PARTNER PORTALU
  • BGK

Radni Kalisza nie przyjęli uchwały ws. sposobu emisji obligacji. Prezydent zdziwiony

  • PAP/JS    10 kwietnia 2018 - 18:37
Radni Kalisza nie przyjęli uchwały ws. sposobu emisji obligacji. Prezydent zdziwiony
Prezydent Kalisza po wtorkowej sesji powiedział, że wynik głosowania bardzo go zdziwił. (fot. UM Kalisz)

Podczas zwołanej przez prezydenta Grzegorza Sapińskiego wtorkowej (10 kwietnia) nadzwyczajnej sesji rady miasta kaliscy radni nie przyjęli uchwały dotyczącej sposobu emisji obligacji; zabrakło jednego głosu. Zdaniem prezydenta opóźni to rozwój miasta.




  • Za przyjęciem uchwały zagłosowali radni z klubu Tak dla Kalisza, radny niezależny, trzech radnych z PiS i radna z SLD.
  • Skarbnik Irena Sawicka powiedziała, że radni nie przyjmując uchwały doprowadzili do tego, że zagrożony jest los wielu zaplanowanych w mieście inwestycji.
  • "Teraz będziemy musieli zdjąć z zadań inwestycyjnych 50 mln zł" - oświadczyła Sawicka.

Przed głosowaniem prezydent Kalisza apelował do radnych o przyjęcie uchwały. "Wszyscy wiemy, że jeżeli ta uchwała zostanie podjęta, to będziemy mogli przyspieszyć z inwestycjami, jeśli stanie się inaczej, to rozwój miasta zostanie opóźniony" - powiedział Sapiński. Dodał też, że wstrzymanie się od głosu czy głosowanie przeciwko nie służy mieszkańcom, dlatego prosił radnych "o konstruktywne podejście do sprawy", żeby móc "wspólnie działać na rzecz kaliszan".

Na 21 radnych obecnych na wtorkowej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Kalisza za przyjęciem uchwały zagłosowało 10 radnych, przeciw było 6, a 5 wstrzymało się od głosu.

1 marca kaliscy radni przegłosowali poprawki w budżecie i zgodzili się na emisję obligacji na kwotę 50 mln zł, 29 marca nie przyjęli natomiast technicznej uchwały, jak emitować obligacje.

Prezydent miasta podkreślał wówczas, że brak takiej uchwały, powoduje "zagrożenie dla wielu miejskich inwestycji i zablokowanie znacznej części finansów, dzięki którym miasto może normalnie funkcjonować". Sapiński postanowił wtedy zwołać nadzwyczajną sesję rady miasta, by zająć się sprawą uchwały dot. sposobu emisji obligacji.

Prezydent Kalisza po wtorkowej sesji powiedział, że wynik głosowania bardzo go zdziwił. Według niego radni, którzy zagłosowali przeciw lub wstrzymali się od głosu zaczynają realizować plan destabilizacji finansów miasta. "I to będzie ich sposób na kampanię wyborczą do samorządu, będą wmawiać mieszkańcom, że w Kaliszu nie ma inwestycji" - ocenił prezydent. Dodał, że wynik głosowania dowodzi, że dla niektórych radnych "ważne jest tylko politykowanie".

Za przyjęciem uchwały zagłosowali radni z klubu Tak dla Kalisza, radny niezależny, trzech radnych z PiS i radna z SLD. Przeciw projektowi uchwały zagłosowali wszyscy radni z PO i radny z SLD. Od głosu wstrzymali się radni z klubu Wszystko dla Kalisza oraz radny z PiS. Na sesji nieobecnych było łącznie 4 radnych z SLD i z klubu Wszystko dla Kalisza.

Skarbnik Irena Sawicka powiedziała, że radni nie przyjmując uchwały doprowadzili do tego, że zagrożony jest los wielu zaplanowanych w mieście inwestycji. "Teraz będziemy musieli zdjąć z zadań inwestycyjnych 50 mln zł" - oświadczyła Sawicka.

Środki finansowe z obligacji miały być przeznaczone na rewitalizację Głównego Rynku, przebudowę ul. Inwestorskiej, połączenie ul. Księżnej Jolanty z ul. Budowlanych, wykupy terenów pod inwestycje, dotację dla OSP na zakup samochodu, budowę kanalizacji deszczowej na osiedlu Tyniec, rewitalizację terenów zielonych przy ul. Długosza. Za pieniądze z obligacji planowano też zaadaptować budynek przy ul. Noskowskiej z przeznaczeniem na mieszkania socjalne, przeprowadzić termomodernizację publicznych przedszkoli, przebudować Al. Wojska Polskiego na odcinku ulic Serbinowska - Staszica czy połączyć ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego z ul. Dobrzecką.

Konflikt między prezydentem a koalicjantami - radnymi z PiS i SLD - rozpoczął się w lutym od odrzucenia przez radnych wniosku Sapińskiego w sprawie poszerzenia granicy administracyjnej miasta poprzez włączenie gminy Żelazków. W marcu Sapiński odwołał wiceprezydentów wywodzących się z klubów PiS i SLD - Artura Kijewskiego i Karolinę Pawliczak oraz członków komisji mieszkaniowej, wskazanych przez te partie.

Byli koalicjanci wspólnie z radnymi PO postanowili wówczas odwołać wiceprzewodniczącego rady oraz trzech przewodniczących komisji, którzy uznawani są za zwolenników prezydenta Kalisza. Radni PiS, SLD i PO nie przyjęli też wtedy technicznej uchwały dotyczącej sposobu emisji obligacji, choć wcześniej poparli uchwałę w sprawie emisji.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.