PARTNER PORTALU
  • BGK

Opole, Dobrzeń Wielki, strajk głodowy: spór o powiększenie miasta

  • Piotr Toborek    4 stycznia 2017 - 15:10
Opole, Dobrzeń Wielki, strajk głodowy: spór o powiększenie miasta
Emocje w Dobrzeniu Wielkim sięgają zenitu (fot.twitter.com)

Od 26 grudnia trwa strajk głodowy przeciwko powiększeniu Opola. Konsekwencje wprowadzania wbrew woli mieszkańców, być może nawet słusznej pod względem ekonomicznym, idei wielkiego Opola, mogą być znacznie kosztowniejsze społecznie niż zyski, jakie miały popłynąć z tego tytułu.




Miesiąc temu prezydent Opola mówił w rozmowie z PortalSamorządowy.pl:
– Protesty to normalna rzecz w demokracji. W tym przypadku wynik metodycznej kampanii przeciwników zmiany granic miasta. Już teraz jasno widać, że nowi mieszkańcy Opola na projekcie mogą wyłącznie zyskać. Uchwaliliśmy już podatki, które dla wielu mieszkańców są niższe od tych, które płacili do tej pory, ujednoliciliśmy stawki śmieciowe – to kolejne niższe opłaty, które obowiązywać będą nowych mieszkańców Opola od stycznia. Zwolniliśmy z opłat należnych gminie przy wymianie dowodu rejestracyjnego czy prawa jazdy. Przejmujemy całą sieć szkół, nauczycielom i dyrektorom gwarantujemy pracę, a dzieciom ciągłość nauczania w dotychczasowej formie. Protesty wygasają, mieszkańcy już szukają współpracy z prezydentem.

Patrząc na to, co dzieje się w ostatnich dniach, można powiedzieć, że prezydent mocno się pomylił, bo protesty nie tylko nie wygasają, ale przybierają na sile, konflikt się zaognia i nie widać pomysłu na rozwiązanie tej sytuacji.

– My nie ustąpimy, czekamy na przyjazd ministra Błaszczaka, trzy osoby zawiesiły strajk głodowy, ale jeśli minister nie przyjedzie, wrócą do strajku – mówi Rafał Kampa, przewodniczący Komitetu „Tak dla samorządności”, który organizuje protesty.

W nocy z 3 na 4 stycznia po dziesięciu dniach głodowania zasłabła pierwsza uczestniczka strajku, pozostali nie zamierzają jednak rezygnować.

Na pytanie, czy tak radykalna forma protestu jest uzasadniona, Kampa mówi:

– Dla nas to sprawa tożsamości. Zarzuca się nam, że walczymy o pieniądze, jakie przynoszą podatki z Elektrowni Opole (po przyłączeniu części gminy Dobrzeń Wielki do Opola podatki trafiałyby do kasy miasta – red.), ale my powiedzieliśmy przecież jasno, że jesteśmy gotowi podzielić się tymi pieniędzmi, damy je marszałkowi czy prezydentowi i dzielimy to na cały region, ale pod warunkiem, że granice naszej gminy nie ulegną zmianie; niestety nikt z nami na ten temat nie chce rozmawiać.

Emocje w gminie sięgają zenitu. Gdy w piątek przed świętami do protestujących przyjechał Arkadiusz Wiśniewski, mało brakowało, a doszłoby do samosądu.

– Gdyby nie głodujący i ksiądz tu obecny, mielibyśmy rękoczyny. Doprowadzono do tego, że zamiast współpracy narodziła się nienawiść do Opola – mówi Kampa.

Przedstawiciel protestujących przypomina także, że w konsultacji w sprawie przyłączenia do Opola wzięło udział 9 z 14 tysięcy mieszkańców gminy Dobrzeń Wielki, przy czym tylko 14 osób wypowiedziało się za przyłączeniem do Opola.

Protestujący oburzeni są także na sugestie, które pojawiały się m.in. w wypowiedziach pochodzącego z Opola wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, jakoby gminą „rządziła” mniejszość niemiecka.

– Jeżeli brakuje argumentów merytorycznych, to zaczyna się mówić o narodowości, o religii, tylko czym się kończy takie stawianie sprawy, widzieliśmy dopiero co w Ełku. Oczywiście, że jest u nas liczna mniejszość, ale przecież to są obywatele Polski. Jak już musimy się z tego tłumaczyć, to na 14 tysięcy osób w gminie zapisanych do stowarzyszenia mniejszości niemieckiej jest 950 osób, to nawet nie jest 10 procent – dodaje Kampa.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • opolanin, 2017-01-31 01:14:26

    Do Agaton: ale tępa dzida z ciebie, aż przykro czytać.
  • Agaton, 2017-01-09 13:42:00

    Do Kordek : Bredzić każdy potrafi, nawet niejaki Kordek. A ja pytam się jaka zasługa Dobrzynia jest w zainwestowaniu w elektrownię? Czy dołozył choćby złotówkę? Ale złotówki z podatku skwaplwie pobiera. Mało tego naet miejsca pracy pozayskał! Elektrownia zbudowana została za pieniądze budżetowe, a... więc każdego Polaka. Dzis przyszła kolej na rozwój Opola, równiez z korzyścią dla Dobrzenia. Oczywiście proces nalezy przeprowadzić z dużą starannością, z korzyścią dla wszystkich stron. Panie Kordek, gdyby nie elektroenia, Pana by by tu ze swoja zagnojoną taczką by nie było. Nic pan nie rozumie, i to jest pańskie nieszczęście.  rozwiń
  • Kordek , 2017-01-08 09:57:43

    To wszystko stało się za sprawą pis,dzielca jakiego,na taczki z gnojem go i wywiezc go z Opola raz nazawsze.