PARTNER PORTALU
  • BGK

Piecza zastępcza tymczasowa? Po pewnym czasie dziecko powinno wrócić do rodziny

  • PAP/AT    21 września 2016 - 06:55
Piecza zastępcza tymczasowa? Po pewnym czasie dziecko powinno wrócić do rodziny
(fot.flickr.com/ Peter Moons)

• Piecza zastępcza powinna mieć charakter tymczasowy.
• Po pewnym czasie trzeba sprawdzić, czy dziecko może wrócić do rodziny biologicznej.
• Jeśli jest to niemożliwe, powinno dojść do przysposobienia dziecka - mówiła kurator sądowy • Alina Prusinowska-Marek na Kongresie Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych.




Jak dodała, decyzję o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej podejmuje sędzia rodzinny, ale konieczna jest jego współpraca z innymi podmiotami, które wcześniej zajmowały się rodziną i mają wiedzę na jej temat.

O rozmawianie z dziećmi apelowała prezes stowarzyszenia Dorota Hildebrand-Mrowiec. Alina Prusinowska-Marek przypomniała, że przed 2012 r. (przed ustanowieniem ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej) zadaniem sądu opiekuńczego było umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej w sytuacji, gdy były do tego przesłanki i na tym jego rola się kończyła. "Obecnie dziecko umieszcza się w pieczy wtedy, kiedy nie ma możliwości, żeby przebywało pod opieką rodziny i jest w niej do czasu, aż sprawdzimy, czy są już możliwości, by wróciło do swojej rodziny" - wyjaśniła.

Jak powiedziała, to sprawdzenie jest pierwszą rzeczą, którą powinny zrobić podmioty współodpowiedzialne za umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej. Dodała, że jeśli nie ma możliwości powrotu do rodziny biologicznej, to pozostaje alternatywa najbardziej stabilna i bezpieczna dla dziecka, czyli umieszczenie go w rodzinie przysposabiającej. "Jeżeli tego nie da się zrobić, dziecko będzie przebywało w długoterminowej pieczy zastępczej" - wyjaśniła.

Czytaj też: Ustawa o pieczy zastępczej: Które placówki można łączyć, a które nie?

"Czuję się odpowiedzialna za dziecko, które zabieram z rodziny, chciałabym, by było jak najkrócej w pieczy zastępczej i jeżeli jest możliwość, a wiem, że rodzina ma potencjał, to powinno wrócić do rodziny" - mówiła Prusinowska-Marek. Podkreślała, że taka reintegracja wymaga potem stałego sprawdzania, czy rodzina daje sobie radę.

Lidia Zeller, prezes Stowarzyszenia "Dla rodziny", które jednocześnie jest organizatorem pieczy zastępczej dla miasta Częstochowa, mówiła, że nierzadko rodzina trafia do pomocy społecznej w momencie, gdy trzeba już nie tyle działań profilaktycznych, ile ratowniczych. "Najtrudniejszym momentem jest sytuacja, kiedy rodzina nie jest w stanie albo nie chce zajmować się swoimi dziećmi i wtedy jest dylemat" - powiedziała dodając, że dylemat jest podwójny, gdyż brakuje rodzin zastępczych.

"Zdarza się, że rodzina, gdy dziecko zostaje zabrane, wpada w taki krótki okres żalu, a potem nie chce współpracować (...) nie chce pamiętać, że jest dziecko. Staramy się z nimi pracować choćby po to, by dziecko miało świadomość, że to, co się zdarzyło, nie jest jego winą; by mogło zachować swoja tożsamość. Staramy się namawiać rodziców, by widywali się od czasu do czasu z dzieckiem" - mówiła Zeller.

Jak przypomniała, zgodnie z ustawą o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, jeśli po 18 miesiącach od chwili umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej organizator pieczy ma informacje, że nie może ono wrócić do domu, składa wniosek do sądu o uregulowanie sytuacji prawnej dziecka.

"Jeśli nie ma możliwości powrotu, staramy się rozmawiać z rodzicami, mówić im, by nie blokowali drogi życia swoim dzieciom" - o dobrych praktykach związanych z działaniem sądu rodzinnego mówiła sędzia Katarzyna Kościów-Kowalczyk.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.