Mateusz Morawiecki okiem samorządów. To może być całkiem dobra zmiana

  • Michał Nowak
  • 07-12-2017
  • drukuj
Beata Szydło zrezygnowała z funkcji prezesa Rady Ministrów. Na jej miejsce wkroczy minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Samorządowcy patrzą na tę zmianę z nadzieją i umiarkowanym optymizmem.
Mateusz Morawiecki okiem samorządów. To może być całkiem dobra zmiana
Mateusz Morawiecki został powołany na stanowisko wiceprezesa Rady Ministrów oraz ministra rozwoju i finansów 28 września 2016 r. (fot. MR/Twitter)

• Dobrze, jeśli nowy premier osiągnie choć teoretyczną samodzielność – mówi prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

• Prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny twierdzi, że dzięki Mateuszowi Morawieckiemu średnie miasta mają większe szanse na rozwój.

• Również dyrektor biura Związku Miast Polskich uważa, że ta nominacja może się przysłużyć rozwojowi lokalnemu i regionalnemu.

- Przyjmujemy rezygnację premier Beaty Szydło z funkcji Prezesa Rady Ministrów. Podkreślamy jej dalszą potrzebę służenia Polsce na eksponowanym stanowisku rządowym. Równocześnie wysuwamy Mateusza Morawieckiego na stanowiska Prezesa Rady Ministrów – poinformowała rzecznika PiS Beata Mazurek, po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS.

Decyzja o zmianie warty na stanowisku premiera wywołała mocne komentarze opozycji, szczególnie, że ta próbowała odwołać dotychczasową premier zaledwie kilka godzin wcześniej w Sejmie.

Czytaj też: Rekonstrukcja rządu: kolejne nazwiska na giełdzie

A jak na kandydaturę Mateusza Morawieckiego na szefa rządu zareagowali przedstawiciele samorządów? Ci, z którymi rozmawialiśmy, wykazują optymizm, nawet jeśli czasem jest on dość umiarkowany.

- Jeśli premier Morawiecki zdoła się wybić na jakąś teoretyczną samodzielność, będzie to dobry znak. W innym przypadku będzie to jedynie zmiana iluzoryczna – mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

- Na pewno dobrą wiadomością jest to, że Mateusz Morawiecki zna wartość pieniądza, bo w końcu obracał się w świecie dużych pieniędzy, szczególnie jeśli chodzi o jego wypłaty. Być może stanie się premierem mniej „malowanym” niż pani Beata Szydło. Mam nadzieję, że pan Morawiecki lepiej rozumie współczesny świat. Być może dlatego też dokonano tej zmiany, żeby nieco ocieplić nasz wizerunek w Unii Europejskiej. Choć odnoszę wrażenie, że tym wyborem prezes Kaczyński chciał po prostu uderzyć w Zbigniewa Ziobrę – mówi Truskolaski.

Z kolei prezydent Stalowej Woli jako jeden z nielicznych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w samorządach lokalnych dobrze ocenia dotychczasową pracę Beaty Szydło.

- Jestem bardzo wdzięczny za wszystkie dotychczasowe działania pani premier Beaty Szydło. Wielokrotnie podkreślała, że rozumie i czuje potrzeby ludzi, i to było widać w jej działaniach. Cennym gestem było również powierzenie przez panią premier realizacji programu 500 plus samorządom – komentuje Lucjusz Nadbereżny.

A jak prezydent Stalowej Woli zapatruje się na nominację Mateusza Morawieckiego?

- Minister Morawiecki odpowiada za Strategię na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, która daje duże możliwości również dla rozwoju samorządów. Ten dokument odchodzi od lansowanego do tej pory modelu szesnastu liderów i stawia na zrównoważony rozwój wszystkich miast, również takich jak Stalowa Wola – mówi Lucjusz Nadbereżny.

Dobrej myśli jest również Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. Używa przy tym podobnych argumentów, co prezydent Stalowej Woli.

- Mamy nadzieję, że zmiana na stanowisku premiera będzie miała doby efekt. My patrzymy przez pryzmat Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Jako ZMP najsilniej wspieraliśmy tę strategię, bo ona wypada naprawdę dobrze pod kątem rozwoju lokalnego i regionalnego. Liczymy, że teraz słowa w niej zawarte będą przekuwane w czyny – mówi Andrzej Porawski.

Mateusz Morawiecki został powołany na stanowisko wiceprezesa Rady Ministrów oraz ministra rozwoju i finansów 28 września 2016 r. Przed przystąpieniem do polityki pełnił funkcję prezesa BZ WBK. Jest również współautorem podręcznika z zakresu prawa unijnego i ekonomiki integracji gospodarczej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Sposób zmiany premiera pokazał nam dobitnie, ze wróciliśmy z powrotem do PRL-u, gdzie o powołaniu Rządu decydowało Biuro Polityczne rządzącej partii a zwłaszcza jej I Sekretarz Komitetu Centralnego. Dzisiaj to Biuro Polityczne nazywa się troszeczkę inaczej, inaczej też nazywa się partia i jej >pr...zywódca< ale istota rządów jest ta sama. W tym systemie nie ma znaczenia kto będzie premierem, gdyż faktycznym szefem rządu będzie dalej nie odpowiadający za nic "zwykły poseł" a premier będzie tylko pacynka poruszana przez "zwykłego posła". Smutne to, że zatoczyliśmy koło z powrotem do PRL-u. rozwiń

Stanisław, 2017-12-08 13:30:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE