• PARTNERZY PORTALU

Podlaskie nie dostanie zwrotu za raport środowiskowy dla lotniska. Sąd oddalił powództwo

• Samorząd woj. podlaskiego nie dostanie zwrotu pieniędzy za raport oddziaływania na środowisko lotniska regionalnego.
• Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił powództwo o zapłatę 1,9 mln zł przez konsorcjum, które jest autorem tych dokumentów.
Podlaskie nie dostanie zwrotu za raport środowiskowy dla lotniska. Sąd oddalił powództwo
powództwo zostało oddalone nie dlatego, że raport był bezbłędny i "wszystko zostało dobrze zrobione", ale dlatego, że umowa przewidywała możliwość poprawek czy uzupełnienia, a zarząd województwa takiej możliwości konsorcjum nie dał (fot.fotolia)

Na ich podstawie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku wydała pozytywną decyzję środowiskową dla planowanej inwestycji (później władze zrezygnowały z budowy lotniska - red.), ale po protestach ekologów uchyliła ją w styczniu 2011 r. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie.

GDOŚ zarzuciła m.in., że w raporcie nie było analiz dot. oddziaływania lotniska na obszary Natura 2000. Gdy decyzja została uchylona, zarząd woj. podlaskiego wystąpił do sądu z żądaniem zwrotu pieniędzy od konsorcjum. W jego ocenie doszło bowiem do nienależytego wykonania umowy.

W styczniu 2012 r. strony spotkały się na sali sądowej po raz pierwszy, ale zgodziły się wówczas, by spór zawiesić. Chodziło o to, że wciąż trwały postępowania administracyjne powiązane z tą decyzją środowiskową, mogące mieć wpływ na proces o odszkodowanie. Wznowiono go dopiero w styczniu 2016 r.

Obok trwającego sporu z konsorcjum i w czasie, gdy procedury związane z jego raportem nie zakończyły się jeszcze prawomocnie, w 2010 r. zarząd województwa ogłosił kolejny przetarg na przygotowanie raportu oddziaływania na środowisko wybranych lokalizacji przyszłego lotniska regionalnego. Wygrała go inna firma i przygotowała taki raport.

Pozwane konsorcjum firm Arup i Ekoton przez cały proces chciało oddalenia powództwa. Stało na stanowisku, że nie dano mu szansy na poprawienie raportu i nie wskazano, co miałoby poprawić. Uważało też proces za przedwczesny; procedura wydania decyzji środowiskowej nie była bowiem jeszcze ostatecznie zakończona odmownie, a już do sądu trafił pozew.

Na to, że sprawa związana z decyzją środowiskową nie była ostatecznie zakończona, zwrócił też uwagę w uzasadnieniu wyroku sąd. Sędzia Bogusława Zieleniewska-Masłowska mówiła, że zarząd województwa nie tylko nie wskazał konsorcjum, co w raporcie należało poprawić, ale też nie dopuścił do sytuacji, by w ponownym postępowaniu wskazał to RDOŚ, bo samorząd wniosek o wydanie decyzji środowiskowej wycofał.

"Mimo iż powód twierdził, że pozwany wykonywał działania pozorne zmierzające do poprawienia raportu, to - zdaniem sądu - to powód podejmował działania pozorne, niby umożliwiając pozwanemu poprawienie, a tak naprawdę to uniemożliwiając" - dodała sędzia Zieleniewska-Masłowska.

Podkreśliła, że powództwo zostało oddalone nie dlatego, że raport był bezbłędny i "wszystko zostało dobrze zrobione", ale dlatego, że umowa przewidywała możliwość poprawek czy uzupełnienia, a zarząd województwa takiej możliwości konsorcjum nie dał.

Nie dopuścił też do sytuacji, by ewentualne poprawki wskazał RDOŚ, ale też nie wykazał, że cała praca konsorcjum była wykonana źle i "do niczego się nie nadawała" - uzasadniała sędzia.

Na początku 2014 r. samorządowe władze województwa całkowicie zrezygnowały z budowy regionalnego lotniska, bez względu na jego lokalizację. Uznały taką inwestycję za nieopłacalną. Chodziło też o to, że w obecnym unijnym budżecie nie ma pieniędzy na dofinansowanie takich inwestycji jak lotniska regionalne.

Autorem raportu było konsorcjum firm Arup i Ekoton. "My mieliśmy pełną świadomość przebiegu procedury administracyjnej, zawartości dokumentów oraz tego, że niektóre dokumenty zostały zmienione, niektórych nie dostarczono, a niektóre zawierały ewidentne kłamstwa, które za dobrą monetę, i w złej wierze, jak się później okazało, przyjmował marszałek (województwa) i GDOŚ" - mówił dziennikarzom po wyroku Grzegorz Chocian z firmy Ekoton. Dodał, że na tym etapie sprawy nie chciałby mówić więcej.

Pełnomocnik zarządu województwa podlaskiego mec. Jacek Klimowicz powiedział, że będzie rozważana apelacja, a na pewno będzie złożony wniosek o uzasadnienie na piśmie. Jego zdaniem w ocenie materiału dowodowego dokonanej przez sąd okręgowy są pewne sprzeczności, które powinien ocenić sąd drugiej instancji.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE