PARTNER PORTALU
  • BGK

Referendum edukacyjne: PO i PSL chcą głosowania. "Sorry, jest za późno" to nie argument?

  • GP/PAP    26 kwietnia 2017 - 12:40
Referendum edukacyjne: PO i PSL chcą głosowania. "Sorry, jest za późno" to nie argument?
Poseł Urszula Augustyn, podobnie jak większość opozycji, nie chce słyszeć o sposobie prowadzenia reformy edukacji - mówi poseł w Sejmie. (fot. urszula-augustyn.pl)

Polityków PO bulwersują argumenty, że na referendum szkolne jest "za późno". - Premier Szydło i minister Zalewska nie czytają sondaży. 55 proc. pytanych chce tego referendum - mówiła poseł PO Urszula Augustyn w Sejmie.




• Blisko milion podpisów pod wnioskiem o referendum szkolne to argument, o jaki opozycja opiera sprzeciw wobec reformy edukacji. Posłanki PO w Sejmie w środę (26 kwietnia) podpierały się też sondażami, w myśl których Polacy chcą zdecydować o likwidacji gimnazjów.

• PSL podziela takie stanowisko. Lider ludowców wzywa do "zgody na referendum".

• Dla Platformy mowa o wdrażaniu reformy to pusty argument, bo szkoły i system do września będą funkcjonować na starych zasadach.

• Choć gimnazja nie podobają się Pawłowi Kukizowi, ten polityk także chciałby usłyszeć głos obywateli w temacie edukacji.

W Sejmie posłowie PO, m.in. Urszula Augustym i Krystyna Szumilas, wyrażały wątpliwości wobec linii rządu. Politycy PiS, w tym premier Beata Szydło, nazywają inicjatywę referendum edukacyjnego spóźnioną. Dla rządu reforma już jest wdrażana, a przyzwolenie Polaków na nią dano w 2015, gdy PiS z likwidacją gimnazjów szło do wyborów parlamentarnych.

W czwartek (20 kwietnia) politycy opozycji i działacze Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP), w Sejmie złożyli ponad 900 tysięcy podpisów pod referendum edukacyjnym.

- Oto składamy prawie milion podpisów, podpisów wyborców u Marszałka Sejmu - mówiła w środę (26 kwietnia) poseł Platformy Urszula Augustyn. - Media przyszły nam z pomocą w ostatnich dniach i powtarzały, że premier Szydło mówiła o słuchaniu Polaków. Teraz mówi: "Sorry, jest za późno".

Poseł nawiązując do tej sprzeczności w przeszłych i obecnych wypowiedziach szefowej rządu zdecydowała się zapytać wprost: Czy to perfidia? Kłamstwo? Czy manipulacja? W argumentacji opozycyjnych polityków mocno słychać, że sondaże przemawiają na niekorzyść linii rządu.

Czytaj też: Premier stwierdziła, że referendum jest potrzebne, ale reforma nawet bardziej

- Premier Szydło i minister Zalewska nie czytają sondaży. 55 proc. pytanych chce tego referendum - mówiła jeszcze Augustyn. W badaniach przywoływanych przez poseł nawet 60 proc. obywateli ma chcieć wstrzymania reformy.

Była minister twierdzi: reforma jest tylko na papierze

Poseł Krystyna Szumilas, która sama kierowała MEN, gdy Platforma rządziła z PSL, mówiła:

- Ta reforma jest na papierze - zaznaczyła. - Samorządowcy mówią, że uchwały można zmienić a co najważniejsze w szkołach nic się nie zdarzyło. Gimnazja, które mają być przekształcone w szkoły podstawowe nadal są przystosowane dla starszych dzieci. Nie ma też podręczników a nauczyciele pracują do września w placówkach, w jakich są zatrudnieni.

Czytaj też: Czy można wstrzymać reformę? Decyzja może nadal wisieć w powietrzu

Zdaniem opozycji dokonuje się manipulacji, jeśli mówi się, że na zatrzymanie zmian w edukacji jest za późno.Co więcej, poseł Szumilas przytoczyła podpisy przyniesione do Kancelarii Prezydenta w 2016 roku. Były to próby odwiedzenia rządzących od zmian, po przez wykazanie sprzeciwu obywateli w liczbie około 250 tysięcy podpisów.







×
KOMENTARZE (1)

  • jolka, 2017-04-26 14:49:05

    REFERENDUM !!! i bez ściemy