PARTNER PORTALU
  • BGK

Nowoczesna ma przeprosić prezesa starachowickiej SSE za umieszczenie go na liście "Misiewiczów"

  • PAP/AKC    7 maja 2018 - 16:52
Nowoczesna ma przeprosić prezesa starachowickiej SSE za umieszczenie go na liście "Misiewiczów"
Marcin Perz jest zadowolony z wyroku sądu (fot. SEE Starachowice)

Wykształcenie powoda, przebieg jego kariery zawodowej nie mogą w ocenie sądu stanowić podstawy do zaliczenia go do grona "Misiewiczów" - stwierdził Sąd Okręgowy w Kielcach i nakazał Nowoczesnej przeprosić prezesa SSE Starachowice za umieszczenie na liście "Misiewiczów".




  • Nowoczesna naruszyła dobra osobiste prezesa Specjalnej Strefy Ekonomicznej "Starachowice" Marcina Perza, umieszczając go na świętokrzyskiej liście "Misiewiczów".
  • Tak uznał Sąd Okręgowy w Kielcach i nakazał publikację przeprosin i wpłatę 10 tys. zł na cele charytatywne.
  • W uzasadnieniu sąd podkreślił, iż wykształcenie i przebieg kariery zawodowej Perza nie są podstawą do zaliczenia prezesa starachowickiej SSE do grona "Misiewiczów". Wyrok nie jest prawomocny.

We wrześniu 2016 r. działacze Nowoczesnej z regionu, w ramach ogólnopolskiej akcji organizowanej przez partię, przedstawili publicznie listę osób z woj. świętokrzyskiego, które - ich zdaniem - otrzymały pracę w państwowych instytucjach i spółkach wyłącznie dzięki powiązaniom z PiS.

Akcja Nowoczesnej nawiązywała do sprawy Bartłomieja Misiewicza. Na początku września 2016 r. 26-letni Misiewicz, ówczesny rzecznik MON i szef gabinetu ministra obrony Antoniego Macierewicza, został członkiem rady nadzorczej podległej MON Polskiej Grupy Zbrojeniowej. We wrześniu 2016 r. po publikacji "Newsweeka", według którego Misiewicz miał proponować radnym PO w Bełchatowie przystąpienie do koalicji z PiS sugerując, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce, Misiewicz poprosił szefa MON Antoniego Macierewicza o zawieszenie w funkcjach w ministerstwie i zrezygnował z posady w PGZ. Sprawę badała prokuratura; w listopadzie 2016 r. roku odmówiła jednak wszczęcia śledztwa.

Wśród 11 osób z woj. świętokrzyskiego, określonych przez Nowoczesną jako "Misiewicze", znalazł się Marcin Perz, powołany w kwietniu 2016 r. na szefa SSE Starachowice. Perz poczuł się dotknięty akcją i pozwał działaczy Nowoczesnej do sądu. Domagał się publikacji przeprosin oraz wpłaty 10 tys. zł na cele charytatywne.

W pozwie Perz uzasadniał m.in., że działanie pozwanych "w sposób bezdyskusyjny i ewidentny" naruszyło jego godność, dobre imię i doprowadziło publicznie do "deprecjacji" jego osiągnięć, dorobku zawodowego i naukowego. W sądzie przekonywał, że nikt jego "dokumentów nie brał i nie nosił do ministerstwa" i nie wie, czy szef świętokrzyskiego PiS popierał go w staraniach o funkcję w SSE. "Na żadnym etapie mojego zaangażowania zawodowego nie zdefraudowałem żadnych kwot, nie doprowadziłem instytucji do upadłości, nie było zarzutów co do moich umiejętności lub kompetencji" - podkreślał Perz.

Pełnomocnik pozwanych wniósł o oddalenie powództwa. "Nikt personalnie nie stawiał powodowi konkretnych zarzutów, że wyrządził on jakąś szkodę. Natomiast ocena, czy takie lub inne osoby z takiego czy innego nadania politycznego, z taką czy inną karierą i przeszłością, powinny zajmować stanowiska, czy ich praca będzie przynosiła korzyści dla społeczeństwa, czy przeciwnie - jest oceną, którą każdy człowiek ma prawo w granicach wolności słowa wyrażać" - argumentował adwokat Robert Karcz.

Sąd uwzględnił powództwo Perza - w ocenie sądu doszło do naruszenia jego dobrego imienia i godności. - Określenie "Misiewicz" niewątpliwe w odbiorze społecznym budzi negatywne konotacje (…) Nie oceniając oczywiście Bartłomieja Misiewicza i jego kompetencji, termin "Misiewicz" tak zaczął funkcjonować - jako określający osoby pozbawione odpowiednich kompetencji i wykorzystujące protekcję polityczną - opisywała sędzia Barbara Taborowicz-Detka.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.