PARTNER PORTALU
  • BGK

Paweł Adamowicz ma nowy problem. Jest śledztwo

  • PAP/PSZ    20 listopada 2017 - 17:46
Paweł Adamowicz ma nowy problem. Jest śledztwo

Paweł Adamowicz był na wyjeździe w Hiszpanii w kwietniu 2017 roku. (fot. Dominik Paszlinski / gdansk.pl)

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo, w którym będzie badać, czy gdańscy urzędnicy, w tym prezydent miasta, przyjęli korzyść majątkową w postaci sfinansowania trzydniowego pobytu w Madrycie przez spółkę świadczącą usługi wodociągowo-kanalizacyjne.




• Wyjazd miała sfinansować spółka Saur Neptun Gdańsk (SNG).

• Koszt wyjazdu jednej osoby miał wynieść około 3,5 tys. dolarów.

• Autor zawiadomienia do prokuratury podkreślił, że prezydent Gdańska nie powinien przyjmować żadnych korzyści od instytucji, które są mu podległe.

O wszczęciu śledztwa poinformowała 20 listopada Grażyna Wawryniuk rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Wyjaśniła, że w postępowaniu sprawdzane będzie, czy miejscy urzędnicy przyjęli korzyść majątkową poprzez "przyjęcie zaproszenia na konferencję oraz spotkanie akcjonariuszy Saur Neptun Gdańsk, które miały miejsce w kwietniu br. w Madrycie". "Koszty związane z dotarciem, pobytem i udziałem w konferencji oraz spotkaniu poniosła strona zapraszająca" - wyjaśniła Wawryniuk.

Zawiadomienie w tej sprawie złożył w prokuraturze w połowie października członek zarząd okręgowego PiS w Gdańsku Andrzej Jaworski oraz wiceprezes Stowarzyszenia myGdansk.pl Hubert Grzegorczyk.

W kwietniowym wyjeździe do stolicy Hiszpanii prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi towarzyszyli asystent Marek Bonisławski, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej Piotr Grzelak oraz dyrektor wydziału gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego w Gdańsku Sławomir Kiszkurno.

Według autorów zawiadomienia, wydatki związane z wyjazdem na trzydniowy kongres "Global Water Summit 2017", w kwocie około 3,5 tys. dolarów za każdą osobę, zostały sfinansowane przez spółkę Saur Neptun Gdańsk (SNG), operatora systemu wodociągowo-kanalizacyjnego w mieście.

Informując przed miesiącem media o złożeniu zawiadomienia Jaworski zaznaczał, że prezydent Gdańska, jako "organ, który wydaje decyzje na temat kosztów wody dla mieszkańców Gdańska", nie powinien przyjmować żadnych korzyści od instytucji, "które są mu w tym względzie podległe". Dodał, że delegacja Gdańska przebywała w jednym z najdroższych madryckich hoteli i była też na meczu piłkarskim Realu Madryt.

"Mieszkańcy Gdańska mają prawo wiedzieć, czy dlatego woda w Gdańsku należy do jednych z najdroższych w Polsce, wśród dużych miast. Tylko dlatego, że właśnie organ taryfowy jeździ na wycieczki i na mecze i w związku z powyższym nie ma tej kontroli" - powiedział Jaworski.

Rzeczniczka prasowa prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek, wyjaśniała w październiku, że koszt udziału jednej osoby, jaki poniosło miasto w związku z wyjazdem wyniósł 683,83 zł. "Całkowity wydatek związany z delegacją całej grupy, to kwota 2735,32 zł. Pozostałe koszty związane z organizacją wyjazdu, jego przebiegiem oraz programem towarzyszącym wizycie oficjalnej zostały opłacone przez Grupę Saur, której częścią jest Saur Neptun Gdańsk" - informowała w komunikacie przesłanym mediom.

"Prezydent miasta Gdańska, będąc organem taryfowym wobec spółki SNG, weryfikuje wniosek taryfowy dotyczący cen wody, a nie ustala go. Co należy zaś podkreślić od 5 lat taryfa w Gdańsku nie uległa zmianie" - zaznaczała Skorupka-Kaczmarek.

Dodała, że Grupa Saur mająca swoją siedzibę we Francji, swoje przedstawicielstwa ma również m.in. na Cyprze, w Szkocji czy w Hiszpanii. Przypomniała, że gmina Gdańsk jest właścicielem 49 proc. udziałów w spółce SNG. "Udział zaś w tak istotnych dla funkcjonowania spółki wydarzeniach, jak spotkania akcjonariuszy nie jest przywilejem, a obowiązkiem związanym ze sprawowaniem bieżącego nadzoru i pozyskiwaniem informacji na temat aktualnej kondycji spółki" - nadmieniała.







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.