PARTNER PORTALU
  • BGK

Radny PiS wypowiada się na temat in vitro, później przeprasza za swoje słowa

  • MN    23 stycznia 2017 - 10:19
Radny PiS wypowiada się na temat in vitro, później przeprasza za swoje słowa
Kazimierz Koralewski (PiS) jest przeciwnikiem metody in vitro, ale przeprosił osoby urażone jego słowami. (fot. J.Pinkas/Gdansk.pl)

• Radny Prawa i Sprawiedliwości z Gdańska Kazimierz Koralewski wywołał burzę swoją opinią na temat in vitro, którą wyraził w lokalnej rozgłośni radiowej.
• Tłumaczył, że klub PiS nie włączy się w prace nad programem. Pytał też, czy kobiety przystępujące do programu in vitro zostaną poddane badaniom psychiatrycznym.
• Opinia radnego spotkała się z falą krytyki, dlatego Koralewski wydał oświadczenie, w którym przeprosił za swoje słowa.




- Moim nauczycielem był święty Jan Paweł II, on też pisał o tej technice. Jeśli ktoś mówi o sobie, że jest wierzący, to nie może pracować w zespole w sprawie in vitro. Samo in vitro jest niedopuszczalne dla osób wierzących - podkreślał przed weekendem w rozmowie z Radiem Gdańsk Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS w gdańskiej radzie miasta.

Radny podkreślał, że miasto nie powinno wydawać pieniędzy na prace nad programem. Na koniec zapytał: - Czy pary poddawane procedurze in vitro, są poddawane badaniom psychiatrycznym? Dzisiaj przychodzi ktoś i mówi "chcę mieć dziecko". A jeśli jest psychopatą?

Słowa Koralewskiego odbiły się w mediach szerokim echem. Po wielu słowach krytyki, płynących zarówno ze strony przedstawicieli partii opozycyjnych, jak i zwolenników metody in vitro, radny PiS przeprosił w oficjalnym oświadczeniu.

„Szanowni Państwo, we wczorajszej audycji Radia Gdańsk użyłem słów i sformułowań, których nie powinienem i nie chciałem użyć. Bardzo za to przepraszam” – napisał radny.

„Intencją mojej wypowiedzi było wskazanie, iż pary starające się o dziecko metodą in vitro, podobnie jak pary starające się o adopcję (sam jestem osobą starającą się o adopcję), powinny mieć zapewnione wszechstronne wsparcie psychologiczne pozwalające im przejść przez czekające ich trudne procedury”.

Czytaj też: Odroczono proces ws. posłanki PO i radnej PiS

Koralewski dodał, że nie było jego intencją ocenianie osób korzystających z tej metody oraz, że rozumie dramaty osób bezskutecznie starających się o dziecko. Podkreślił, że zdecydowanie się na metodę in vitro to prywatna, intymna decyzja każdej pary. 

„Wszystkim parom starającym się o dziecko życzę spełnienia ich największego marzenia. Rozumiem i akceptuję, iż do upragnionego rodzicielstwa prowadzi wiele dróg” – napisał Koralewski i na koniec jeszcze raz przeprosił wszystkich tych, którzy poczuli się urażeni jego słowami.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • radar, 2017-01-24 06:49:04

    Wszyscy z pisu powinni być przebadani psychiatrycznie bo to co wymyślają do tego się kwalifikuje.