PARTNER PORTALU
  • BGK

Rafał Trzaskowski: Oddanie Warszawy PiS byłoby porażką nas wszystkich

  • PAP/AT    8 listopada 2017 - 06:39
Rafał Trzaskowski: Oddanie Warszawy PiS byłoby porażką nas wszystkich
Kandydatem zjednoczonej opozycji na prezydenta powinien być ktoś, kto ma największe szanse na wygraną - powiedział Trzaskowski (Rafał Trzaskowski, fot.facebook.com/rafal.trzaskowski)

Bitwa warszawska będzie najważniejszą bitwą wyborów samorządowych. Być może najważniejszą bitwą w najbliższym czasie dla całej opozycji, dlatego dziś cała opozycja musi skoncentrować swe wysiłki w walce przeciwko upartyjnieniu Polski i niszczeniu niezależności samorządów - mówi kandydat PO na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski.




• W interesie Grzegorza Schetyny i całej PO jest zwycięstwo w stolicy - tak kandydat tej partii na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski odpowiada na pytanie "Rz", czy szef Platformy pozbywa się konkurencji.

• Bitwa warszawska będzie najważniejszą bitwą wyborów samorządowych - zaznaczył.

• Kandydatem zjednoczonej opozycji powinien być ktoś, kto ma największe szanse na wygraną - dodał.

"Oddanie Warszawy PiS nie byłoby tylko moją porażką, ale też porażką nas wszystkich. Bitwa warszawska będzie najważniejszą bitwą wyborów samorządowych. Być może najważniejszą bitwą w najbliższym czasie dla całej opozycji, dlatego dziś cała opozycja musi skoncentrować swe wysiłki w walce przeciwko upartyjnieniu Polski i niszczeniu niezależności samorządów" - stwierdził Trzaskowski w środowej "Rzeczpospolitej".

Według niego Nowoczesna wystawiając swojego kandydata, Pawła Rabieja, nie czekała na rozmowy z PO. "Kandydatem zjednoczonej opozycji powinien być ktoś, kto ma największe szanse na wygraną" - stwierdził.

Czytaj też: Schetyna: Zrobię wszystko by samorządy nie trafiły w ręce PiS

Trzaskowski odniósł się także do pytania z kim z PiS wolałby konkurować - Patrykiem Jakim czy Stanisławem Karczewskim. "Trzeba szanować wszystkich konkurentów, ale wydaje mi się, że żaden hunwejbin PiS nie powinien rządzić naszym miastem. Taktyka PiS jest jasna: marszałek Karczewski będzie statecznym kandydatem, który się nie unosi, a Patryk Jaki gryzącym szeryfem. Karczewski ma być dobrym, a Jaki złym gliniarzem w walce o Warszawę. Myślę, że warszawiacy nie dadzą się na to nabrać".

Poseł PO odniósł się również do budzących kontrowersje kwestii - według niego na plac Zbawiciela powinna wrócić tęcza. "Była fajnym, pozytywnym symbolem i urozmaicała stolicę" - powiedział. Pytany o miejsce pomnika smoleńskiego i pomnika Lecha Kaczyńskiego, odpowiedział, że powinni o tym zdecydować warszawiacy w referendum. "Osobiście uważam, że pomnik na Powązkach wystarczy. Nie chciałbym, żeby w całej stolicy były stawiane pomniki Lecha Kaczyńskiego. I nie chodzi o Lecha Kaczyńskiego, którego szanowałem. Chodzi o wizję tego miasta" - dodał. Zapytany o fakt, że prezydent stolicy uznała, że mieszkańcy już wypowiedzieli się w tej sprawie, stwierdził, że nie było to referendum, ale tylko sondaż.

Czytaj też: Petru: Jesteśmy potencjalnie skłonni pójść razem do wyborów samorządowych

Zapytany o zezwolenia dla ONR-u na marsze w stolicy, powiedział, że organizacja ta powinna zostać zdelegalizowana. Dodał, że już rok temu podpisał wniosek w tej sprawie, ponieważ prawo do manifestowania przysługuje tylko takim organizacjom, które nie szerzą nienawiści i nie używają symboli zakazanych przez państwo.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.