Nowelizacja Kodeksu Rodzinnego: Koniec z odbieraniem dzieci z powodu biedy rodziców. Jest ustawa

• Sejm uchwalił ustawę zakazującą odbierania dzieci z powodu biedy rodziców.
• Ingerencja państwa we władzę rodzicielską jest możliwa tylko w przypadkach określonych ustawą.
• Nowelizacja jest realizacją zapowiedzi z expose premier Beaty Szydło.
Nowelizacja Kodeksu Rodzinnego: Koniec z odbieraniem dzieci z powodu biedy rodziców. Jest ustawa
W uzasadnieniu noweli podkreślono, że ingerencja państwa we władzę rodzicielską jest możliwa tylko w przypadkach określonych ustawą i po prawomocnym orzeczeniu sądu (fot.pixabay.com)

Umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej wyłącznie z powodu ubóstwa, wbrew woli rodziców nie jest dopuszczalne - przewiduje nowela Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, uchwalona w czwartek przez Sejm.

Za nowelą głosowało 409 posłów, przeciw było 2, wstrzymało się 25.

Posłowie przyjęli poprawkę PiS do noweli, uchylającą przepis przejściowy dodany podczas prac w komisji. Odrzucili natomiast poprawkę klubu Kukiz'15, zgodnie z którą umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej byłoby możliwe tylko wówczas, gdy zachodzi realne i bezpośrednie zagrożenie życia dziecka.

Nowelizacja jest realizacją zapowiedzi z expose premier Beaty Szydło o wprowadzeniu zakazu odbierania rodzicom dzieci z powodu ubóstwa.

W uzasadnieniu noweli podkreślono, że ingerencja państwa we władzę rodzicielską jest możliwa tylko w przypadkach określonych ustawą i po prawomocnym orzeczeniu sądu.

"Środki z zakresu pieczy zastępczej powinny być stosowane w sytuacji, gdy rodzice albo rodzic sprawujący władzę rodzicielską nie spełniają swoich funkcji i może to stanowić zagrożenie dla dobra dziecka" - napisano w uzasadnieniu. Podkreślono jednocześnie, że piecza zastępcza to najdalej idąca interwencja we władzę rodzicielską i ma z zasady charakter tymczasowy.

Autorzy noweli podkreślili, że naturalnym środowiskiem rozwoju dziecka jest rodzina i by zapobiec "pochopnemu ingerowaniu sądów we władzę rodzicielską poprzez oddzielenie dziecka od rodzica", konieczne jest precyzyjne usystematyzowanie form tej ingerencji. Chodzi o to, by sądy, zanim zdecydują o odłączeniu dziecka od rodziny biologicznej, wykorzystały inne metody pracy z rodziną.

Za niedopuszczalne uznano umieszczenie dziecka w pieczy wyłącznie z powodu ubóstwa. "Istnienie tej okoliczności, w sytuacji gdy rodzice spełniają swoje funkcje opiekuńczo-wychowawcze prawidłowo, powinno zasadniczo rodzić obowiązek ze strony państwa udzielania rodzinie pomocy dla usunięcia tego stanu" - uzasadniono.

Zgodnie z nowelą, dopuszczalne jest umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej czy placówce opiekuńczej na wniosek rodziców.

Zapisano też, że dziecko trafia do pieczy zastępczej dopiero wówczas, gdy różne formy pomocy rodzinie nie przyniosły skutku i zagrożone jest jego zdrowie lub życie.

Kodeks rodzinny w takich sytuacjach wskazuje na inne działania sądu opiekuńczego - zarówno wobec rodziców, jak i samego dziecka. Może on zobowiązać rodziców do pracy z asystentem rodziny czy skierować ich na terapię albo ograniczyć im władzę rodzicielską, poddać ją kontroli kuratora sądowego.

Sąd może skierować dziecko do placówki wsparcia dziennego lub zdecydować o umieszczeniu w placówce sprawującej częściową pieczę nad dziećmi. Ma też możliwość umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka albo w instytucjonalnej pieczy zastępczej lub innej placówce tego typu.

W ocenie skutków regulacji zapisano, że nowela dotyczy rodzin bezradnych w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzeniu gospodarstwa domowego (227,3 tys. rodzin; 800 tys. osób) oraz rodzin zagrożonych ubóstwem (724,3 tys. rodzin; 1,9 mln osób).

Ustawa wejdzie w życie 30 dni od ogłoszenia

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

kto wprowadzil te prawo za Platwormy Obywatelskiej.,aby odbierac dzieci rodzinom,
Za PRL takiego prawa nie bylo aby odbierac dzieci biednym rodzinom.
Zbujeckie prawo moglo byc tylko za PO.

andrzej ciborowski, 2016-02-11 20:06:19 odpowiedz

Najwyższy czas- Przykro było patrzeć jak z nakazu sądu wyrywano dziecko od matki czy babci, której kurczowo dziecko się trzymało i płakało. Takie rzeczy to przecież pierwsze i najważniejsze zadanie dla rzecznika praw dziecka, a nie to czy muminki są homoseksualne, czy nie, bo dziecko nie ma o tym ża...dnego pojęcia ani zdania. rozwiń

wdzivny, 2016-02-11 15:58:01 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE