PARTNER PORTALU
  • BGK

Nowoczesna po raz kolejny apeluje o wspólny start opozycji w wyborach do samorządu

  • PAP/rs    13 listopada 2017 - 14:55
Nowoczesna po raz kolejny apeluje o wspólny start opozycji w wyborach do samorządu
Musimy stworzyć szeroką koalicję wielu partii opozycyjnych, która zrówna się, albo przynajmniej zbliży wynikami do wyniku PiS - mówi szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. (Fot. mat. pras. nowoczesna.pl)

Liderzy Nowoczesnej w poniedziałek po raz kolejny zaapelowali o utworzenie koalicji partii i środowisk opozycyjnych przed wyborami samorządowymi. Przekonywali, że tylko w ten sposób, po ewentualnych zmianach w ordynacji wyborczej, opozycja będzie miała szansę wygrać z PiS.




• Ta zmiana ordynacji tak naprawdę przewraca wszystko, powoduje że my jeszcze raz inaczej musimy podejść do tego, co się dzieje w związku z samorządami - podkreśliła na poniedziałkowej konferencji prasowej szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

• Według niej, 3, 4, 5-mandatowe okręgi wyborcze oznaczają jednoznacznie, że przy obecnej skali poparcia dla PiS i pozostałych partii opozycyjnych: w okręgu 3-mandatowych PiS będzie miał 2 mandaty, w 4-mandatowym - 3 mandaty, a w 5-mandatowym - może nawet mieć 4 mandaty.

• Jak dodała Katarzyna Lubnauer, poparcie dla PiS na poziomie ok. 40 proc. i ok. 19 proc. dla kolejnej partii, może spowodować, że obecnie rządzące ugrupowanie przejmie władzę we wszystkich sejmikach województw w kraju. Odpowiedzią może być tylko szeroka koalicja wielu partii opozycyjnych, która zrówna się, albo przynajmniej zbliży wynikami do wyniku PiS.

Posłowie PiS złożyli w piątek w Sejmie projekt zmian w Kodeksie wyborczym, w którym znoszą m.in. jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do rad gmin, przewidziano zmniejszenie liczby radnych gmin, powiatów i sejmików województw.

Zgodnie z projektem, w wyborach do rady gminy i sejmiku województwa w każdym okręgu wyborczym wybieranych ma być od 3 do 7 radnych. Obecnie w okręgu wyborczym wybiera się od 5 do 15 radnych sejmiku.

PiS chce ponadto, by z 10 do 7 zmniejszona została maksymalna liczba radnych powiatowych wybieranych w okręgu wyborczym. Według obecnych przepisów w okręgu wyborczym wybiera się od 3 do 10 radnych powiatowych w zależności od liczby mieszkańców powiatu.

Propozycje PiS nie podobają się Nowoczesnej. - Ta zmiana ordynacji tak naprawdę przewraca wszystko, powoduje że my jeszcze raz inaczej musimy podejść do tego, co się dzieje w związku z samorządami - podkreśliła na poniedziałkowej konferencji prasowej szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Przestrzegała, że jeśli projektowane przez PiS zmiany wejdą w życie spowodują "skrajne upartyjnienie samorządów", ponieważ likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych pozbawi szans wyborczych lokalnych samorządowców i działaczy społecznych.

- Ale to, co najbardziej jest niepokojące, co tak naprawdę powinno nas wszystkich obudzić i przerazić, to jest kwestia tego, jak mają się zmienić okręgi wyborcze. 3, 4, 5-mandatowe okręgi wyborcze oznaczają jednoznacznie, że przy obecnej skali poparcia dla PiS i pozostałych partii opozycyjnych: w okręgu 3-mandatowych PiS będzie miał 2 mandaty, w 4-mandatowym - 3 mandaty, a w 5-mandatowym - może nawet mieć 4 mandaty - wskazywała Lubnauer.

Jak dodała, poparcie dla PiS na poziomie ok. 40 proc. i ok. 19 proc. dla kolejnej partii, może spowodować, że obecnie rządzące ugrupowanie przejmie władzę we wszystkich sejmikach województw w kraju. - To oznacza jedno: musimy stworzyć szeroką koalicję wielu partii opozycyjnych, która zrówna się, albo przynajmniej zbliży wynikami do wyniku PiS - zaznaczyła szefowa klubu Nowoczesnej.

- To jest dla nas ostatni dzwonek do tego, żeby zawrzeć szerokie porozumienie. I dlatego apeluję: obudźmy się wszyscy i zewrzyjmy szyki. To jest ten moment - przekonywała posłanka. Według niej w takiej szerokiej koalicji powinny się znaleźć zarówno partie opozycyjne, jak i ruchy miejskie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.