PARTNER PORTALU
  • BGK

Protest podczas półmetka budowy Elektrowni Opole

  • PAP/MIW    14 lipca 2016 - 14:09
Protest podczas półmetka budowy Elektrowni Opole
Elektrownia Opole. (fot. : PTWP)

• Mieszkańcy podopolskich gmin zorganizowali pikietę podczas uroczystości półmetka budowy nowych bloków energetycznych w Elektrowni Opole.
• Protestowali przeciwko planom poszerzenia granic administracyjnych Opola.
• Demonstrujący zagłuszyli oficjalne przemówienia. Wzywali do rozmowy wojewodę opolskiego.




Liczna demonstracja mieszkańców podopolskich gmin sprzeciwiających się poszerzeniu granic administracyjnych Opola towarzyszyła uroczystości półmetka budowy nowych bloków energetycznych nr 5 i 6 Elektrowni Opole.

Na organizowaną przez PGE uroczystość przybyli m.in. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, wojewoda opolski Adrian Czubak, a także przedstawiciele zarządów spółek PGE Polska Grupa Energetyczna i PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Wiceminister Jaki podkreślał znaczenie inwestycji dla regionu opolskiego, ale też dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Od rana wzdłuż dróg prowadzących do Elektrowni Opole - mimo ulewnego deszczu - ustawiali się mieszkańcy podopolskich gmin i sołectw sprzeciwiający się przyłączeniu ich miejscowości do stolicy województwa. Mieli ze sobą transparenty, m.in. "Nie dla rozdzielenia naszej gminy", "Wybieramy wieś". W pobliżu zakładu płonęły też opony.

Opole i Rzeszów chcą być większe. Nawet drogą aneksji - czytaj więcej

Po rozpoczęciu oficjalnych obchodów, grupa demonstrujących zbliżyła się do namiotu, w którym zorganizowano uroczystość, głośnymi okrzykami i wyciem syren przygłuszając oficjalne przemówienia. Demonstrujący wzywali m.in. do wyjścia i rozmowy wojewodę opolskiego. Uroczystości, mimo gwizdów i okrzyków, nie przerwano.

Powiększenie Opola to pomysł prezydenta tego miasta Arkadiusza Wiśniewskiego, który późną jesienią zaproponował włączenie w jego granice tereny części sołectw z podopolskich gmin: Dąbrowy, Dobrzenia Wielkiego, Komprachcic, Prószkowa i Turawy. Dzięki temu Opole zyskałoby blisko 9,5 tys. mieszkańców (dziś liczy ok. 119 tys.) i ponad 5 tys. ha. Zdaniem prezydenta dałoby to miastu możliwość rozwoju.

Propozycja ta wzbudziła emocje wśród mieszkańców podopolskich gmin, którzy organizowali protesty i blokady dróg w tej sprawie. Gminy argumentują, że okrojenie ich obszarów wpłynęłoby negatywnie na lokalne budżety, a także że proces odbywa się pomimo przeciwnych głosów mieszkańców.

Decyzję w sprawie poszerzenia granic Opola podejmie Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Będzie miała na to czas do końca lipca. Ewentualna decyzja rządu o zmianie granic weszłaby w życie z początkiem kolejnego roku.

We wtorek (12.07) przygotowany w MSWiA projekt rozporządzenia pozytywnie zaopiniowały zespoły Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wbrew propozycji prezydenta Opola ministerialny projekt nie zakłada włączenia w granice miasta gruntów Turawy z dużym, przynoszącym tej gminie znaczne wpływy centrum handlowym. Ostateczny projekt ma być jeszcze omawiany na posiedzeniu Komisji Wspólnej.

Podczas środowej (13.07) konferencji prasowej prezydent Opola uznał, że moment prezentacji ministerialnego projektu rozporządzenia jest istotny, ponieważ "pokazuje, że plany związane ze zmianą granic miasta Opola są prawdopodobne".







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.