PARTNER PORTALU
  • BGK

Proces Hanny Zdanowskiej, prezydent Łodzi przesunięty. Rozprawa pod koniec lutego

  • PAP/KDS    9 lutego 2018 - 13:51
Proces Hanny Zdanowskiej, prezydent Łodzi przesunięty. Rozprawa pod koniec lutego
Prokuratura postawiła Zdanowskiej dwa zarzuty. (fot.Facebook/Hanna Zdanowska)

Dłużej poczekamy na zakończenie sprawy Hanny Zdanowskiej, prezydent Łodzi. W piątek (9.02) sąd zdecydował o przerwaniu procesu do 27 lutego. Prokuratura zarzuca jej poświadczenie nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytu przez jej partnera Włodzimierza G.




  • Poza prezydent Łodzi, aktem oskarżenia objęty został również jej partner, który ma zarzut posługiwania się nieprawdziwymi dokumentami w celu uzyskania kredytu.
  • Obojgu grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
  • Zarzuty wobec Zdanowskiej nie są związane z jej działalnością jako prezydent miasta. Oskarżona prosiła media o podawanie jej pełnego imienia i nazwiska oraz wizerunku.

W piątek (9.02) przesłuchano kolejnych świadków związanych z bankiem, który udzielił kredytu Włodzimierzowi G. Po złożeniu przez nich zeznań sąd postanowił przerwać rozprawę do 27 lutego. Na ten dzień zaplanował zamknięcie przewodu i mowy stron. Przychylił się też do wniosku obrony, która chce przesłuchać jeszcze G., aby ten mógł złożyć brakujące wyjaśnienia.

Prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim przedstawiła Zdanowskiej dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył tego, iż w grudniu 2008 r. miała ona pomóc przygotować poświadczające nieprawdę dokumenty swojemu partnerowi Włodzimierzowi G. Na ich podstawie mężczyzna uzyskał kredyt w wysokości 200 tys. zł na zakup mieszkania w Łodzi od swojej partnerki. Jednym z dokumentów było poświadczenie przez Zdanowską, że otrzymała od G. 50 tys. zł tytułem zaliczki. Miał to być wkład własny warunkujący przyznanie kredytu. Zdaniem śledczych oskarżona nigdy tych pieniędzy nie dostała.

Czytaj więcej: Hanna Zdanowska nawołuje do samorządowej koalicji przed wyborami

Drugi zarzut związany był z bankowym kredytem w wysokości 500 tys. zł, który Zdanowska zaciągnęła w 2009 r. na sfinansowanie zakupu od Włodzimierza G. działki zabudowanej w Łodzi. W tym przypadku Zdanowska była podejrzana o przedłożenie poświadczającego nieprawdę dokumentu w postaci aktu notarialnego, w którym złożyła nieprawdziwe oświadczenie o wcześniejszej zapłacie sprzedającemu Włodzimierzowi G. części ceny w kwocie 150 tys. zł.

W kwietniu ub. roku gorzowska prokuratura umorzyła przedstawiony Zdanowskiej zarzut uzyskania przez nią kredytu. Śledczy uznali, że kredyt ten został przez nią spłacony zanim wszczęto postępowanie karne w sprawie, a bank udzielający kredytu nie ma wobec niej żadnych roszczeń.

Nadal jednak prowadzone było postępowanie dotyczące pierwszego zarzutu, które zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do łódzkiego sądu.

Zarówno Zdanowska, jak i jej partner nie przyznają się do winy.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.