PARTNER PORTALU
  • BGK

Przystąpienie do Porozumienia zgłosiło już ok. 500 osób. Także samorządowcy

  • PAP/KDS    8 stycznia 2018 - 15:21
Przystąpienie do Porozumienia zgłosiło już ok. 500 osób. Także samorządowcy
Były radny Platformy Obywatelskiej Tomasz Urynowicz, został nowym członkiem Porozumienia (fot. Twitter/Porozumienie)

Były radny Platformy Obywatelskiej Tomasz Urynowicz, został nowym członkiem Porozumienia. Jak w poniedziałek (8.01) poinformował Jarosław Gowin, jej lider, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przystąpienie  do Porozumienia zgłosiło już ok. 500 osób.




  • Utworzenie nowego ugrupowania politycznego - Porozumienia - Jarosław Gowin ogłosił 4 listopada.
  • Tworzą go nie tylko politycy, ale także republikanie, czy przedstawiciele środowisk wolnościowych i samorządowych. 
  • Jednym z nowych członków Porozumienia jest były krakowski radny PO Tomasz Urynowicz. 

- W niedługim czasie, także tutaj w Małopolsce, ogłosimy przyłączenie się do Porozumienia ważnych polityków małopolskich, reprezentujących m.in. Platformę, ale nie tylko - powiedział wicepremier. Przyznał, że o wstąpieniu do Porozumienia rozmawia z politykami w całym kraju.

Zdaniem Gowina część obecnych członków Platformy Obywatelskiej nie rozważałaby opuszczenia szeregów tej partii, gdyby PO zachowała swoją tożsamość ideową. W ocenie wicepremiera PO skręciło w kierunku lewicowo-liberalnym.

- Platforma, do której my wstępowaliśmy, była zupełnie inną partią niż obecne ugrupowanie. Była partią o profilu konserwatywno-wolnorynkowym - podkreślił Gowin, który wystąpił z PO w 2013 r. Podkreślił, że były szef Platformy Donald Tusk w jednym z wywiadów powiedział, że stał się socjaldemokratą. - I taka socjaldemokratyczna była polityka gospodarcza PO zwłaszcza pod koniec jej rządów - ocenił wicepremier.

Czytaj więcej: Wybory samorządowe 2018: Wyniki poznawać mamy na bieżąco

Na konferencji prasowej były krakowski radny PO Tomasz Urynowicz ogłosił, że przechodzi do Porozumienia. Jak mówił, podjął "trudną decyzję" o wystąpieniu z szeregów PO, dlatego, że w ostatnim czasie denerwował go sposób uprawiania polityki samorządowej, "najbliższej mieszkańców". Urynowiczowi nie podobały się - jak mówił - "zacietrzewienie, wieczny spór".

- Chcę budować porozumienie, iść w kierunku działań konkretnych dla mojej społeczności lokalnej, dla mojej małej ojczyzny, a poprzez te działania chcę budować dobro ojczyzny - Polski - zaznaczył Urynowicz, który działa na rzecz krakowskiej Nowej Huty, i podkreślił: - Chodzi o to, by samorząd na nowo stał się samorządem mieszkańców.

Nowy działacz Porozumienia zaznaczył, że jego współpracownicy w PO wiedzieli, jakie ma poglądy. - Jeśli dalej chcę być aktywny, muszę zacząć mówić także o polityce, co mi się w niej nie podoba. Nie podzielam wizji współczesnej Polski, którą prezentuje PO - podkreślił.

Gowin przyznał, że od dawna zna Urynowicza. - Reprezentowaliśmy kiedyś konserwatywny nurt Platformy Obywatelskiej, dzisiaj w PO właściwie nie ma już miejsca dla ludzi przywiązanych do tradycyjnych polskich wartości, takich jak patriotyzm, wiara czy rodzina - zaznaczył.

Czytaj więcej: Jarosław Gowin: Porozumienie nie wskaże kandydata na prezydenta Poznania

Według wicepremiera w PO nie ma już też miejsca dla osób, które chcą uprawiać politykę "z troską o dobro konkretnych mieszkańców konkretnych dzielnic".

Zdaniem Gowina samorządowców przekonuje do jego ugrupowania także rola, jaką jego członkowie odegrali przy uchwalaniu nowej ordynacji wyborczej. - Kładliśmy nacisk na wydłużenie kadencji w samorządach do pięciu lat, zależało nam aby zasada dwukadencyjności nie działała wstecz tylko w przód, i byliśmy przeciwni zmianom wielkości okręgów wyborczych - zaznaczył.

Polityk zapowiedział, że Porozumienie intensywnie pracuje nad porozumieniem samorządowym w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy. Według Gowina wydaje się przesądzone, że ugrupowania Zjednoczonej Prawicy będą miały wspólne listy na szczeblu sejmików wojewódzkich oraz wspólnych kandydatów w części miast prezydenckich.

- Niższe szczeble samorządów - wybory na burmistrzów, wójtów, wybory do rad powiatów - moim zdaniem decyzje powinny należeć do lokalnych struktur partii. Co oznacza, że będą miejsca w Małopolsce, w których Porozumienie wystawi własne listy - powiedział Gowin. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • Andrzej Dec, 2018-01-09 14:53:16

    "socjaldemokratyczna była polityka gospodarcza PO zwłaszcza pod koniec jej rządów - ocenił wicepremier " - to jak w takim razie nazwać politykę gospodarczą PiS, którą p. wicepremier firmuje - socjalistyczną, czy może lewacką ?