• PARTNERZY PORTALU

Odszkodowania za wybory samorządowe: Jeśli Nabino nie pójdzie na ugodę sprawa trafi do sądu

Firma Nabino nie zapłaci 250 tys. zł odszkodowania za wybory samorządowe z 2014 r., czego domaga się Krajowe Biuro Wyborcze - powiedział wiceprezes firmy Maciej Cetler. Jeśli nie będzie ugody, sprawa trafi do sądu - zapowiada KBW.
Odszkodowania za wybory samorządowe: Jeśli Nabino nie pójdzie na ugodę sprawa trafi do sądu
KBW domaga się 250 tys. zł odszkodowania od firmy Nabino (fot.shutterstock)

System do obsługi wyborów samorządowych zawiódł, co przyczyniło się do opóźnienia podania wyników wyborów. Teraz KBW domaga się 250 tys. zł odszkodowania od firmy. Jak powiedziała szefowa Biura Beata Tokaj, chodzi o niewywiązanie się Nabino z umowy na obsługę informatyczną wyborów samorządowych. Zapowiedziała, że jeśli Nabino nie pójdzie na ugodę z KBW, sprawa trafi do sądu.

Wiceprezes firmy powiedział że pismo od KBW dotarło do Nabino we wtorek i firma odniesie się do niego. Jednak - zastrzegł - firma pieniędzy nie zapłaci.

Według KBW wybrana w przetargu firma Nabino otrzymała całą kwotę przewidzianą w umowie, czyli 429 tys. zł, za przygotowanie systemu informatycznego i jego obsługę. Większość z tej kwoty jeszcze przed wyborami, gdy produkt nie był gotowy.

Na początku listopada ub. roku zarzuty niedopełnienia obowiązków w związku z systemem informatycznym do obsługi wyborów samorządowych w 2014 r. usłyszał b. wiceszef KBW Romuald D.; grozi mu do 2 lat więzienia. Zarzucono mu, że 14 listopada 2014 r. rekomendował Państwowej Komisji Wyborczej użycie systemu informatycznego do obsługi wyborów samorządowych, mimo iż był on niekompletny i nie funkcjonował w sposób prawidłowy.

Podczas wyborów samorządowych komisje terytorialne miały problem z obliczaniem wyników w systemie i sporządzaniem protokołów z głosowania. W efekcie opóźniało się podanie zbiorczych wyników głosowania, co doprowadziło m.in. do rezygnacji niemal wszystkich sędziów tworzących poprzedni skład PKW oraz ówczesnego szefa KBW, sekretarza Państwowej Komisji Wyborczej Kazimierza Czaplickiego.

Część systemu, m.in. serwery dostarczała KBW, część - m.in. kalkulator wyborczy, moduł odpowiedzialny za obliczanie wyników głosowania i wyborów - firma Nabino, która jako jedyna przystąpiła do przetargu na system informatyczny. W grudniu 2014 r. Celter mówił, że firma nie uchyla się od współodpowiedzialności za problemy z wyborczym systemem informatycznym. Ocenił jednak, że błędem była decyzja PKW o przejściu na "ręczne" obliczanie wyników wyborów, a wyniki podane byłyby wcześniej, gdyby komisje nie zrezygnowały z systemu podczas sporządzania protokołów. Tłumaczył także, że firma zbyt późno otrzymała od KBW potrzebne do realizacji umowy - a więc budowy systemu informatycznego - dane.

Pierwsza tura wyborów samorządowych odbyła się 16 listopada 2014 r.; druga 30 listopada.

Po wyborach samorządowych, i zmianie szefa KBW, zapadła decyzja o budowie systemu informatycznego w Krajowym Biurze Wyborczym. System sprawdził się przy wyborach prezydenckich i parlamentarnych w minionym roku.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE