PARTNER PORTALU
  • BGK

Miasto jest nasze: W Warszawie ruchy miejskie łączą siły na wybory samorządowe

  • bad    21 marca 2018 - 12:25
Miasto jest nasze: W Warszawie ruchy miejskie łączą siły na wybory samorządowe
W listopadzie 2014 MJN poparło ponad 30 tysięcy warszawiaków Fot. pixabay

Sześć warszawskich organizacji reprezentujących ruchy miejskie wystartuje z jednej listy w listopadowych wyborach samorządowych.




Do listopadowych wyborów samorządowych sześć stołecznych ruchów miejskich wystartuje z jednej listy. Są to: Bemowiacy, Miasto Jest Nasze, Ochocianie Sąsiedzi, Stowarzyszenie Wiatrak, Kooperacja Miejska i Stowarzyszenie Razem dla Wawra.

- Działamy w organizacjach lokalnych, osiedlowych, dzielnicowych i miejskich. Bronimy miasta przed chciwością, złym zarządzaniem i bezmyślnym pseudo-rozwojem. Nie boimy się walczyć o realizację naszych marzeń i przedstawiać śmiałych wizji - podkreślali przy okazji ogłoszenia decyzji o wspólnym starcie.

Przedstawiciele ruchów miejskich mówili o trzeciej sile w Warszawie, jaką jest siła mieszkańców. Warszawa ma w ich założeniu "zacząć wreszcie aktywnie bronić swoich mieszkańców i swoich zasobów, a nie rozkładać ręce". Ma zacząć "wreszcie rozwijać swój potencjał tak, jak na to zasługuje i uwodzić swoimi zaletami i odważnymi przedsięwzięciami".

- Nasza propozycja oparta jest na jasnej wizji miasta, liście priorytetów rozwojowych, a przede wszystkim na potrzebie przewietrzenia naszego miasta - podkreślali.

Miasto Jest Nasze powstało w październiku 2013 roku. W listopadzie 2014 wystartowało w wyborach samorządowych, zdobyło poparcie ponad 30 tysięcy warszawiaków.

Siła ruchów miejskich

- Największa siłą ruchów miejskich są ludzie i wartości jakimi się kierujemy. Miasta są źródłem demokracji lokalnej. Musimy oddziaływać i reagować na także na takie zjawiska jak globalna zmiana polityczna i „dobra zmiana” w Polsce – mówił na V Kongresie Ruchów Miejskich Lech Mergler, prezes Związku Stowarzyszeń Kongres Ruchów Miejskich.

Zdaniem Roberta Biedronia, ruchy miejskie to fenomen ostatnich lat, który się rozwija, emancypuje, zdobywa doświadczenie i myślę, że nie będą one już popełniać wielu błędów, które robiły w latach ubiegłych.

- Dominowało takie myślenie wśród aktywistów, że ruchy miejskie nie zajmują się polityką, że rozwiązują problemy miast. Ale miasto to polityka i od tego się nie da uciec. Chodnik jest polityczny. Ponieważ jeśli ma się jakąś wizję miast, chce się ją wdrażać w życie, chce się sprawować władzę, to jest to polityka. I od tego nie ma co uciekać, trzeba złapać byka za rogi i robić swoje - mówił Biedroń.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.