PARTNER PORTALU
  • BGK

Program dla Śląska: Strategia ze stolicy uleczy problemy regionu?

  • Michał Nowak, AW    1 grudnia 2017 - 12:00
Program dla Śląska: Strategia ze stolicy uleczy problemy regionu?

Pierwsze założenia do Programu dla Śląska przedstawiono na Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego w Katowicach (fot. Tomasz Żak, slaskie.pl)

Tegoroczna barbórka w woj. śląskim ma być wyjątkowa. To właśnie w okolicach Dnia Górnika, który przypada na 4 grudnia, ma zostać zaprezentowany Program dla Śląska. Resort rozwoju, odpowiedzialny za opracowanie dokumentu, obiecuje konkretne projekty zamiast pustych haseł. Ale na razie wokół programu jest wiele wątpliwości.




• Program dla Śląska ma wystartować w 2020 roku i w ciągu trzech lat zostanie na niego przeznaczone 17,3 mld zł.

• Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński zapowiedział, że program nie będzie zbiorem pustych haseł, choć na razie nie zdradził więcej konkretów.

• Pieniądze mają iść m.in. na przemysł stalowy, motoryzacyjny i elektroenergetyczny, a także transport, rewitalizację czy walkę ze smogiem.

• Przedstawiciele regionu studzą entuzjazm. Mówią, że słyszeli już zapowiedzi bardziej ambitnych programów dla Śląska. Wątpliwości budzi też fakt, że program powstaje w Warszawie.

Województwo śląskie coraz bardziej traci na gospodarczym znaczeniu. Jeszcze na początku lat 90. Śląsk był na drugim miejscu pod względem udziału w tworzeniu krajowego PKB. Obecnie lepsze pod tym względem jest nie tylko woj. mazowieckie, ale również Wielkopolska i Dolny Śląsk. Wyjściu z sytuacji ma służyć opracowany przez resort rozwoju Program dla Śląska.

- Pracujemy nad konkretnymi przedsięwzięciami; to nie będzie kolejny program z wielkimi hasłami, tam będą wyłącznie projekty realizowane. Do roku 2020 te wszystkie przedsięwzięcia będziemy chcieli uruchomić – zapowiadał w Katowicach wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.

Na razie jednak tylko hasła

Obecnie znane są tylko zakresy tematyczne projektów, które mają być realizowane w ramach Programu dla Śląska. Będą to np. przedsięwzięcia związane z kluczowymi branżami, jak przemysł stalowy, motoryzacyjny i elektroenergetyczny. Przewidziano także działania związane z ograniczeniem zjawiska smogu, rozwojem transportu drogowego i kolejowego. Mają być też realizowane projekty związane z rewitalizacją terenów zdegradowanych.

Na razie są więc hasła, a co z konkretnymi inwestycjami w ramach Programu dla Śląska? – Szczegółów nie znam, nie widziałem jeszcze tego projektu – krótko odpowiada Jacek Falfus, poseł Prawa i Sprawiedliwości z woj. śląskiego. Podobnie mówią inni przedstawiciele PiS z regionu, z którymi się kontaktowaliśmy. Wicepremier Mateusz Morawiecki wspominał zresztą, że śląscy posłowie również będą w grupie, która zapozna się z programem w okolicach barbórki. I właśnie tutaj sceptycy widzą pierwsze minusy ministerialnego programu.

Program dla Śląska prosto z Warszawy

Resort rozwoju zapowiadał, że program zostanie opracowany z udziałem ekspertów i przedstawicieli regionu. W praktyce założenia programu były konsultowane m.in. ze stroną samorządową w urzędzie marszałkowskim, a następnie przekazane stronie rządowej za pośrednictwem Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Wnioski nie były zbyt pozytywne.

- My jako samorząd jesteśmy zobowiązani do tworzenia dokumentów strategicznych. Mamy choćby regionalną strategię innowacji. Ale cóż zrobić, gdy nie mamy na liczne przedsięwzięcia możliwości finansowania? - mówi Jerzy Gorzelik, radny sejmiku śląskiego i przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska. - Dochodzi do sytuacji, że z jednej strony jako samorząd wojewódzki tworzymy strategie, które są odkładane na półkę, a z drugiej strony ktoś przyjeżdża z Warszawy i próbuje nam zaprezentować jakieś „cudowne” panaceum na nasze problemy – dodaje.









KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: