Opole i Rzeszów chcą być większe. Nawet drogą aneksji

• Opole i Rzeszów biorą przykład z Zielonej Góry i chcą przyłączyć okoliczne gminy. Miasta wojewódzkie chcą więcej przestrzeni i mieszkańców.
• Okoliczne społeczności zwykle nie godzą się jednak na pochłonięcie przez większego sąsiada. To jednak wcale nie musi być przeszkodą. Ostateczna decyzja w tej sprawie należeć będzie bowiem nie do gmin, a do Rady Ministrów.
Opole i Rzeszów chcą być większe. Nawet drogą aneksji
Czy Opole w najbliższych latach powiększy swoje granice? (Fot. : www.arimr.gov.pl).

W ciągu roku samorząd Opola prześle do Rady Ministrów wniosek o przyłączenie do miasta 13 sołectw położonych obecnie na terenie pięciu sąsiadujących z Opolem gmin. Dokument zostanie złożony niezależnie od tego, czy mieszkańcom tych sołectw wizja włączenia w granice większego sąsiada się podoba, czy nie. Dla prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego sprawa jest prosta: silne (czytaj: większe) Opole to racja stanu całego województwa.

W podobny sposób siłę Rzeszowa zamierza budować prezydent Tadeusz Ferenc. On również musi zmierzyć się z niechęcią położonych wokół miasta gmin.

- Dziesięć lat temu Rzeszów był najmniejszym miastem wojewódzkim. Gdy przyjeżdżał do nas inwestor, to nie miałem nawet możliwości, by mu pokazać jakiś teren inwestycyjny. Od tamtego czasu udało się włączyć do Rzeszowa siedem sołectw, w efekcie czego przybyło nam 64 kilometry kwadratowe powierzchni. Tylko w jednym z tych sołectw ludzie zagłosowali za połączeniem, w sześciu byli przeciwko. Dziś żadne z tych dawnych sołectw nie chciałoby już wrócić do swych dawnych gmin, a nawet moi przeciwnicy przyznają, że w ciągu 50 lat nie byłoby tam tyle inwestycji ile przeprowadziliśmy w ciągu ostatnich kilku lat – mówi Tadeusz Ferenc.

Teraz sytuacja się powtarza – władze Rzeszowa znów chcą powiększyć granice miasta o sąsiednie sołectwa, a te bynajmniej się do takiej fuzji nie kwapią. W trakcie przeprowadzonych konsultacji społecznych na terenie gmin Krasna i Boguchwała większość z uczestniczących w nich mieszkańców była przeciwko oddaniu do Rzeszowa części swego terytorium. Prezydent Ferenc nie zamierza jednak odpuszczać. Unika jasnej deklaracji, czy mimo sprzeciwu złoży wniosek do Rady Ministrów. Na razie mówi, że będzie namawiał do skutku. I kusił: wyższym standardem życia, żłobkami, przedszkolami, domami kultury, nowym sprzętem dla straży pożarnej i milionami złotych przeznaczonymi na infrastrukturę.

- Możliwości finansowe dużych ośrodków są po prostu większe. Poza tym to w nich są uczelnie, szpitale, wysoka kultura i większe możliwości życiowe – wylicza Ferenc. Podobne argumenty wysuwa prezydent Opola mówiąc o finansowym aspekcie włączenia do tego miasta sąsiednich sołectw.

- To dla nich będzie jak wejście Polski do Unii Europejskiej. Opole jest przecież dwa razy bogatsze od sąsiednich gmin. Już dziś zresztą Opole wpływa tam na standard życia bardziej aniżeli czynią to same gminy – ocenia Arkadiusz Wiśniewski.

Ta analogia jednak nie przekonuje samorządowców z podopolskich gmin. Nieoficjalnie od osób znających tamtejsze realia można usłyszeć, że Opole chce sąsiednim gminom zabrać te grunty, na których zlokalizowane są najlepiej prosperujące przedsiębiorstwa i stąd ten opór. Oficjalnie, w oświadczeniu podpisanym przez starostę opolskiego, burmistrza Prószkowa, a także wójtów gminy Turawa, Dąbrowa, Łubniany, Komprachcice i Dobrzeń Wielki można przeczytać, że nie skonsultowany z nimi plan rozszerzenia granic Opola „jest zaprzeczeniem idei solidaryzmu i odpowiedzialności społecznej”. Z kolei podczas briefingu, który odbył się w miniony wtorek (9.02) była już wprost mowa o „aneksji”, a starosta opolski skarżył się na brak jakichkolwiek konkretów dotyczących szczegółów tej operacji.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do maciej:
Akurat Rzeszów jest większy powierzchniowo od Białegostoku (Rzeszów ma 116 km kw a Białystok 102 km kw, Opole 96 km kw.) Rzeszów ma 187 tys mieszkańców a Białystok 290 tys. mieszkańców, Opole 118 tys.

Grzegorz K. / Rzeszów, 2016-04-24 09:06:26 odpowiedz

Opole ma podobną powierzchnię co Paryż. I czym się stanie po powiększeniu? Miastem na prawach wiejskich. Miasta mają mieć zwartą strukturę, a takie sztuczne powiększanie będzie obarczeniem budżetu miasta może nie za rok, ale za lat 10 odczują go nawet w centrum

Telimena, 2016-02-12 20:04:21 odpowiedz

Rzeszów i Opole mają podobną powierzchnię co mój Białystok z tym, że u nas jest prawie 300 tysięcy mieszkańców i nie ma problemu z terenami pod inwestycje . W przypadku Zielonej Góry stosunek tak dużej powierzchni do niewielkiej liczby mieszkańców wygląda trochę dziwnie..

maciej, 2016-02-12 17:54:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE