PARTNER PORTALU
  • BGK

Ponad 850 razy interweniowali w tym roku goprowcy w Beskidach

  • PAP/JS    5 lutego 2018 - 20:48
Ponad 850 razy interweniowali w tym roku goprowcy w Beskidach
Goprowcy pomagają narciarzom każdego dnia co najmniej kilkunastokrotnie (fot. pixabay.com)

Ponad 850 razy interweniowali już w tym roku goprowcy w Beskidach. To więcej niż rok wcześniej – podał ratownik dyżurny GOPR w Szczyrku Dawid Stec. Najczęściej pomagali kontuzjowanym narciarzom. Wyruszali też na poszukiwania zaginionych.




Goprowcy pomagają narciarzom każdego dnia co najmniej kilkunastokrotnie. W weekendy interwencji jest jeszcze więcej. W ośrodkach narciarskich jest tłoczno. W województwie śląskim trwają ferie. "Tłok w połączeniu z brawurą i lekkomyślnością, a nierzadko także z niewielkimi umiejętnościami narciarzy, to prosta droga do kontuzji" - uważają ratownicy GOPR.

Najczęściej narciarze doznawali drobnych urazów kończyn, jak skręcenia stawów. Zdarzały się złamania rąk lub nóg. Goprowcy pomagali także poszkodowanym z urazami głowy, którzy stracili przytomność. Wśród nich był m.in. 12-latek. Doznał wstrząsu mózgu. Do szpitala zabrała go karetka.

Ratownicy trzykrotnie reanimowali narciarzy, u których wystąpiło zatrzymanie krążenia. Jednego z nich udało się uratować. Mężczyzna, który doznał zawału, przewrócił się na trasie w Szczyrku. Zaczęły go reanimować przypadkowe osoby. Akcję kontynuowali goprowcy. "Po dwóch defibrylacjach mężczyzna odzyskał funkcje życiowe" - napisali ratownicy z Hali Skrzyczeńskiej w raporcie. Mężczyzna został śmigłowcem przetransportowany do szpitala w Bielsku-Białej.

Kilkunastokrotnie goprowcy wyruszali na akcje poszukiwawcze, po raz ostatni w miniony weekend. Z rejonu Mułowego Stawku w masywie Babiej Góry na noszach sprowadzono turystkę, która doznała urazu stawu kolanowego i nie była w stanie poruszać się o własnych siłach.

W miniony weekend niecodzienną interwencję odnotowali ratownicy z goprówki na Hali Skrzyczeńskiej w Szczyrku. W górach znaleziono wyczerpanego i zziębniętego psa. "Doprowadziliśmy psa do piwnicy dyżurki, napoiliśmy i nakarmiliśmy. Kiełbasa czyni cuda. Po rozpowszechnieniu informacji udało odnaleźć się właściciela" - podali ratownicy.

Na trasach narciarskich w Beskidach leży od 10 do 100 cm śniegu. W ośrodkach, które funkcjonują, warunki narciarskie są dobre.

Grupa Beskidzka GOPR zasięgiem działania obejmuje teren od Bramy Morawskiej po Babią Górę.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.