PARTNER PORTALU
  • BGK

Mniejszość niemiecka przeciwna nowym okręgom wyborczym Opola

  • PAP/JS    21 listopada 2017 - 19:19
Mniejszość niemiecka przeciwna nowym okręgom wyborczym Opola
Głosowanie Rady Miasta Opole nad nowymi granicami okręgów wyborczych odbędzie się pod koniec listopada (fot. shutterstock)

Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim sprzeciwia się proponowanym przez prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego nowym granicom okręgów wyborczych. TSKN apeluje, by przy ustalaniu granic okręgów w Opolu uwzględniono argumenty etniczno-narodowościowe.




• Prezydentowi niestety nie zależy na budowaniu rzeczywistych więzi społecznych z nowymi mieszkańcami miasta, ani na ich rzeczywistej partycypacji w kierunkach rozwoju miasta" - podkreśla TSKN.

• Głosowanie Rady Miasta Opole nad nowymi granicami okręgów wyborczych odbędzie się pod koniec listopada.

• Jak powiedział przewodniczący opozycyjnego klubu radnych PO Zbigniew Kubalańca, apel TSKN o uwzględnienie interesów przyłączonych do Opola wsi jest mało realny.

Stanowisko Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim jest wynikiem złożenia przez prezydenta Opola propozycji granic nowych okręgów wyborczych. Przewidują one włączenie mieszkańców 12 peryferyjnych dzielnic do czterech okręgów składających się z dużych osiedli miejskich. Dzielnice, o których mówi TKSN, to wcześniejsze sołectwa z czterech ościennych gmin, które decyzją rządu przyłączono do Opola 1 stycznia 2017 roku i na terenie których mieszkają skupiska mniejszości niemieckiej.

Zarząd TSKN odnosząc się do propozycji prezydenta Opola podziału okręgów wyborczych w wyborach samorządowych, jakie odbędą się w 2018 roku ocenił, iż konsekwencją tego podziału będą skutki, na które Zarząd zwracał uwagę w trakcie procesu powiększania miasta Opola.

Wymieniono w tym kontekście "możliwość partycypacji w życiu społeczno-politycznym". jak zaznaczono, "podział okręgów wyborczych w mieście Opolu w przeciwieństwie do jednomandatowych okręgów wyborczych w gminach wiejskich nie gwarantuje udziału w pracach Rady Miasta przedstawicielom peryferyjnych dzielnic miasta Opola". "Obowiązujący podział okręgów wyborczych w Opolu preferuje kandydatów z dużych osiedli miejskich znajdujących się w centrum miasta" - czytamy w stanowisku TSKN.

Przywołano w nim opinię prof. Grzegorza Janusza na temat powiększenia granic Opola o tereny czterech ościennych gmin, zamieszkałych przez skupiska mniejszości niemieckiej. Zdaniem naukowca, "decyzja o poszerzeniu granic miasta Opole stanowi także formę dyskryminacji osób należących do mniejszości, polegającą na nieuzasadnionym i arbitralnym zróżnicowaniu interesów większości, zamieszkującej Opole kosztem osób należących do mniejszości niemieckiej, a zamieszkałych w sąsiednich gminach."

"Projektowany przez Prezydenta Miasta Opola podział okręgów wyborczych, gdzie nowe dzielnice miasta są łączone z dużymi osiedlami, stanowi kolejne potwierdzenie prezentowanego przez nas dotychczas stanowiska, ukazując jednocześnie, iż Prezydentowi niestety nie zależy na budowaniu rzeczywistych więzi społecznych z nowymi mieszkańcami miasta, ani na ich rzeczywistej partycypacji w kierunkach rozwoju miasta" - podkreśla TSKN.

"Wręcz przeciwnie, obrany w tym zakresie przez Prezydenta Opola kierunek, zapowiada proces marginalizacji miejscowości włączonych z dniem 1 stycznia 2017 roku do Opola" - napisano w stanowisku zarządu Towarzystwa.

Głosowanie Rady Miasta Opole nad nowymi granicami okręgów wyborczych odbędzie się pod koniec listopada. Jak powiedział przewodniczący opozycyjnego klubu radnych PO Zbigniew Kubalańca, apel TSKN o uwzględnienie interesów przyłączonych do Opola wsi jest mało realny.

"Prawo określa maksymalną liczbę okręgów wyborczych dla miast takiej wielkości jak Opole. Muszą być przy tym spełnione takie kryteria, jak zachowanie proporcji przy określaniu ilości wyborców w każdym z nich. Choćby z tych powodów nie widzę możliwości wykrojenia na terenie miasta takiego okręgu, który spełniałby oczekiwania TSKN. Rozumiem stanowisko mniejszości, której wyborcy mogą stracić na znaczeniu w nowych okręgach, jednak chociażby z takich właśnie powodów technicznych, jej postulaty nie mają szans na akceptację Rady" - podkreślił Kubalańca.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.