PARTNER PORTALU
  • BGK

Nowy dyrektor Śląskiego Teatru Tańca

  • PAP    8 stycznia 2013 - 13:16

Prezydent Bytomia zwrócił się z prośbą do ministra kultury o zgodę na powołanie nowego dyrektora Śląskiego Teatru Tańca bez przeprowadzania konkursu.




Umowa dotychczasowego szefa i twórcy teatru Jacka Łumińskiego wygasła z końcem roku, jest na wypowiedzeniu.

Teatr, w którym działa jeden z czołowych polskich zespołów tańca współczesnego, jest zadłużony na ponad 1 mln zł, co przekracza jego roczny budżet. Stwierdzone tam nieprawidłowości bada w dwóch postępowaniach prokuratura.

„Zależy nam na czasie. Dlatego poprosiłem ministra o zgodę na powołanie nowego dyrektora. Przeprowadzenie konkursu odwlekłoby cała sprawę o wiele tygodni" - powiedział we wtorek prezydent Bartyla.

W związku z trudną sytuacją Śląskiego Teatru Tańca prezydent chce się też zwrócić do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Śląski Urząd Marszałkowski o pomoc w tej sprawie. „W odpowiedzi na pełen troski apel ludzi kultury i sztuki o nielikwidowanie Śląskiego Teatru Tańca chcę prosić o pomoc ministra i władze województwa. Po ponad dwudziestu latach finansowania placówki, Bytomia nie stać na to w takim zakresie. Liczę na wsparcie i zrozumienie władz wojewódzkich i centralnych" - dodał prezydent.

Śląski Teatr Tańca jest finansowany z budżetu miasta. W ciągu ostatnich lat popadł w ogromne tarapaty finansowe. Większa część długu to 800 tys., których zwrotu domaga się strona norweska. Według norweskich urzędników pieniądze przekazane teatrowi na projekt „Taneczny Most" były wydawane niezgodnie z przeznaczeniem; zarzucają też pracownikom teatru fałszowanie dokumentów.

W tej sprawie dyrektor Jacek Łumiński sam skierował zawiadomienie do prokuratury, która postawiła byłemu dyrektorowi ds. rozwoju Romanowi K. zarzut fałszowania dokumentów. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, być może usłyszy dalsze zarzuty.

Pod koniec zeszłego roku pełniący tę funkcję od kilku miesięcy prezydent Bartyla również skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w Śląskim Teatrze Tańca. Powodem były wyniki kontroli, jaką w ostatnich tygodniach przeprowadził w teatrze Wydział Audytu i Kontroli Urzędu Miasta.

Stwierdzono przypadki łamania ustawy o finansach publicznych, ustawy o rachunkowości i prawa pracy. Wykazano brak kontroli nad wydatkami i bałagan w dokumentacji księgowej. Trwa postępowanie sprawdzające.

Kierownictwo Śląskiego Teatru Tańca utrzymuje, że główny ciężar odpowiedzialności za taki stan rzeczy ponosi były dyrektor ds. rozwoju Roman K., z którym pod koniec 2011 roku placówka rozwiązała współpracę. Jacek Łumiński przyznaje, że miał do swoich współpracowników nadmierne i nieuzasadnione zaufanie.

Nie wyobraża sobie też dalszego funkcjonowania teatru, jeśli nie będzie nim kierował. To Łumiński opracował unikatową technikę tańca współczesnego i był ojcem artystycznych sukcesów zespołu na całym świecie.

Rozwiązaniem mogłaby być funkcja dyrektora artystycznego, jednak według Łumińskiego konieczne byłby zmiany w statucie teatru dające mu na tym stanowisku rzeczywisty wpływ na pracę artystyczną zespołu. Również jego zdaniem byłoby dobrze, gdyby teatr przejęła pod swoje skrzydła inna instytucja.

Umowa Łumińskiego wygasła z końcem roku, obecnie jest w okresie trzymiesięcznego wypowiedzenia i wykorzystuje zaległy urlop. Planowana od początku tego roku praca nad nowym spektaklem została wstrzymana.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • leda, 2013-01-08 14:20:10

    Chyba wszyscy polscy artyści mają problemy z rachunkami i zauważeniem faktu, iż socjalizm, a wraz z nim - ich przywileje, pozycja w społeczeństwie - się skończyły:-)