PARTNER PORTALU
  • BGK

Reprywatyzacja. Dziś decyzja w sprawie Chmielnej 70

  • PAP/KDS    27 lipca 2017 - 12:29
Reprywatyzacja. Dziś decyzja w sprawie Chmielnej 70
Komisja zajmuje się w czwartek (27 lipca) sprawą działki przy Pałacu Kultury i Nauki, jej dawny adres to ul. Chmielna 70 (fot. flickr.com)

W czwartek (27 lipca) poznamy decyzję komisji weryfikacyjnej w sprawie działki przy Pałacu Kultury i Nauki. Jej dawny adres Chmielna 70. Ujawnienie szczegółów dotyczących tej działki rozpoczęło wyjaśnianie afery reprywatyzacyjnej w stolicy.




Komisja obraduje na posiedzeniu niejawnym. Po nim przedstawi decyzję, wraz z uzasadnieniem i opisem zreprywatyzowania nieruchomości. Od decyzji przysługuje skarga do sądu administracyjnego.

Na mocy decyzji, wydanej z upoważnienia prezydent stolicy w 2012 r., działka została przejęta przez osoby, które nabyły do niej roszczenia: Janusza Piecyka, mec. Grzegorza Majewskiego i Marzenę K. (siostrę mec. Roberta N., podejrzaną o fałszywe oświadczenia majątkowe). Miasto przyznało im prawo wieczystego użytkowania działki - mimo, że w latach 50. odszkodowanie za nią dostał jej ostatni właściciel, obywatel Danii Jan Henryk Holger Martin. Po wybuchu afery zrzekli się oni swych praw do działki o wartości ok. 160 mln zł, na której można zbudować wysokościowiec.

W styczniu br. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty b. wicedyrektorowi Biura Gospodarki Nieruchomościami Ratusza Jakubowi R. i "handlarzowi roszczeń" mec. Robertowi N. (obaj są w areszcie) oraz innym trzem osobom. W zamian za decyzje o użytkowaniu wieczystym Chmielnej 70, R. miał przyjąć od N. wartą 2,5 mln zł korzyść majątkową w postaci udziału w nieruchomości w Kościelisku.

Czytaj więcej: Reprywatyzacja. Poseł PiS chce uchylenia decyzji ws. nieruchomości przy Twardej w Warszawie

Po wybuchu afery w sierpniu 2016 r. prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz uznała zwrot działki za pochopny - za co odpowiedzialnością obarczyła trzech zwolnionych wtedy urzędników BGN. Twierdziła, że ukryli przed nią pismo Ministerstwa Finansów dotyczące m.in. spłacenia roszczeń obywatela Danii ws. Chmielnej 70.

Komisja zbadała sprawę na rozprawie 13 lipca. Przesłuchany wtedy jeden ze zwolnionych urzędników BGN Krzysztof Śledziewski mówił, że wydanie decyzji ws. Chmielnej było niezasadne i dzisiaj nie podpisałby się pod nią. Odpierając zarzuty o ukrywanie pisma z MF, przekonywał, że wiedza o tym dokumencie była "powszechna". Zeznawali też Majewski i Piecyk; Marzena K. odmówiła zeznań.

Komisja wezwała wtedy także Gronkiewicz-Waltz, która nie stawiła się, za co ukarano ją 3 tys. zł grzywny. Za cztery niestawiennictwa dostała w sumie 12 tys. zł grzywny.

Dziewięcioosobowa komisja - pod przewodnictwem wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego - jako organ administracji od początków czerwca br. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Komisja uchyliła już decyzje wydane w 2014 r. z upoważnienia prezydent Warszawy o przyznaniu Maciejowi M. prawa użytkowania wieczystego dwóch nieruchomości przy ul. Twardej (skąd Rada Miasta przeniosła gimnazjum) i odmówiła mu przyznania tego prawa. Stwierdziła zarazem rażące naruszenie interesu społecznego przez Gronkiewicz-Waltz oraz jej bierność.

Czytaj więcej: Reprywatyzacja w Warszawie: "Miasto szło na rękę handlarzom roszczeń"







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.