PARTNER PORTALU
  • BGK

PKW o poprawkach PiS do ordynacji: "Z deszczu pod rynnę"

  • PAP/PSZ    13 grudnia 2017 - 17:47
PKW o poprawkach PiS do ordynacji: "Z deszczu pod rynnę"
Wojciech Heremliński (fot. pkw.gov.pl)

Państwowa Komisja Wyborcza przyjmuje część poprawek PiS do projektu zmian w ordynacji wyborczej z zadowoleniem - poinformował przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński. Wskazał przy tym na utrzymanie dotychczasowego systemu podziału gmin na okręgi przez rady gmin.




• PKW jeszcze gorzej niż pierwotne rozwiązania ocenia najnowszą propozycję PiS dotyczącą sposobu wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego.

• Szef PKW podkreślił, że KBW stanowi filar PKW.

• Komisja podtrzymuje też swoje zastrzeżenia co do kwestii związanych ze sposobem głosowania.

Sejm przeprowadził 13 grudnia drugie czytanie projektu PiS zmian w Kodeksie wyborczym. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zgłosili do niego szereg poprawek.

Hermeliński na briefingu prasowym podkreślił, że PKW część poprawek PiS do projektu zmian w ordynacji wyborczej przyjmuje z zadowoleniem. Wskazał na utrzymanie dotychczasowego systemu podziału gmin na okręgi przez rady gmin. Przypomniał, że miało to należeć do obowiązków komisarzy, którzy sami mieli dzielić gminy na okręgi.

"Cieszę się, że władze się z tego wycofały. Chyba doszły do wniosku, że byłoby to zbyt ryzykowne zadanie dla niedoświadczonych, pozbawionych doświadczenia praktycznego komisarzy, którzy pewnie by sobie z tymi nie poradzili" - powiedział.

Jednocześnie sędzia dodał, że PKW w dalszym ciągu negatywnie ocenia propozycje PiS nowych rozwiązań dot. wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego. W ocenie Hermelińskiego tryb w którym kandydatów na szefa KBW wskazuje szef MSWiA powoduje, że "rząd wkracza do systemu wyborczego".

Czytaj także: PiS pozostawi JOW-y, ale nie wszędzie. Kolejne nowości w ordynacji

Jedna z poprawek PiS zgłoszonych w środę do projektu dotyczy trybu powoływania szefa Krajowego Biura Wyborczego - organu PKW, odpowiedzialnego za organizację wyborów. Według pierwotnej wersji projektu, PKW miała wybierać szefa KBW spośród trzech kandydatów przedstawionych przez Sejm, Senat i prezydenta. Najnowsza propozycja mówi, że kandydatów tych wskazywałby szef MSWiA po zasięgnięciu opinii kancelarii Sejmu, Senatu i prezydenta.

Szef PKW podkreślił, że KBW stanowi filar PKW - to na jego barkach spoczywa przeprowadzenie wyborów od strony technicznej, organizacyjnej, administracyjnej i finansowej. "Bez współpracy z Krajowym Biurem Wyborczym my sami, jako 9 sędziów, pozbawieni aparatu urzędniczego - budżetu, finansów, nie jesteśmy w stanie tego uczynić" - oświadczył.

Dlatego też PKW nadal negatywnie, jeszcze gorzej niż pierwotne rozwiązania, ocenia najnowszą propozycję PiS dotyczącą sposobu wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego.

"Teraz przepis ten idzie jeszcze w dalszym kierunku. Nie można powiedzieć, że jest to z deszczu pod rynnę, czy +zamienił stryjek siekierkę na kijek+, bo to jest jeszcze gorsze. Z tego, co usłyszałem z ust wnioskodawców, obecnie kandydatów na szefa KBW będzie wskazywał minister spraw wewnętrznych i administracji w porozumieniu z kancelariami Sejmu, Senatu i prezydenta. Czyli w zasadzie element rządowy, element władzy wykonawczej wkracza już do KBW, czyli do systemu wyborczego" - podkreślił Hermeliński.

W jego ocenie w ten sposób system wyborczy będzie "skażony elementem państwowym". "To trochę tak, jak my byśmy, jako PKW, wskazywali panu ministrowi jakich ma sobie wybrać zastępców" - zaznaczył sędzia. Podkreślił, że Państwowa Komisja Wyborcza chciałaby, aby kandydat na szefa KBW był "apolityczny, o doskonałej wiedzy i praktyce".





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.