PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydent Adamowicz nie zgadza się na zakaz zgromadzeń na placu Solidarności

  • bad    24 sierpnia 2017 - 17:49
Prezydent Adamowicz nie zgadza się na zakaz zgromadzeń na placu Solidarności

Paweł Adamowicz i Lech Wałęsa (fot.gdansk.pl)

Sierpień 1980, idea solidarności, ma łączyć, a nie dzielić. Dlatego nie godzę się na zakaz manifestacji na placu Solidarności- podkreśla prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.




To reakcja prezydenta na decyzję wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha o przyznaniu prawa pierwszeństwa w zorganizowaniu gdańskich obchodów Sierpnia związkowcom z NSZZ "Solidarność" - choć jako pierwsi zgłosili się działacze Komitetu Obrony Demokracji - podaje serwis gdansk.pl.

W środę późnym południem (23 sierpnia) wojewoda pomorski Dariusz Drelich wydał decyzję przyznającą pierwszeństwo organizacji obchodów Sierpnia związkowcom z NSZZ "Solidarność". Oznacza ono, że nikt inny nie może organizować tam manifestacji w godz. 12-19.30. Prezydent Adamowicz po takiej decyzji wojewody "o zgromadzeniach cyklicznych" dla konkretnego organizatora ma obowiązek wydać decyzję o zakazie innych zgromadzeń.

- Moje obywatelskie serce i sumienie podpowiada, by się na to nie zgodzić - mówi Paweł Adamowicz. - Sprawa jest skomplikowana. Nie wiem, jaką podejmę decyzję. Czas mam dziś do godziny 19. Nie jest tajemnicą, że jestem rodzajem zwierzyny łownej i PiS politycznie chętnie by mnie zamordował.

Ewentualne niepodpisanie się prezydenta Gdańska pod decyzją o zakazie zgromadzeń 31 sierpnia na placu Solidarności byłoby faktycznie i prawnie jedynie aktem obywatelskiego protestu. Jeśli bowiem Paweł Adamowicz w ciągu 24 godzin nie wyda decyzji o zakazie innych zgromadzeń w dniu 31 sierpnia, niż organizowanych przez NSZZ "Solidarność" - decyzję taką, zgodnie z prawem, podejmie wojewoda Drelich.

Podstawą jest tutaj nowelizacja Ustawy o zgromadzeniach, która weszła w życie w kwietniu bieżącego roku. Art. 26b mówi, że jeżeli "zgromadzenia są organizowane przez tego samego organizatora w tym samym miejscu lub tej samej trasie, co najmniej cztery razy w roku wg. opracowanego terminarza lub co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych, a tego rodzaju wydarzenia odbywały się w ciągu ostatnich 3 lat, chociażby nie w formie zgromadzeń, i miały na celu w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla rzeczpospolitej polskiej wydarzeń".

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • vwłodek, 2017-08-28 18:08:53

    Niemieccy mocodawcy wymagają...a Budyń o zgrozo bezradny...co na to KOD i inni szmalcownicy...?