PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski wzywa radnych do usunięcia naruszenia prawa

  • PAP/EM    7 marca 2017 - 14:25
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski wzywa radnych do usunięcia naruszenia prawa

Tadeusz Truskolaski (fot.ptwp.pl)

• Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski nadal zabiega o zmianę decyzji radnych, którzy w czerwcu ub. roku nie udzielili mu absolutorium.
• Prezydent skierował do rady pisemne wezwanie do usunięcia naruszenia prawa; otwiera to sądową drogę administracyjną.




30 czerwca 2016 roku Rada Miasta Białystok - głosami większościowego klubu radnych PiS - nie udzieliła absolutorium prezydentowi za rok 2015. Główne zarzuty radnych, to brak realizacji części zaplanowanych w budżecie inwestycji miejskich, a także wzrost i nieściągalność należności na rzecz miasta.

Kilka tygodni później, badając tę uchwałę w trybie nadzoru nad działalnością finansową samorządów, kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej uznało, że wszystkie elementy procedury zostały zachowane i nie znalazło "podstaw do zarzucenia radnym istotnego naruszenia prawa, uprawniających do stwierdzenia nieważności uchwały".

Rozstrzygnięcie RIO prezydent Truskolaski zaskarżył do sądu administracyjnego. Argumentował, że Izba nie stwierdziła nieważności uchwały absolutoryjnej, chociaż nie potwierdziła żadnego zarzutu radnych dotyczącego realizacji budżetu.

Trzy miesiące temu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku skargę odrzucił; prezydent tego postanowienia nie zaskarżył, jest już prawomocne. Sąd uznał przede wszystkim, iż uchwała RIO nie podlegała zaskarżeniu. Zwrócił przy tym uwagę, że w sytuacji, gdy prezydent nie zgadza się z uchwałą rady o nieudzieleniu mu absolutorium, powinien wnieść skargę do sądu nie na rozstrzygnięcie RIO, ale na samą uchwałę absolutoryjną.

Czytaj też: Białostockie rowery miejskie również w ościennych gminach

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, wniesienie skargi do sądu administracyjnego na uchwałę rady, uzależnione jest od uprzedniego bezskutecznego wezwania do usunięcia naruszenia prawa.

Ze źródeł w magistracie wynika, że prezydent Truskolaski skierował właśnie takie wezwanie; pismo trafiło do biura Rady Miasta Białystok. Wzywa w nim radnych do usunięcia naruszenia prawa, poprzez uchylenie uchwały w sprawie nieudzielenia mu absolutorium.

W uzasadnieniu ocenił m.in., iż rada oraz jej komisja rewizyjna skupiły się na "wybranych aspektach działalności prezydenta", z których "większość w ogóle nie dotyczyła kwestii wykonania budżetu, a była jedynie polityczną oceną działalności prezydenta miasta przez poszczególnych radnych".

W ocenie prezydenta, doszło do naruszenia prawa. "U podstaw nieudzielenia absolutorium nie może stać całokształt działalności organu wykonawczego jednostki samorządu terytorialnego, a jedynie kwestie dotyczące wyłącznie wykonania budżetu". Rada ma 30 dni na usunięcie naruszenia prawa.

Czytaj też: Białostockie przedszkola przejdą modernizację

Wezwanie skierowane przez prezydenta zna przewodniczący Rady Miasta Białystok Mariusz Gromko (PiS). Uważa, że chodziło o wszczęcie formalnej procedury, w której prezydent będzie chciał przed sądem administracyjnym udowodnić, iż powinien był absolutorium otrzymać.

"To jest element formalny; prezydent musiał wystąpić do rady (z wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa)" - powiedział. Gromko dodał, że nie planuje takich działań, jak wprowadzenie tej sprawy do porządku najbliższej sesji.

"Skupiamy się na pracy bieżącej, przed nami niebawem będzie sprawozdanie z wykonania kolejnego budżetu. Każdy ma prawo iść do sądu i przed sądem starać się udowadniać swoich racji. Ale my nie widzimy potrzeby, żeby w tym wszystkim uczestniczyć" - powiedział.

W październiku ub. roku rada obniżyła prezydentowi Truskolaskiemu wynagrodzenie. Główny powód, to właśnie brak absolutorium, choć - w wypowiedziach wnioskujących o to wówczas radnych PiS - padały też zarzuty dotyczące np. braku inwestycji, nadzoru nad miejskimi spółkami czy złego zarządzania oświatą i braku ładu urbanistycznego w mieście.

Prezydent Białegostoku złożył w tej sprawie pozew do sądu pracy.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.