PARTNER PORTALU
  • BGK

Proces Pawła Adamowicza. Zeznawali kolejni świadkowie

  • PAP/PSZ    13 grudnia 2017 - 16:19
Proces Pawła Adamowicza. Zeznawali kolejni świadkowie
Paweł Adamowicz przyznaje się do błędów. (fot. UM Gdańsk)

Dwaj pracownicy Urzędu Skarbowego oraz kuzyn żony prezydenta Gdańska zeznawali 13 grudnia w roli świadków przed Sądem Rejonowym w Gdańsku w procesie Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska jest oskarżony o podanie nieprawdziwych informacji w oświadczeniach majątkowych za lata 2010-2012.




• To już drugie postępowanie w tej sprawie.

• Prezydent Gdańska przyznaje, że nie podawał w oświadczeniach majątkowych wszystkich informacji o majątku

• Paweł Adamowicz przekonuje, że błędy w oświadczeniach wynikają z tego, iż nie mógł im poświęcić odpowiedniego czasu.

Pracownik gdańskiego Urzędu Skarbowego Jolanta G. przyznała, że zajmowała się darowiznami, które od dziadków żony prezydenta Gdańska miały dostać dwie córki prezydenta.

"Jeśli dobrze pamiętam, to łącznie od obojga pradziadków dzieci miały otrzymać powyżej 500 tys. zł. z okazji narodzin lub świąt. Żona prezydenta tłumacząc źródło pochodzenia tych pieniędzy tłumaczyła, że jej dziadkowie żyli bardzo oszczędnie; poza tym babcia prowadziła usługi krawieckie dla elity, a dziadek przywiózł walizkę z pieniędzmi wracając po wojnie z Niemiec (oboje nie żyją - red.). Nie daliśmy wiary tym wyjaśnieniom i jako urząd nie uznaliśmy tych darowizn" - oznajmiła świadek.

Kuzyn żony prezydenta Gdańska Michał N. zeznał z kolei, że dziadkowie byli zamożni.

"Mama, która była najbiedniejsza, dostała od nich kiedyś 10 tys. zł. Ja z bratem też często dostawaliśmy od dziadków pieniądze. Oboje ciężko pracowali, prowadzili ogrodnictwo, babcia też szyła, a w jej skrzyniach i kuferkach widziałem złoto. Mogli zaoszczędzić pół miliona złotych" - ocenił.

Następna rozprawa ma odbyć się 14 grudnia.

Czytaj także: Paweł Adamowicz ma nowy problem. Jest śledztwo

W trakcie rozpoczęcia procesu pod koniec września Paweł Adamowicz przyznał, że nie podawał w oświadczeniach majątkowych wszystkich informacji o majątku i odmówił składania wyjaśnień.

W odczytanych przez prokuratora wyjaśnieniach złożonych podczas śledztwa, prezydent Gdańska tłumaczył, że jego pomyłki w oświadczeniach majątkowych były skutkiem powielania błędów z poprzednich oświadczeń, a pierwsze z nich powstało w kwietniu 2010 r.

Z jego wyjaśnień wynika, że był w tym czasie zaangażowany w organizację kilku uroczystości pogrzebowych ofiar katastrofy smoleńskiej pochodzących z Gdańska, a jego żona będąc w zaawansowanej i zagrożonej ciąży trafiła do szpitala.

To już drugie sądowe postępowanie w tej sprawie. Po raz pierwszy trafiła ona do gdańskiego sądu rejonowego w grudniu 2015 r. Wówczas wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, na okres dwóch lat próby, oraz zasądzenie od prezydenta Gdańska świadczenia w wysokości 40 tys. zł, złożyła prowadząca śledztwo Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu. Sąd wniosek prokuratury w marcu 2016 r. uwzględnił.

Czytaj również: Pierwsze prezydenckie sondaże: w Gdańsku ponownie Adamowicz?

Po tym orzeczeniu, polecenie złożenia apelacji na niekorzyść Adamowicza wydał poznańskim prokuratorom dyrektor Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej - prokurator tym samym zaskarżył postanowienie, o jakie sam wcześniej wnosił.

Rozpatrując to odwołanie, Sąd Okręgowy w Gdańsku w grudniu 2016 r. uwzględnił wniosek prokuratury i uznał, że sprawa podawania przez prezydenta miasta Pawła Adamowicza nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012 musi być ponownie rozpatrzona przez sąd niższej instancji. Zdaniem sądu okręgowego, sąd niższej instancji powinien m.in. wnikliwie zbadać motywy i pobudki postawy Adamowicza.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • polskipolak, 2017-12-13 21:19:13

    złodziej i oszust powinien siedzieć w więzieniu !

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.