latach 2012-15, dzięki ośrodkom adopcyjnym w regionie, ponad 700 dzieci znalazło swoich rodziców, zaś ponad 600 rodziców znalazło swoje dzieci. Ośrodki adopcyjne w tym czasie zbadały gotowość do adopcji przeszło 2,3 tys. dzieci, pracowały z przeszło 1 tys. rodzin starających się o adopcję. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • W., 2016-07-19 08:40:37

    To jest niewyobrażalne... Sama czekam na dziecko z adopcji i to z Poznania... Nareszcie, gdy praca w ośrodkach jest sprawniejsza i są wykwalifikowani pracownicy, to podważa się słuszność tej instytucji... Tam pieniądze powinny być zawsze! Pozostaje czekać na pozytywne zakończenie tej sprawy......  rozwiń