PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydent Przemyśla wciąż nie może wjechać na Ukrainę?

  • PAP/EM    6 lutego 2017 - 16:07
Prezydent Przemyśla wciąż nie może wjechać na Ukrainę?
Według prezydenta sprawa jego zakazu wjazdu na Ukrainę nie ma swojego finału (fot.fotolia)

Prezydent Przemyśla Robert Choma oświadczył w poniedziałek (6 stycznia) na konferencji prasowej, że do tej pory nie otrzymał żadnego potwierdzenia o tym, że anulowano mu zakaz wjazdu na Ukrainę.




"Biorąc pod uwagę jak wielkie znaczenie ma to dla stosunków polsko - ukraińskich, uważam, że powinno to nastąpić szybko" - zaznaczył.

Choma w połowie stycznie br. był zaproszony do konsulatu RP we Lwowie na spotkanie opłatkowo-noworoczne; nie został jednak wpuszczony na Ukrainę. Rzeczniczka Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Ołena Hitlanska oświadczyła wówczas, że prezydent Przemyśla został uznany za persona non grata w związku z jego "działalnością antyukraińską", wyrażającą się m.in. w "popieraniu przez niego marszów antyukraińskich".

Pod koniec stycznia SBU poinformowała, że anulowała zakaz wjazdu do tego kraju dla prezydenta Przemyśla. Rzeczniczka SBU tłumaczyła wówczas, że SBU podjęła decyzję o wycofaniu zakazu wjazdu, gdyż Robert Choma potępił marsze antyukraińskie w jego mieście. "Pan Choma oficjalnie powiedział, że potępia te marsze antyukraińskie, które były w Przemyślu" - podkreśliła.

27 stycznia ambasador Ukrainy w Polsce Andriej Deszczyca tłumaczył, że decyzja o zakazie wjazdu Chomy na Ukrainę to była "pomyłka techniczna". "Decyzja o zakazie wjazdu dla pana prezydenta Przemyśla Roberta Chomy została wycofana. Prezydent został o tym poinformowany. Zrobiłem to osobiście, dzisiaj z nim rozmawiałem. Pan prezydent (Choma) może wjeżdżać Ukrainę" - mówił wówczas Deszczyca.

Choma w poniedziałek podkreślił, że nie otrzymał do tej pory "żadnej oficjalnej informacji na piśmie" o cofnięciu mu zakazu wjazdu na Ukrainę. "Upływający czas przekonuje mnie niestety, że może to nastąpić w bliżej nieokreślonej przyszłości lub nigdy" - zaznaczył.

Podziękował też wszystkim, którzy wyrazili poparcie dla niego w związku z zakazem wjazdu na Ukrainę.

"Przede wszystkim chciałbym podziękować stronie rządowej, przedstawicielom polskiego parlamentu, wszystkim instytucjom, osobom, a także licznym samorządom ziemi przemyskiej i województwa, a także z Polski, które wyraziły swoje poparcie dla mnie, protestując przeciwko niezrozumiałej decyzji o uznaniu mnie za persona non grata na terytorium Ukrainy" - mówił prezydent Przemyśla.

Odniósł się również do tłumaczeń strony ukraińskiej o przyczynach anulowania mu zakazu wjazdu. Zdaniem Chomy "pomyłka techniczna", o której mówił ambasador Deszczyca "na poziomie dobrosąsiedzkich stosunków i współpracy nie powinna się zdarzać".

Komentując słowa rzeczniczki SBU o tym, że "oficjalnie potępił marsze antyukraińskie organizowane w Przemyślu" Choma stwierdził, że jest to tłumaczenie dla niego "niezrozumiałe".

"Owszem - stwierdziłem, że niedopuszczalny był atak na religijną procesję ukraińską, która miała miejsce w czerwcu 2016 roku, a także mający znamiona nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym okrzyk w trakcie Marszu Orląt Przemyskich i Lwowskich" - zaznaczył Choma.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.