PARTNER PORTALU
  • BGK

Program rodzina 500 plus z opóźnieniem. Nawet rocznym

  • Katarzyna Domagała-Szymonek    25 sierpnia 2017 - 07:48
Program rodzina 500 plus z opóźnieniem. Nawet rocznym
Od stycznia 2018 za cały program 500 plus będą odpowiadały wyłącznie urzędy wojewódzkie (fot. pixabay.com)

Lubuskie – 39 proc., małopolskie – 43 proc., mazowieckie - 48,03 proc. W tych trzech województwach wydano dotychczas najmniej decyzji w programie rodzina 500 plus. Chodzi o rodziny, w których jedna osoba pracuje za granicą. Niektóre z nich na przyznanie rządowego wsparcia czekają nawet rok. W skali kraju to kilkadziesiąt tysięcy rodzin. Od stycznia 2018 szykują się w tej sprawie gigantyczne zmiany.




•  W woj. lubuskim pracownicy ROPS rozpatrzyli zaledwie 39 proc. spraw o przyznanie 500 plus dotyczącego rodzin, w których jedna osoba pracuje za granicą. 

• - Urzędy marszałkowskie nie radziły sobie z realizacją tego zadania - tłumaczy resort rodziny. 

• Wraz z 1 stycznia 2018 urzędy wojewódzkie przejmą nie tylko obowiązki ROPS-ów, ale również ich pracowników. 

*****

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zdecydowało, że w ramach przyjęcia pakietu zmian dla rodzin przekaże wojewodom sprawy z zakresu unijnej koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, do których m.in. zalicza się rządowy program Rodzina 500 plus. Do tej pory – jako zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej – wydawanie decyzji w tego typu sprawach pozostawały w gestii marszałków województw. Zmiana dotycząca rodzin, w których jeden z członków rodziny przebywa za granicą, ma zacząć obowiązywać od początku 2018 roku.

- Urzędy marszałkowskie nie radziły sobie z realizacją tego zadania, w efekcie czego dochodziło do znacznych opóźnień w zakresie wydawania decyzji administracyjnych i wypłaty świadczeń. Dzięki przekazaniu wojewodom rozpatrywania spraw dotyczących unijnej koordynacji systemów zabezpieczenia minister rodziny zyska znacznie większy wpływ na egzekwowanie efektywnej realizacji tego zadania – wyjaśniają przyczyny ten zmiany.

- Jest to dla nas mocno krzywdzące stanowisko – komentuje Bożena Borowiec, dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Katowicach. - Trudno mówić o efektywnym wykonywaniu nowego zadania, kiedy nie dostaje się na jego realizację dodatkowych pieniędzy.

Przypomina też, że w wielu regionach pierwsze pieniądze na ten cel wpłynęły na konta ROPS-ów dopiero we wrześniu 2016 roku, czyli pięć miesięcy po starcie programu. Do tego kwota była zbyt mała, aby udało się sprawnie realizować to przedsięwzięcie. O dodatkowe pieniądze na ten cel wnioskowano m.in. w woj. mazowieckim, małopolski, śląskim, pomorskim czy lubelskim.

Warto zaznaczyć, że urzędy wojewódzkie przejmą nie tylko obowiązki instytucji podległych marszałkom. Przejmą również ich pracowników. Zgodnie z przepisami pracownicy ROPS, którzy są obecnie odpowiedzialni za prowadzenie postępowań z zakresu koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, z dniem 1 stycznia 2018 staną się pracownikami urzędów wojewódzkich. Przy czym, mają zostać zatrudnieni na takich samych zasadach.

Jak dotychczas poradziły sobie podległe pod marszałków województw instytucje? Z danych przekazanych PortalSamorzadowy.pl przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że na tle 16 województw najsłabiej wypada lubuskie (podajemy stan na 30 czerwca 2017). Tam do ROPS wpłynęło 3650 wniosków, z czego urzędnicy rozpatrzyli jedynie 1430 z nich. To stanowi 39 proc. Sporo rodzin cały czas czeka na wydanie decyzji również w województwie małopolskim, gdzie ROPS miał do rozpatrzenia 17141 tego typu spraw. Do tej pory uporał się jedynie z 43 proc. z nich czyli z 7421 wnioskami. Mazowieckie – to trzeci region, który ma w kwestii rozpatrywania wniosków „braki”. Z danych resortu rodziny wynika, że na 5572 złożonych wniosków, urzędnicy rozpatrzyli 2676 z nich – 48,03 proc.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.