Pakiet dla średnich miast. Małe miasta - duże problemy

  • Piotr Toborek
  • 13-09-2017
  • drukuj
Na sporządzonej przez Polską Akademię Nauk liście 122 miast, które cechuje „silna utrata funkcji i mocno niekorzystna sytuacja społeczno-gospodarcza” są miasta duże jak Sosnowiec, Zabrze, Bytom czy Wałbrzych, ale zdecydowaną większość stanowią średnie i małe miasteczka. – Dużym miastom jest znacznie łatwiej, swoje przywileje mają także obszary wiejskie, małe miasteczka borykają się z wieloma problemami – mówi Wojciech Długoborski, prezes Unii Miasteczek Polskich.
Pakiet dla średnich miast. Małe miasta - duże problemy
Prudnik - piękne miasteczko, ale pierwsze na liście PAN ze zdiagnozowaną mocno niekorzystną sytuacja społeczno-gospodarcza (fot.prudnik.pl)

• Pakiet dla średnich miast jest realizacją jednego z punktów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR) i dotyczy miast powyżej 20 tys. mieszkańców oraz miast powyżej 15 tys. mieszkańców będących stolicami powiatów z wyłączeniem miast wojewódzkich.

• Szczególnego wsparcia potrzebują 122 ośrodki miejskie, zidentyfikowane podczas analiz Polskiej Akademii Nauk sporządzanych na potrzeby SOR, które w największym stopniu tracą funkcje społeczno-gospodarcze.

• 23 miasta znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Większość z nich to małe i bardzo małe ośrodki.

 

Patrząc na listę 122 miast, które według oceny PAN mają nieciekawą perspektywę, można powiedzieć – małe miasta, duże problemy. Czy w rzeczywistości jest aż tak źle?

Wojciech Długoborski prezes Unii Miasteczek Polskich: - Sam się zastanawiałem, jak te badania były robione, jakie elementy brano w nich pod uwagę. To jednak statystyka i nie zawsze oddaje rzeczywistość. Na liście jest np. Szczecinek czy Wałcz z mojego województwa i nie wiem, czy one naprawdę są w takiej sytuacji, że można je określać jako „zagrożone”.

Trzeba przede wszystkim ocenić, na ile te miasta wyczerpały swoje proste rezerwy rozwojowe. Jeśli tak, to w jakiejś perspektywie mogą rzeczywiście mieć trudności.

Czytaj też: Prezydent widzi pozytyw, że jego miasto jest wśród 122 najbardziej wykluczonych

Z jednej strony w budowaniu bazy rozwojowej w postaci miejsc pracy, a z drugiej będą miały problem z utrzymaniem tej substancji, którą posiadają.  Wiadomo, że w ostatnich latach niemal wszyscy z pomocą unijnych funduszy sporo inwestowali, ale teraz trzeba te obiekty utrzymywać, a to kosztuje.

Wojciech Długoborski prezes Unii Miasteczek Polskich, zastępca burmistrza Gminy Chojna (fot.ligakrajowa.org)
Wojciech Długoborski prezes Unii Miasteczek Polskich, zastępca burmistrza Gminy Chojna (fot.ligakrajowa.org)

Mamy taki problem w mojej gminie - Chojnie, to gmina niewielka bo miasteczko liczy 7 tysięcy mieszkańców, a cała gmina ok. 14 i nie mamy szczególnego potencjału rozwojowego, który by pozwolił na jakieś „odbici się”.

Mamy kłopot – jesteśmy w programie naprawczym – w postaci braku nadwyżki operacyjnej. I tu mamy właściwie cały centrum problemu: jeśli nie mamy nadwyżki operacyjnej to znaczy, że koszty bieżące są znakomicie większe od bieżących dochodów.

Skąd tyle małych miast i miasteczek na tej liście?

- Bo one mają najgorszą sytuację. W dużych ośrodkach jest łatwiej, bo tych możliwości rozwojowych jest więcej i widać, że z pojedynczymi wyjątkami one sobie radzą.

Nawet gminy wiejskie często mają lepszą sytuację, bo mają dodatkowe fundusze, poza tym szkoły są wyżej subwencjonowane i tak dalej. Małe miasteczka jak nie mają tego szczęścia, że są korzystnie położone, albo na ich terenie nie działa duża-stabilna firma, to mają kłopoty.

Co jest największym obciążeniem dla takich samorządów?

- Największym zagrożeniem jest niestety oświata, która zjada większość budżetów.  Szczególnie jeszcze dzisiaj w dobie reformy, całego tego zamieszania, te koszty moim zdaniem będą jeszcze większe niż dotychczas.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dobrze by było aby przed udzieleniem wywiadu samorządowcy zapoznali się zarówno z analiza PAN oraz zakresem Pakietu dla miast srednich :)

Gregor, 2017-09-13 21:37:07 odpowiedz

Większością tych miast rządzi albo partyjny "Układ", albo nieudolne władze! Nie wierzę, że gdyby zastąpił ich sprawny menedżer nie wykorzystali by większości projektów unijnych czy funduszy międzynarodowych!

Prof. Glass, 2017-09-13 10:36:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE