PARTNER PORTALU
  • BGK

PiS chce zawiadomienia do prokuratury na prezydent Warszawy

  • pt/pap    1 września 2017 - 13:12
PiS chce zawiadomienia do prokuratury na prezydent Warszawy
Politycy PiS będą wnioskować do komisji weryfikacyjnej ws. reprywatyzacji, aby ta złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz (fot. um.warszawa.pl)

Politycy PiS będą wnioskować do komisji weryfikacyjnej ws. reprywatyzacji, aby ta złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz – poinformował członek komisji Jan Mosiński (PiS).




Podczas środowych (1 września) obrad komisji poświęconych sprawie warszawskiej kamienicy przy ul. Poznańskiej 14 Jaki postanowił wykluczyć z nich dwoje pełnomocników stołecznego ratusza: Bartosza Przeciechowskiego i Zofię Gajewską. Prawnicy miasta zostali wykluczeni za niewłaściwe zachowanie; szef komisji ocenił, że postanowili oni "po raz drugi dręczyć mieszkańców" pytając m.in. o zadłużenia.

W proteście przeciwko tej decyzji ratusz złożył wniosek o wyłączenie szefa komisji Patryka Jakiego z dalszych prac komisji. Zdaniem wiceprezydenta stolicy Witolda Pahla Jaki kierował się względami politycznymi.

Patryk Jaki ocenił w piątek, że zachowanie pełnomocników ratusza podczas środowego posiedzenia komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji mogło naruszać m.in. ustawę o ochronie danych osobowych oraz stanowić przestępstwo w myśl kodeksu karnego.

Wiceszef resortu sprawiedliwości zauważył, że ustawa o ochronie danych osobowych zabrania przetwarzania danych dot. m.in. pochodzenia rasowego, etnicznego i poglądów politycznych, a także orzeczeń o ukaraniu wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym.

"Dokładnie z takimi mieliśmy do czynienia podczas tej rozprawy. Prawnicy ratusza byli wyposażeni w drażliwe informacje dotyczące mieszkańców Warszawy poszkodowanych w reprywatyzacji i tymi danymi w nich uderzali" - mówił Jaki.

Jego zdaniem zachowanie pełnomocników miasta mogło stanowić przestępstwo. Wiceminister zauważył, że art. 266 kodeksu karnego przewiduje m.in., iż funkcjonariusz publiczny, który ujawnia osobie nieuprawnionej informację, którą "uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych, a której ujawnienie może narazić na szkodę prawnie chroniony interes, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Jan Mosiński zapowiedział, że w związku z "ewidentnym naruszeniem przepisów kodeksu karnego", politycy PiS zawnioskują na niejawnym posiedzeniu komisji weryfikacyjnej, aby komisja, poprzez jej przewodniczącego, złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz.

"W tej sprawie wszystko wskazuje na to, że Hanna Gronkiewicz-Waltz przekazała wrażliwe dane swoim prawnikom po to, żeby oni gnębili mieszkańców Warszawy na komisji, co jest, jak państwu odczytałem, niezgodne z obowiązującym prawem, co jest również skandalicznej pod względem moralnym" - przekonywał Patryk Jaki.

"W naszej ocenie ten cały spektakl miał jeden cel, tzn. pani prezydent wymyśliła sobie wraz ze swoimi prawnikami i pełnomocnikami, że będzie zastraszać mieszkańców ich wrażliwymi danymi po to, żeby inni bali się zeznawać przed komisją" - dodał.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • Anna KLZ, 2017-09-02 08:01:21

    smutne jest to że Wszyscy wiedzieli o nieprawości i NIKT NIE MIAŁ ODWAGI zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi wtedy ująć się za ludźmi. Dlaczego w XX / XXI wieku dopuszczono do takich działań?