PARTNER PORTALU
  • BGK

MSWiA: Powiększenie granic Opola wzmocni jego potencjał i zwiększy konkurencyjność

  • PAP/JS    1 grudnia 2016 - 16:10
MSWiA: Powiększenie granic Opola wzmocni jego potencjał i zwiększy konkurencyjność
Wiceszef MSWiA Sebastian Chwałek przedstawiał w Sejmie informację bieżącą ws. powiększenia granic Opola (fot. Sejm/twitter)

Włączenie nowych terenów w granice Opola wzmocni jego konkurencyjność, przyczyni się do rozwoju miasta oraz regionu opolskiego - powiedział wiceszef MSWiA Sebastian Chwałek, przedstawiając w Sejmie informację bieżącą ws. powiększenia granic Opola.




O informację rządu w tej sprawie wnioskował klub PSL.

Rząd w lipcu przyjął rozporządzenie, w wyniku którego od 1 stycznia 2017 r. w granicach Opola znajdzie się 12 sołectw lub ich części, położonych dotąd w czterech sąsiednich gminach. Przeciw postulowanej przez prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego zmianie od miesięcy protestują samorządowcy i część mieszkańców podopolskich gmin. W marcu br. z inicjatywy Mniejszości Niemieckiej, której działacze są krytyczni wobec powiększenia miasta, sejmik woj. opolskiego przyjął głosami PO, PSL i MN rezolucję sprzeciwiającą się tej inicjatywie.

Wiceszef MSWiA powiedział w Sejmie, że o zmianach dotyczących powiększenia granic Opola pozytywnie wypowiedzieli się m.in. mieszkańcy Opola i wojewoda opolski.

"Włączenie nowych terenów w granice miasta Opola - w ocenie ministerstwa - wzmocni potencjał i zwiększy jego konkurencyjność. Zmiana umożliwi pełne wykorzystanie istniejącego w regionie potencjału i przyczyni się do długofalowego rozwoju miasta i regionu opolskiego" - powiedział Chwałek.

Jak dodał, "wykorzystując powierzchnię, łącząc ludzi i doświadczenie, wiedzę, wartości kulturowe, angażując nowe środki finansowe, zostaną stworzone dobre fundamenty pod rozwój całego regionu, obszarów wiejskich, małych, jak i większych miast".

Wiceszef MSWiA poinformował, że zostało uzgodnione, iż pomoc finansowa, jaką miasto Opole miałoby przekazać gminie Dobrzeń Wielki w 2017 roku, wyniesie ponad 9,6 miliona złotych, a gminie Dąbrowa - ok. 3,6 miliona złotych. "Opole będzie rekompensowało (utracone przez gminy) dochody, nie ma powodu do alarmistycznych nawoływań, ponieważ budżety będą zrównoważone" - podkreślił Chwałek.

Zaznaczył również, że spadek liczby ludności województwa opolskiego i jego potencjału ekonomicznego może doprowadzić w niedługim czasie do zapaści całego regionu. "Stąd też Rada Ministrów zaakceptowała wniosek prezydenta miasta Opola (dotyczący) rozwoju głównego centrum, potencjalnie najmocniejszego organizmu w całym województwie, który to rozwój pociągnie rozwój całego regionu" - dodał.

Podkreślił, że rozwój Opola ma ogromny wpływ również na rozwój sąsiadujących gmin. "To wszystko jest powiązane. Lokomotywą tego rozwoju będzie miasto Opole, ale efekty i korzyści będą dla całego województwa" - przekonywał Chwałek.

Wiceszef MSWiA zapewnił też, że - wbrew zarzutom opozycji - zmiany w granicach Opola nie naruszają więzi społecznych w regionie. Podkreślił także, że zmiana administracyjna nie ma żadnych konotacji, jeśli chodzi o kwestie narodowościowe.

Przedstawiciel wnioskodawców Piotr Zgorzelski (PSL) ocenił, że rząd podejmując decyzję w sprawie powiększenia granic Opola pominął głos wspólnot samorządowych, które powinny mieć decydujący głos w sprawach ich dotyczących. "To przejaw niepożądanych standardów w polityce" - powiedział. Jak dodał, mieszkańcy podopolskich gmin czują, że rząd ich nie słucha i nie liczy się z ich opiniami.

Zdaniem posła PSL, decyzja rządu, spowoduje ograniczenie, lub wręcz uniemożliwi podopolskim gminom wykonywania przez nich zadań własnych.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że działania PiS prowadzą do "wygaszania" Polski lokalnej. Zadeklarował, że PSL nie zgodzi się na niszczenie przez PiS "małych ojczyzn". "Głos ludu nie został wysłuchany, wzywamy do rewizji decyzji Rady Ministrów, jeszcze nie jest za późno" - apelował.







×
KOMENTARZE (1)

  • eLPe, 2016-12-02 09:09:27

    Trzeba powiększyć teren wpływów dla niejakiego Patryka, tylko czy mieszkańcy są "za" ?