Morawiecki: ustawa reprywatyzacyjna nie będzie problemem dla budżetu

Koszt ustawy reprywatyzacyjnej nie będzie istotnym problemem dla budżetu, projekt był konsultowany - poinformował w czwartek wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.
Morawiecki: ustawa reprywatyzacyjna nie będzie problemem dla budżetu
oszt zmian wprowadzanych przez "dużą" ustawę reprywatyzacyjną może wynieść 15-20 mld zł. Fot. Pixabay

• Jak wynika z wyliczeń szefa komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego, koszt zmian wprowadzanych przez "dużą" ustawę reprywatyzacyjną to 15-20 mld zł. 

• Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki zapewnił, że projekt tej ustawy był konsultowany na każdym etapie. 

• Jego zdaniem z z punktu widzenia kosztowego to nie będzie jakimś istotnym problemem, niemożliwym do zaadresowania w ramach budżetu.

Wiceminister sprawiedliwości, szef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Patryk Jaki powiedział w czwartek, że projekt "dużej" ustawy reprywatyzacyjnej ma wsparcie premier Beaty Szydło. Jak dodał koszt zmian to od 15 do 20 mld zł.

Morawiecki był pytany, czy zna koszt propozycji przedstawionej przez Jakiego i czy projekt był z nim konsultowany. Morawiecki powiedział, że zna projekt.

- To było konsultowane na tym etapie również. Jeśli decyzja polityczna - bo jest to bardzo ważna decyzja polityczna - będzie ostatecznie pozytywna, to z punktu widzenia kosztowego to nie będzie jakimś istotnym problemem, niemożliwym do zaadresowania w ramach budżetu - powiedział wicepremier.

Zwrócił uwagę, że Warszawa została przez Niemców zburzona doszczętnie, ludzie stracili życie i dobytek.

- Jest kwestią bardzo istotną, jak do tego podejdziemy. Czy ktoś, kto odbudowywał Warszawę w powojennych latach, ci ludzie, mają nie mieć praw, albo mieć prawa mniejsze od tych, którzy gdzieś przed wojną mieli jakieś prawa - mówił Morawiecki.

Zaznaczył, że Polska zmieniła się fundamentalnie, całkowicie, została zniszczona przez komunistów i Niemców.

- Ale naród polski to też odbudowanie Polski po zniszczeniach II Wojny Światowej. To jest problem gigantyczny, który można prowokacyjnie, ale ze smutkiem i refleksją podsumować: to jest trochę tak, jakby po wielu pokoleniach potomkowie uboższych Polaków składali się na zapłacenie dla potomków bogatszych Polaków, jak powiedział jeden z polityków dawno temu. Myślę, że to jest dość głęboka refleksja, że minęło blisko 100 lat od II Wojny Światowej, jest to wielki problem - dodał minister.

W środę Patryk Jaki zaprezentował projekt "dużej" ustawy reprywatyzacyjnej, w którym znalazła się m.in. propozycja wypłaty odszkodowań w gotówce do 20 proc. wartości nieruchomości w chwili nacjonalizacji, zakaz zwrotów w naturze oraz brak możliwości zwrotu kamienic z lokatorami. Projekt zakłada również, że na złożenie roszczeń będzie przysługiwać rok; mają być one wypłacane w ramach możliwości finansowych państwa.

Jaki pytany w czwartek w Radiu Zet, czy prezydent, prezes PiS i minister finansów, dali "zielone światło" dla tego projektu, powiedział: Ale oczywiście. Ja rozmawiałem, mam zgodę najważniejszej partii koalicyjnej.

Dodał, że projekt był konsultowany na Nowogrodzkiej, pokazał go "najwyższym czynnikom partyjnym na Nowogrodzkiej".

- Projekt był skonsultowany, ma też wsparcie pani premier - podkreślił. - Dlatego wierzę w to, że również w parlamencie zyskamy dla niego szerokie wsparcie. Bo to jest projekt propaństwowy - mówił wiceminister.

Jaki odniósł się także do kosztów projektu.

- Budżet państwa ma te miliardy (...) Oczywiście, że się znajdą pieniądze - zapewnił. Podkreślił, że nie ma alternatywy - bowiem już dziś państwo płaci z tego tytułu miliardy rocznie. Wiceminister poinformował, że ustawa będzie kosztować "od 15 do 20 mld zł", ale - jak zastrzegł - "pewny nikt nie jest".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE