PARTNER PORTALU
  • BGK

Powoływali się na wpływy w urzędach i parlamencie. Sąd zostawił ich w areszcie

  • PAP/KDS    7 lutego 2018 - 10:29
Powoływali się na wpływy w urzędach i parlamencie. Sąd zostawił ich w areszcie
Żaden z podejrzanych nie przyznał się do popełniania zarzucanych im przestępstw. (fot.shutterstock.com)

Czterech mężczyzn zatrzymanych pod koniec stycznia przez Centralne Biuro Antykorupcyjne zostanie w areszcie do końca kwietnia. Wpadli podczas spotkania, na którym za łapówkę oferowali "ustawienie" kontaktów i umów m.in. na budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.




  • Zatrzymani to: biznesmen z Krakowa, pochodzący z Szydłowca właściciel gruntów oraz dwóch biznesmenów z Łodzi i obcokrajowiec.
  • Powołując się na wpływy w parlamencie i urzędach, zapewniali, że załatwią rządowe kontrakty m.in. przy budowie CPK.
  • Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił, że mężczyźni, którym Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła zarzuty korupcyjne, pozostaną w areszcie przez trzy miesiące od zatrzymania.

Do ich zatrzymania przez agentów z łódzkiej delegatury CBA doszło 30 stycznia podczas akcji specjalnej CBA w Rzgowie pod Łodzią. Podczas spotkania biznesowego w jednej z restauracji omawiali szczegóły aktu notarialnego, który miał zostać podpisany następnego dnia i stanowił podstawowy element całej transakcji.

Grupa powoływała się na wpływy w parlamencie i urzędach, a za łapówkę miała m.in. deklarować załatwienie rządowych kontraktów m.in. przy budowie nowego Centralnego Portu Komunikacyjnego. Swoje działania prowadzili od dwóch-trzech miesięcy, a udział w grupie brali: biznesmen z Krakowa, pochodzący z Szydłowca właściciel gruntów oraz dwóch biznesmenów z Łodzi i obcokrajowiec.

Podejrzani powołując się na wpływy m.in. w Ministerstwie Rozwoju, Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, Urzędzie Miasta Szydłowca i Starostwie Szydłowieckim, deklarowali podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu spraw istotnych z punktu widzenia interesów osoby reprezentującej spółkę prawa handlowego.

Czytaj więcej: Mateusz Morawiecki: Centralny Port Komunikacyjny to będzie „nasza Gdynia w sercu Europy”

Mieli oni załatwić uruchomienie kopalni surowców w Jankowicach w gminie Szydłowiec oraz uzyskać za państwowe dotacje do planowanej inwestycji - centrum SPA - od 100 do 300 mln zł. W zamian za łapówkę oferowali koncesję, zezwolenia na eksploatację i odrolnienie 50 ha terenu leżącego pomiędzy Kielcami a Radomiem oraz dostęp do rządowych kontraktów na odbiór kruszywa z górniczej odkrywki z przeznaczeniem na budowę m.in. Centralnego Portu Komunikacyjnego i autostrad.

Inwestor miał nabyć za 32 mln zł teren kamieniołomu i przyległy duży obszar o charakterze rekreacyjnym, a zatrzymani gwarantowali szybki zwrot inwestycji. Oprócz pieniędzy z wydobycia i sprzedaży państwowym kontraktorom surowców budowlanych, zyski miał przynosić wybudowany od podstaw ośrodek SPA, termy i rehabilitacja.

Deklarowali, że 6 mln zł łapówki wręczą decydentom i mającym lobbować w tej sprawie, załatwiać "ustawiony" biznes parlamentarzystom i urzędnikom. Cała akcja prowadząca do uzyskania 6 mln zł na łapówki była przez "załatwiaczy" odpowiednio uwiarygadniana m.in. spotkaniami w załatwianych sprawach. Odbywały się one w instytucjach i biurach parlamentarzystów, ale bez ich udziału.

Za to mieli otrzymać korzyści majątkowe i osobiste, m.in. inwestor miał odkupić od jednego z podejrzanych nieruchomości po zawyżonej cenie. Miał też założyć spółkę, w której podejrzani będą mieli określoną liczbę udziałów, a która byłaby w przyszłości beneficjentem dotacji na planowaną inwestycję.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.