PARTNER PORTALU
  • BGK

Postępowanie lustracyjne wobec burmistrza Przasnysza umorzone

  • aw/PAP    30 grudnia 2016 - 13:39

• Sąd Apelacyjny w Białymstoku umorzył w piątek (30 grudnia) postępowanie lustracyjne wobec burmistrza Przasnysza Waldemara Trochimiuka.
• IPN zarzucił mu złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego.
• Orzeczenie jest prawomocne.




W lipcu tego roku białostocki sąd okręgowy, jako sąd pierwszej instancji, uznał, że samorządowiec złożył oświadczenie lustracyjne niezgodne z prawdą.

Uchylając to orzeczenie i umarzając postępowanie lustracyjne, sąd odwoławczy przyjął, że Waldemar Trochimiuk (zgadza się na podawanie nazwiska) był przekonany, że składa oświadczenie zgodne z prawdą, wobec czego lustrowany był w tzw. usprawiedliwionym błędzie.

"Złożył nieprawdziwe obiektywnie oświadczenie lustracyjne, ale subiektywnie oświadczenie to było prawdziwe" - uzasadniał sędzia sprawozdawca Andrzej Czapka. Dodał, że lustrowany miał inną wiedzę, gdy składał oświadczenie, a inna jest obecnie, gdy orzekał sąd okręgowy.

Sprawa toczyła się kilka lat, początkowo przed sądami w Warszawie, a po zmianie właściwości - również w Białymstoku. Od kilku lat prawomocny jest ten jej wątek, który dotyczył zarzutu nieujawnienia tajnej współpracy z organami bezpieczeństwa PRL - sądy orzekły, że w tym zakresie oświadczenie samorządowca było zgodne z prawdą.

Sądy w Białymstoku zajmowały się jeszcze jednym wątkiem: ustaleniem, czy obecny burmistrz Przasnysza zataił, w rozumieniu przepisów lustracyjnych, służbę w 2. Pułku Rozpoznania Radioelektronicznego w tym mieście.

Sąd Okręgowy w Białymstoku uznał, że ta jednostka jest organem bezpieczeństwa państwa zgodnie z definicją ustawy lustracyjnej i orzekł wobec samorządowca m.in. 3-letni zakaz startu w wyborach samorządowych oraz do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego.

Rozpatrując apelację, sąd odwoławczy przyznał, że prawidłowe są ustalenia sądu okręgowego, iż jednostka wojskowa, w której w przeszłości służył Trochimiuk, spełnia definicję organu bezpieczeństwa państwa.

W ocenie sądu apelacyjnego, należało jednak wziąć pod uwagę to, co lustrowany mógł wiedzieć o działalności tej jednostki - m.in. na podstawie dostępnych wówczas dokumentów - gdy składał oświadczenie. A wtedy - jak sąd uzasadniał - nie były dostępne informacje (wynikającej z publikacji historycznych i orzeczeń sądowych - PAP), że prowadziła ona działania operacyjno-rozpoznawcze.

"W tej sytuacji należało uznać, iż lustrowany działał w warunkach usprawiedliwionej nieświadomości bezprawności swojego oświadczenia (...), co wyłącza przestępczość tego czynu" - dodał sędzia Czapka. Zaznaczył, że w tej sytuacji jedynym możliwym rozstrzygnięciem było umorzenie postępowania.

Waldemar Trochimiuk był obecny podczas ogłaszania orzeczenia, z powodu emocji temu towarzyszących po wyjściu z sali rozpraw nie chciał jednak "na gorąco" rozmawiać. Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Białymstoku jest wyrokiem zaskoczone, po zapoznaniu się z uzasadnieniem podejmie decyzję, czy są podstawy do wniesienia ewentualnej kasacji. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!








KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: