PARTNER PORTALU
  • BGK

Opole: Przedsiębiorcy chcą pozwać miasto za skutki remontu drogi

  • PAP/JS    4 kwietnia 2018 - 19:50
Opole: Przedsiębiorcy chcą pozwać miasto za skutki remontu drogi
"Prowadzę bistro i sklepik. Przez te kilkanaście miesięcy zostałem praktycznie odcięty od klientów" - mówi jeden z przedsiębiorców (fot. pixabay.com)

Grupa przedsiębiorców prowadzących interesy przy remontowanej ulicy Niemodlińskiej w Opolu zamierza pozwać miasto za straty wynikające z powodu przeciągających się prac budowlanych. W środę (4 kwietnia) spotkali się w tej sprawie z przedstawicielami zarządu miasta.




Remont jednej z głównych ulic Opola, jaką jest Niemodlińska, rozpoczął się na początku ubiegłego roku. Jesienią ubiegłego roku ówczesny wiceprezydent Opola Mirosław Pietrucha w wywiadzie dla regionalnego dziennika przyznał, że prace będą trwały dłużej niż planowano. Obecnie opolski ratusz zakłada, że remont powinien zakończyć się pod koniec maja. Przedsiębiorcy działający przy Niemodlińskiej liczą straty, za powstanie których obwiniają władze miasta.

"Prowadzę bistro i sklepik. Przez te kilkanaście miesięcy zostałem praktycznie odcięty od klientów. Od pół roku muszę pożyczać pieniądze, by opłacić rachunki, podatki i za coś przeżyć, a nie mam jak na to zarobić. Wszystko dzięki inwestycji prowadzonej pod fatalnym nadzorem ze strony miasta. W podobnej jak ja sytuacji jest około 50-60 przedsiębiorców, a straty każdego idą w dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie. Spotkaliśmy się dzisiaj z wiceprezydent Opola Małgorzatą Stelnicką, żeby dopytać się, jak miasto zamierza nas wesprzeć, ale widzę, że innej drogi, niż pozew sądowy, nie będzie" - powiedział po spotkaniu przedsiębiorca Piotr Kuhl.

Inny uczestnik spotkania, Marek Grot także martwi się o dochody swojej firmy działającej przy domu handlowym As.

"Rozumiemy, że remont drogi był konieczny. Rozumiemy, że przez jakiś czas musieliśmy liczyć się z utrudnieniami. Dlatego, kiedy mówiono o zakończeniu prac późną jesienią ubiegłego roku, byłem spokojny. Mamy już kwiecień, a my nadal nie możemy normalnie funkcjonować, choć od wielu lat płacimy w Opolu podatki i tworzymy miejsca pracy. Dopiero pod naciskiem mediów władze Opola zaczęły zajmować się naszymi problemami, chociaż tak chętnie wspierają inwestorów, którzy przyjeżdżają do Opola z zewnątrz. Miesięcznie tracę kilkanaście tysięcy złotych. Stan przeciągającego się w nieskończoność remontu i kłopotów z dojazdem sprawia, że odwracają się od nas kolejni klienci" - powiedział Grot na improwizowanej konferencji prasowej.

Wiceprezydent Stelnicka po spotkaniu z przedsiębiorcami powiedziała dziennikarzom, że miasto nie ma obecnie możliwości wypłaty odszkodowań. "Powiedziałam, że obecnie nie mamy możliwości prawnych, żeby przedsiębiorcom wypłacić odszkodowanie, bo niby na jakiej podstawie mamy to skalkulować i na jakiej podstawie prawnej mamy wypłacić im odszkodowanie?" - tłumaczyła.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.