Referendum 6 września: Prowizorka, za którą nikt nie odpowiada

  • Piotr Toborek
  • 19-08-2015
  • drukuj
Źle przygotowane referenda i budżety obywatelskie zniechęcają do nich obywateli i ośmieszają słuszną ideę – uważa Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego.
Referendum 6 września: Prowizorka, za którą nikt nie odpowiada
Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego.

Jak w Fundacji Batorego patrzycie na to, co się dzieje wokół referendum, które ma się odbyć 6 września?

Grażyna Kopińska, ekspert programu „Odpowiedzialne państwo” w Fundacji im. S. Batorego: – Mimo że do referendum zostały dwa tygodnie, to akcja informacyjna właściwie się nie odbywa. Od kilku dni dostrzegamy co prawda w telewizji publicznej audycje, w których rozmawia się o pytaniach referendalnych, ale tak naprawdę coś się ruszyło chyba dopiero od niedzieli, czyli bardzo późno.

Długo w tej sprawie nic się nie działo, a teraz mamy ring, na którym ludzie reprezentujący przeciwstawne stanowiska przedstawiają swoje opinie. Referendum, które z założenia powinno być świętem demokracji obywatelskiej, zostało zawładnięte przez polityków. Może to zaszkodzić idei ich organizowania.

Czytaj też: Ruch Kukiza agituje do udziału w referendum 6 września

Nie dość, że zainteresowanie wśród obywateli jest niskie, czas niesprzyjający, bo to jednak wakacje, to na dodatek nie mamy obiektywnych opracowań i danych.

Staramy się w fundacji jakoś temu przeciwdziałać, przygotowaliśmy już dwie publikacje w których przedstawiamy argumenty za i przeciw.

Zależy nam na tym, żeby bez względu na to, jaką obywatel podejmie decyzję, podjął ja na podstawie wiedzy. Jako organizacja pozarządowa mamy ograniczone możliwości, a czujemy, że o referendum merytorycznie mówi się za mało.

Dlaczego tak się dzieje, ktoś za organizację referendum przecież odpowiada?

– Główny problem polega na tym, że o ile w ustawie dotyczącej referendów lokalnych jest zapis, który mówi o tym, że organ, który organizuje referendum, ma obowiązek przedstawić mieszkańcom wszelkie informacje – czego ono dotyczy, o czym będzie rozstrzygało oraz przedstawić intencje organizatora, o tyle w ustawie o obywatelskim referendum jest tylko zapis, że organizuje je Państwowa Komisja Wyborcza.

Czytaj też: Szydło proponuje dodanie pytań w referendum 6 września

Chodzi tu jednak o organizację od strony technicznej, przygotowania głosowania i kart do głosowania. Nikt nie jest zobowiązany do tego, aby poinformować obywateli, o czym będą decydować, co to dla nich oznacza, jakie będą skutki, jakie są na ten temat badania, opracowania i ekspertyzy.

Czy trzeba się obawiać, że 6 września może dojść do skompromitowania idei referendum?

– Jeśli się okaże, że frekwencja była niska, bo większość obywateli uznała, że albo ich to nie interesuje, albo mają za małą wiedzę, żeby pójść zagłosować, to z pewnością nie będzie to sprzyjać popularyzacji idei demokracji bezpośredniej.

Można by jednak powiedzieć, że referendum to prosta sprawa, są dość konkretne pytania, a obywatele mają odpowiedzieć, czego oczekują i tyle.

– To jednak znacznie więcej. Zainteresowałam się kiedyś, jak wyglądało przygotowanie do referendów w sprawie procedur wybierania parlamentu w Nowej Zelandii i w Kanadzie.

 


KOMENTARZE (12)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do renard_astucieux: zapomniałeś dodać " niekłamliwe" Kopacz Ewa

Zofia, 2015-08-26 07:57:24 odpowiedz

No przecież nic dziwnego, że się nic nie mówi. Przecież JOW, to cios śmiertelny dla kacyków partyjnych wszelkiej maści z Dożywotnim Jarkiem na czele, koniec rozdawania "jedynek" wiernym pretorianom, koniec z sytuacją kiedy kandydat mający 6000 głosów zostaje posłem, a kandydat który ma 25 ...000 głosów - nie. Koniec z tzw klasą polityczną", będącą dziś de facto tym, czym niegdyś była magnateria. Pasożytniczą, przegniłą na wylot i skorumpowaną zbiorowością , zagarnającą dla siebie gros przywilejów.
Tylko niskavfrekwencja może ich uratować.
rozwiń

renard_astucieux, 2015-08-20 15:23:28 odpowiedz

Do Libertas: Ja tam za Niesiołowskim też nie przepadam, ale nie przypominam sobie, zacny Libertasie żeby on kiedykolwiek kłamał. Podobnie jak Palikot. Natomiast doskonale pamiętam kłamstwa takiego na przykład Ziobry, Hoffmana, Szydło, Piechy, Suskiego, Sellina, Płaszczaka, Łopińskiego, Czarneckiego..., Fotygi i reszty z tej Piramidy Kompostu. A nede wszystko - Braci Arcykłamców i Maciarewicza-Bajarza. rozwiń

renard_astucieux, 2015-08-20 15:13:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE