PARTNER PORTALU
  • BGK

Polska Izba Ubezpieczeń: wartość odszkodowań sięgnie kilkuset milionów złotych

  • PAP/KDS    18 sierpnia 2017 - 17:17
Polska Izba Ubezpieczeń: wartość odszkodowań sięgnie kilkuset milionów złotych
Podał, że rocznie w Polsce wypłaca się z tytułu ognia i skutków innych żywiołów ponad 1 mld zł odszkodowań (fot. pixabay.com)

Nawet kilkaset milionów złotych będą musieli wypłacić ubezpieczyciele osobom poszkodowanym podczas nawałnic, które przeszły nad Polską. Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń uważa, że są na to przygotowani.




•  Analityk PIU ocenił, że wartość strat jest duża, ale jednocześnie wielokrotnie mniejsza niż np. w 2010 roku. - Polska zmagała się wówczas z trzema falami powodziowymi. Ogół wypłat wyniósł wtedy ok. 1,6 mld zł - przypomniał.

• Szacuje, że po zeszłotygodniowych zdarzeniach ubezpieczyciele będą musieli wypłacić kilkaset milionów złotych. 

• Podczas nawałnic, które przeszły nad Polską w nocy z 11 na 12 sierpnia, zginęło sześć osób (pięć na Pomorzu i jedna w Wielkopolsce), a około 50 zostało rannych.

Jak zaznaczył Tarczyński, w Polsce z różnego rodzaju zjawiskami pogodowymi na mniejszą lub na większą skalę od dłuższego czasu mamy do czynienia co roku. 

 

- Głównie jest to spowodowane deszczami, czy silnymi wiatrami, trochę rzadziej powodziami. Mniejsze, czy większe wypłaty z tego tytułu są co roku - mówił. - Ubezpieczyciele są na to przygotowani - wskazał Tarczyński.

Podał, że rocznie w Polsce wypłaca z tytułu ognia i skutków innych żywiołów ponad 1 mld zł odszkodowań. W 2016 - jak mówił - było to 1,3 mld zł.

- Nie istnieje zagrożenie, że ubezpieczyciele nie poradzą sobie z wypłatą odszkodowań - zapewnił. - Są przygotowani zarówno finansowo jak i operacyjnie, bowiem są zobowiązani normami prawnymi do posiadania odpowiednich środków ekonomicznych.

Czytaj więcej: Białystok: Radni zadecydują czy wesprzeć gminy poszkodowane podczas nawałnic

Wyjaśnił, że w przypadku szkód masowych spowodowanych żywiołami stosuje się bardzo często uproszczone procedury. - Po to, by do poszkodowanych pieniądze spłynęły szybciej i żeby oględziny, jeżeli są już potrzebne, także były szybsze - wskazał.

Przypomniał, że wizyta rzeczoznawcy majątkowego na miejscu zdarzenia nie jest konieczna, jeśli szkoda jest stosunkowo niewielka. W zależności od ubezpieczyciela, chodzi tu o kwoty ok. 5 tys. zł, czasem nieco mniej lub nieco więcej - tłumaczył. Wtedy wypłata odszkodowania może trwać kilka dni.

- Kiedy szkody są większe, to wypłacane są zaliczki na pierwsze potrzeby na poczet przyszłego odszkodowania. Zaliczki te sięgają także do kilku tys. zł i one również mogą być realizowane w ciągu kilku dni. To są standardy, które sprawdziły się bardzo dobrze m.in. w 2010 roku podczas powodzi, kiedy tych szkód było bardzo dużo - wyjaśnił.

Zarazem podkreślił, że problem stanowi nie sama liczba ubezpieczonych, ale wysokość, na jaką ubezpieczają oni swoje domostwa, gdyż zdarza się tak, że sumy ubezpieczenia, które wybieramy, są nieadekwatne do wartości majątku, który ubezpieczamy.

Czytaj więcej: Pomoc dla poszkodowanych. Nie tylko pieniądze. Zobacz na jakie wsparcie można liczyć

- Warto zwrócić uwagę, by sumy ubezpieczenia były adekwatne do wartości tego majątku, który ubezpieczamy. Ma to kluczowe znaczenie, szczególnie, jeżeli w przypadku właśnie takich nawałnic, dom nie nadaje się do ponownego zamieszkania i konieczne jest postawienie nowego. Jeżeli ubezpieczyliśmy się na zbyt niską kwotę, to może ona nie wystarczyć na postawienie nowego domu w takim samym standardzie - tłumaczył.

Jak dodał, to samo dotyczy "ruchomości" domowych. - Jeżeli i one zostały doszczętnie zniszczone, to dostaniemy z ubezpieczenia maksymalnie taką kwotę, na którą byliśmy ubezpieczeni - wskazał Tarczyński. I od razu doprecyzował, że przy ubezpieczeniach związanych z nawałnicami, czy innymi żywiołami, trzeba pamiętać, że powinny one dotyczyć nie tylko murów i dachów, ale też tego, co jest w środku domu - mebli i sprzętu. 

W wyniku nawałnic, które przeszły nad Polską w nocy z 11 na 12 sierpnia, zginęło sześć osób (pięć na Pomorzu i jedna w Wielkopolsce), a około 50 zostało rannych. Strażacy interweniowali ponad 22 tys. razy. Silny wiatr uszkodził lub zerwał dachy z prawie 3 tys. domów, w tym z ponad 2 tys. mieszkalnych. Zniszczeniom uległo też 46 tys. ha lasów.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.