Ponad ćwierć miliona Polaków nie płaci alimentów. W których województwach jest najwięcej dłużników?

Do końca 2015 roku gminy miały obowiązek dopisać wszystkich dłużników alimentacyjnych do biur informacji gospodarczej. Te, które to zrobiły, przekazały do Krajowego Rejestru Długów informacje o 266 548 dłużnikach, którzy swoim dzieciom zalegają ponad 8,2 miliarda złotych.
Ponad ćwierć miliona Polaków nie płaci alimentów. W których województwach jest najwięcej dłużników?
- Rodzice, którzy nie płacą na swoje dzieci, zwyczajnie je okradają - mówi Dorota Herman z fundacji "Dla Naszych Dzieci". (fot.pixabay.com)

Od 1 lipca 2015 r., a więc od dnia wejścia w życie nowelizacji kodeksu karnego, która zobowiązuje gminy do umieszczania danych o dłużnikach alimentacyjnych w biurach informacji gospodarczej, zadłużenie z tego tytułu notowane w Krajowym Rejestrze Długów wzrosło o ponad 3 mld zł. Wciąż jednak nie wszystkie samorządy się z tego obowiązku wywiązały. Z 2 478 gmin, dane o dłużnikach przekazało 1 954.

– Niektóre z nich podpisały dopiero umowę, a dane o dłużnikach będą dopisywać w najbliższym czasie. Kwota, którą mają do oddania dłużnicy alimentacyjni wciąż będzie więc rosła – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Liczba dłużników w podziale na województwa (fot.mat.pras.)
Liczba dłużników w podziale na województwa (fot.mat.pras.)
Rekordzista z Podkarpacia

Według danych Krajowego Rejestru Długów, na każdy tysiąc Polaków, siedmiu to dłużnicy alimentacyjni. Rodzica, który nie łoży na dziecko, najczęściej można spotkać jednak w województwie warmińsko-mazurskim (tutaj jedenaście osób na tysiąc ma zaległe płatności z tego tytułu) oraz na Dolnym Śląsku – tam nie płaci dziesięć na tysiąc osób.

Po drugiej stronie zestawienia, gdzie dłużników alimentacyjnych jest najmniej, znajduje się województwo małopolskie i podkarpackie. Co jednak ciekawe, rekordzista to 46-letni mieszkaniec województwa…podkarpackiego. Ma do oddania aż 537 tys. zł.

Średnie zadłużenie w podziale na województwa (fot.mat.pras.)
Średnie zadłużenie w podziale na województwa (fot.mat.pras.)
– Choć ta kwota wydaje się wręcz nierealna, zapewne jest efektem długoletniego uchylania się od płacenia na kilkoro dzieci – tłumaczy Adam Łącki.

Średni dług z tytułu niepłaconych alimentów wynosi ponad 31 tys. zł. Najwięcej do zapłacenia mają dłużnicy z województw lubelskiego, kujawsko-pomorskiego i świętokrzyskiego.

Nie płacą, bo robią na złość byłej partnerce

Dłużnicy alimentacyjni znajdują szereg wytłumaczeń, dlaczego nie płacą.

– W zasadzie, ile długów, tyle wymówek. Oprócz najbardziej oczywistej, czyli braku pieniędzy, nie płacą, bo po prostu nie chcą, choćby po to, by zrobić na złość byłej partnerce – wyjaśnia Adam Łącki. – Nawet po rozpadzie związku, odpowiedzialność za dzieci leży po stronie obojga rodziców. Nie istnieje przecież coś takiego jak byłe dziecko. Tymczasem już milion dzieci pozostaje bez wsparcia finansowego – dodaje.

Kwota zadłużenia w podziale na województwa (fot.mat.pras.)
Kwota zadłużenia w podziale na województwa (fot.mat.pras.)
Podobnego zdania jest Dorota Herman z fundacji "Dla Naszych Dzieci".

- Rodzice, którzy nie płacą na swoje dzieci, zwyczajnie je okradają. Ważne jest, by uświadomić społeczeństwu, że taka postawa jest zła i że powinno się piętnować takie osoby. Tymczasem istnieje pewnego rodzaju przyzwolenie społeczne: pracodawcy zatrudniają dłużników na czarno, majątki przepisuje się na rodzinę, a obecni partnerzy przymykają oko na niepłacenie. Chroni się nie te osoby, które powinno się chronić, a dłużnicy czują się bezkarni – tłumaczy.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

W kodzie ?

pytam, 2016-01-07 11:52:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE